Reklama

Granice manipulacji

04/04/2025 18:22

Nie wiem, czy to kwestia zwykłego braku precyzji, czy może jednak celowej manipulacji, ale po ostatniej sesji Rady Miejskiej w Brzegu Dolnym nie mogę milczeć, bo pomimo upływu czasu temat wraca jak bumerang i pewnie pojawi się na kolejnej sesji. To, co usłyszałam, przekroczyło bowiem granicę, której jako redaktor naczelna lokalnej gazety nie mogę ignorować.

 

Podczas omawiania powodów odwołania pani skarbnik, prawniczka gminy powołała się na artykuł w lokalnej prasie, ( Kurier Gmin nie przechodzi przez gardło żadnej władzy w ostatnich latach w tej gminie) który opisywał przypadki „złego traktowania” czy nawet mobbingu pracowników w urzędzie przez ich przełożonych. Problem w tym, że w naszym tekście nie padały żadne nazwiska, nie było wskazania ani ofiar, ani sprawców. Skąd więc pomysł, by połączyć to akurat z obecną na sali skarbniczką? Skąd próba nadania naszym słowom kontekstu, którego tam zwyczajnie nie było?

Reklama

Gdyby przyszło mi potwierdzać tę absurdalną tezę w sądzie, nie zrobię tego – bo nie ma żadnych podstaw. Nie jesteśmy stroną w tej sprawie, a jednak zostaliśmy do niej wciągnięci. Jak do konkursu na dyrektora GOPS, gdzie usłyszałam, że nie uzgodniono z burmistrzem tekstu. Odpuściłam, bo nie wierzyłam, że komuś nawet do głowy może przyjść, że będzie ustalał z dziennikarzami treść artykułów. Rozumiem, że nowy, niedoświadczony włodarz może mieć mylne pojęcie o współpracy media- władza, dlatego odpuściłam i nie komentowałam publicznie, ale burmistrz nie odpuszczał.

Podczas innej sesji zaatakował prasę, czyli Kurier Gmin, za podanie nazwiska osoby, która wygrała konkurs na stanowisko dyrektora GOPS. Okazało się, że nie została powołana, bo burmistrz rozpisał nowy konkurs, dołożył dwa punkty i uznał, że to redakcja ponosi winę za emocje w komentarzach. Wtedy też milczałam – może faktycznie byliśmy zbyt szybcy, może powinniśmy byli przewidzieć, że wynik konkursu nie oznacza jeszcze nominacji. A burmistrz ma prawo „wybrać”sobie innego dyrektora. Ocenę zostawiam mieszkańcom.

Reklama

Tym razem jednak milczeć nie zamierzam.

Łączenie naszego artykułu z odwołaniem pani skarbnik to już nie tylko nadinterpretacja – to granie lokalną prasą dla osiągnięcia politycznych celów. A to jest niebezpieczna ścieżka. Jeśli pozwolimy, by urzędnicy dowolnie interpretowali treść niezależnych publikacji i wykorzystywali je do własnych rozgrywek, to dziennikarstwo straci swoją wartość, a media lokalne przestaną pełnić swoją podstawową funkcję – informowania mieszkańców.

Nie będziemy narzędziem politycznych wojen. I nie pozwolimy, by ktoś przekręcał nasze słowa, dorabiając im wygodny kontekst. To jest granica, której nikt nie powinien przekraczać.

Reklama

Marta Ringart- Orłowska, Redaktor Naczelna Kuriera Gmin

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/04/2025 23:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości