Reklama

Dalej niż bliżej

13/12/2018 22:00
Od minionego weekendu w rozgrywkach koszykarskiej ligi WRO-Basket drastycznie zmniejszył się margines ewentualnego błędu. W sezonie zasadniczym bowiem chwila niedyspozycji mogła kosztować porażkę, ale każdy z zespołów miał jeszcze kilka okazji, aby odrobić ewentualną stratę i ponownie znaleźć się w rywalizacji o najwyższy laur rozgrywek. W fazie play-off takich możliwości już nie ma. Wiedzą o tym zawodnicy dolnobrzeskiego Berendsena, którzy przed rokiem rozpoczęli od niespodziewanego i dość wysokiego zwycięstwa z TST Kogeneracja S.A., ale po rewanżu na drogę do późniejszego finału wkroczyli rywale. W 2.sezonie gry nasza drużyna poprawiła nieco swoją sytuację wyjściową, ale jako pierwsi na ich drodze stanęli zawodnicy Together We Chill, z którymi w fazie zasadniczej nasi koszykarze przegrali po bardzo zaciętym i emocjonującym widowisku (67-68). Sprawa ewentualnego awansu wydawała się więc otwarta. Niedzielny mecz celnym rzutem rozpoczął Dawid Madeja, a później kosz konkurentów dziurawili jeszcze Tomasz Sałapata i lider zespołu Jacek Iłowski, więc otwarcie spotkania należało do zawodników Berendsena (6:0). Rywale szybko jednak uporządkowali szyki i zaczęli skutecznie punktować dzięki czemu najpierw odrobili dystans (8:8), a potem przejęli kontrolę nad spotkaniem, szybko obejmując dość wyraźne prowadzenie (10:17), które w zasadzie dowieźli do końca 1.kwarty (17:23). Na początku 2.części pojedynku w szeregach dolnobrzeżan zagościła lekka nerwowość, gdyż mimo dobrze trzymanej strefy rywale niezmiennie jednak punktowali, a ich przewaga niebezpiecznie rosła (19:34). W ostatnich minutach pierwszej odsłony o swoich umiejętnościach rzutu z łuku przypomniał Rafał Jastrzębski, ale gracze TWC odpowiadali tym samym elementem koszykarskiego rzemiosła i chociaż ich przewaga nieco stopniała, to jednak na kolejną przerwę schodzili z wciąż korzystnym wynikiem (39:47). Po zmianie stron cały czas byliśmy świadkami wyrównanego widowiska, ale w pewnych niuansach gry widać było wyższość po stronie konkurentów, którzy pilnowali prowadzenia, długo rozgrywali swoje ataki i co najważniejsze - były one skuteczne. Dolnobrzeżanie szukali skutecznej metody na odwrócenie losów pojedynku, ale w 3.kwarcie rywale okazali się zbyt mocni, skutecznie pracując na swoją przewagę przed rewanżem (46:64). Na początku ostatniej części zawodnicy TWC ruszyli na coraz bardziej nerwowo grających koszykarzy Berendsena z dużym impetem, a ponieważ mogli sobie już pozwolić na więcej swobody w rozegraniu, to nieustannie powiększali swoją przewagę (48:76) i wydawało się, że w rewanżu nasz zespół będzie już w beznadziejnej sytuacji. W końcówce nasi koszykarze zagrali jednak nieco skuteczniej od konkurencji i choć z całą pewnością przed meczem rewanżowym to nie oni będą faworytem, to jednak odrobina nadziei z całą pewnością pozostała.

BERENDSEN BRZEG D.

- Together We Chill 66-83

(17:23; 22:24; 7:17; 20:19)

zb. - 37:46; as. - 10:15; prz. - 10:7.

Berendsen: J. Iłowski (20pkt.-8zb.-3as.), D. Madeja (16-8-0), R. Jastrzębski (15-4-1), Maciej Szumilas (5-3-3), T. Sałapata (4-5-1), Krzysztof Grzelakowski (4-5-1), Maciej Krupa (2-0-1), Karol Koziński (0-1-0), Marcin Obolewicz (0-1-0), Krzysztof Buck.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości