Reklama

„Kultura jest tam, gdzie są ludzie”. Nowa dyrektorka DOK stawia na koncerty i otwarte drzwi

23/10/2026 17:28

Więcej koncertów, przestrzeń dla lokalnych twórców i współpraca z mieszkańcami – tak swoją wizję Dolnobrzeskiego Ośrodka Kultury przedstawia Renata Łatacz-Olejnik, która kieruje placówką od 1 października. W rozmowie z „Kurierem Gmin” opowiada o pierwszych tygodniach pracy, planach rozwoju i tym, dlaczego na wydarzenia kulturalne warto przychodzić także blisko domu.

– Jak trafiła Pani do Brzegu Dolnego?

– Przyjechałam tutaj, zupełnie nie znając miasta. Wcześniej słyszałam o nim jedynie z opowieści znajomych i osób, z którymi współpracowałam. Zanim jednak przystąpiłam do konkursu, postanowiłam zobaczyć miejsce, z którym powoli zaczynałam się wiązać myślami.

– Patrząc na pałac, w głowie układałam wizje i możliwości działania. Obejrzałam centrum miasta, zajrzałam do biblioteki i siedziby przy ulicy Zwycięstwa. Dopiero później był konkurs i wiadomość o wygranej.

– Jakie doświadczenia zawodowe przywiozła Pani ze sobą?

Reklama

– Zawodowo wychował mnie Wrocław. Tam studiowałam – Akademia Muzyczna, później Uniwersytet Wrocławski. Zaraz po studiach rozpoczęłam pierwszą poważną pracę, gdzie zostałam wrzucona na głęboką wodę: organizacja dużych wydarzeń, festiwali i koncertów. Pracowałam przy przedsięwzięciach odbywających się między innymi na wrocławskim Rynku, Wyspie Słodowej i w dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych.

Zdobywałam wiedzę podczas projektów i szybko zrozumiałam, że organizacja jest tym, co chcę robić zawodowo. Od współpracy z zespołami przeszłam do samodzielnej koordynacji i zarządzania. Później pracowałam również w ośrodku kultury działającym blisko mieszkańców wrocławskich osiedli, z ofertą zajęć dla dzieci, dorosłych i seniorów, współpracując z twórcami oraz stowarzyszeniami. Ta lokalna kultura jest mi bardzo bliska.

Reklama

– W Pani dorobku jest również kierownictwo artystyczne festiwalu „Szanty we Wrocławiu”. Może te doświadczenia uda się przenieść do Brzegu Dolnego? Mamy przecież Odrę, aż się prosi o spotkanie z szantami nad rzeką.

– Wszystko przed nami! Mam i taki plan: dni Odry z przystankiem w Brzegu Dolnym, z muzyką i imprezą szantową. Na pewno mamy w mieście brać żeglarską i fanów muzyki szanty. I niezmiernie cieszy moje oko widok z siedziby DOK na rzekę i tereny przyległe.

– Za Panią pierwsze tygodnie pracy. Jak się Pani tutaj odnajduje?

Reklama

– Rozmawiamy 20 października, więc to dopiero mój dwudziesty dzień pracy, a już czuję się zadomowiona. Zostałam bardzo ciepło przyjęta przez burmistrza, pracowników urzędu i zespół ośrodka.

Dołączają do nas nowe osoby. Mamy ludzi młodych i doświadczonych, z którymi możemy wiele wspólnie zrobić. Jestem optymistką. Uważam, że kultura jest tam, gdzie są ludzie – z otwartymi sercami i chęcią do działania. Można ją tworzyć w małej wsi, osiedlowej świetlicy i dużym mieście. DOK ma duże możliwości, ale również solidne podstawy, budowane przez lata.

Reklama

– Jaki ma być ośrodek pod Pani kierownictwem?

– Otwarty. Chciałabym, aby mieszkańcy wiedzieli, że mogą do nas przyjść ze swoim pomysłem i inicjatywą. Zależy mi na współpracy ze stowarzyszeniami, szkołami, przedszkolami, świetlicami i biblioteką. Powoli poznaję to środowisko i spotykam wiele wartościowych i niezwykle przychylnych osób. Za nami już bal seniora i zainicjowana współpraca z GOPS.

Chcę również dawać przestrzeń lokalnym wykonawcom, zespołom, malarzom, rzeźbiarzom, aktorom i poetom. Ośrodek kultury powinien być miejscem, w którym mogą pokazać swoją twórczość i spotkać się z publicznością.

Reklama

– Pierwszą zmianę widać już w pałacowym holu.

– To prawda. Światło dzienne ujrzały prace uczestników pracowni malarskiej pana Henryka Lidtke. To na razie niewielka wystawa, ale wzbudziła duże zainteresowanie. Oglądają ją osoby przychodzące do urzędu i uczestnicy wydarzeń.

