- Wtedy przez chwilę byliśmy razem...17 kwietnia 2010 roku wraz z grupą kolegów z Wołowa byliśmy na uroczystościach pogrzebowych w Warszawie - wspomina Wojciech Orłowski. - Wiedzieliśmy, że jest to nasz obowiązek. Kilka zdjęć, wspomnień z tych uroczystości. Krakowskie Przedmieście w ciszy i smutku.
Komentarze