Dla samych twórców to także powód do dumy. Ich obrazy wychodzą z pracowni, mogą być oglądane i doceniane. Uważam, że takie działania powinny być naturalną częścią życia ośrodka.

– Zapowiada Pani również większy nacisk na koncerty.

Reklama

– Tak, zamierzam stopniowo budować regularną ofertę koncertową. Mamy piękną salę w pałacu, która pełni funkcję kinową i koncertową, z dużą sceną oraz zapleczem. Warto ją wykorzystywać i się nią chwalić.

Będziemy proponować różnorodną muzykę, a także wydarzenia teatralne. Chciałabym, żeby mieszkańcy przyzwyczaili się, że można tutaj w DOK regularnie przychodzić na ciekawe spotkania ze sztuką. Już 11 listopada zapraszamy na koncert zespołu „Scena pod Regałem”. To zaproszenie dla mieszkańców z wolnym wstępem.

Reklama

– Dlaczego warto wybrać koncert w swoim mieście, skoro niedaleko jest Wrocław z ogromną ofertą?

– Mniejsze ośrodki mają atuty, które warto docenić. Jest kameralnie, można być bliżej artystów, poczuć atmosferę spotkania. Do tego dochodzą sprawy praktyczne: krótszy i łatwiejszy dojazd, możliwość zaparkowania, mniejsze koszty całego wyjścia.

Chciałabym zachęcić mieszkańców, żeby odkrywali i doceniali to, co mają na miejscu. Czasami szukamy wydarzeń daleko, a ciekawe rzeczy mogą dziać się tuż obok. Wierzę, że dobrą ofertą i przyjazną atmosferą przekonamy ich do częstszego odwiedzania DOK.

Reklama

– Co jeszcze przygotowujecie na 11 listopada?

– Planujemy warsztaty wielopokoleniowe: zapraszamy dzieci, rodziców i dziadków do wspólnego wykonywania biało-czerwonych rozetek, które później będziemy wręczać gościom. Chodzi również o to, żeby pobyć razem i wspólnie przygotować się do świętowania. W najbliższym czasie kolejne działania dla dzieci, między innymi zabawa halloween, rozświetlenie choinki 6 grudnia, w mikołajki. Nowe propozycje chcę wprowadzać pomiędzy stałymi projektami ośrodka.

– Czy dotychczasowe wydarzenia zostają?

Reklama

– Oczywiście. Pisałam o tym już w swojej koncepcji. Nie zamierzam likwidować imprez, które mieszkańcy znają i lubią. Kontynuowane będą: Świąteczny Brzeg Dolny, galowy koncert noworoczny, Dni Brzegu Dolnego i dożynki.

Bez większych zmian toczyć się będą projekty Filmowy Klub Seniora oraz Filmowa Strefa Kobiet, która cieszy się dużym zainteresowaniem. Chcę rozwijać to, co sprawdzone, i uzupełniać program o nowe propozycje.

– Dni Brzegu Dolnego zawsze wywołują duże oczekiwania. Jakie są Pani plany?

– Planujemy dwudniowe wydarzenie z programem dla różnych pokoleń. Chciałabym, żeby młodzież, dorośli i seniorzy znaleźli muzykę, której lubią słuchać, oraz przestrzeń dla siebie. W planie zmiana lokalizacji imprezy. Zależy nam na miejscu bardziej dostępnym dla mieszkańców, ze strefą koncertową, zapleczem dla rodzin z dziećmi i gastronomią. Na szczegóły przyjdzie czas po zakończeniu ustaleń.

Reklama

– Ambitne plany wymagają pieniędzy. Czy budżet pozwoli je zrealizować?

– Ośrodek ma stabilną sytuację finansową i wielkie wsparcie organizatora. Oczywiście koncerty dużych gwiazd są kosztowne. To nie tylko honorarium wykonawcy, ale też scena, technika, odpowiednie miejsce i całe zaplecze. Dni Brzegu Dolnego są naturalną okazją do organizowania takich wydarzeń.

Oprócz stałej dotacji chcę postawić na pozyskiwanie środków zewnętrznych: grantów i funduszy ministerialnych. Zależy mi, żeby również dzięki nim rozwijać ofertę ośrodka.

– Z jakim zaproszeniem chciałaby Pani zwrócić się do mieszkańców?

– Drodzy mieszkańcy, przychodźcie, korzystajcie z wydarzeń, dzielcie się pomysłami, spostrzeżeniami. Życzę sobie i ośrodkowi, żebyście czuli, że to jest wasze miejsce. Mamy potencjał, mamy przestrzeń i ludzi gotowych do działania. Teraz możemy wspólnie tę przestrzeń wypełniać.

Rozmawiała Marta Ringart-Orłowska

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości