Reklama

Honorowe pożegnanie

21/12/2018 16:08
Spotkanie, otwierające fazę play-off 37.sezonu zmagań w Ekstralidze wrocławskich rozgrywek ligi WRO-Basket zawodnicy dolnobrzeskiego Berendsena nieco przespali i w konfrontacji rewanżowej czekała ich pogoń na dystansie aż 17 oczek za zespołem Together We Chill. Przy tak wyrównanym poziomie obu rywali strata była naprawdę spora, ale przecież w sporcie nie istnieją rzeczy niemożliwe, więc do rewanżowego spotkania nasz zespół przystąpił z nadzieją na zniwelowanie deficytu i skuteczną walkę o awans do kolejnej rundy rozgrywek. Nie rozpoczęło się jednak najlepiej, gdyż to rywale otworzyli rezultat meczu, a kiedy pierwsze punkty na koncie dolnobrzeżan zapisał Krzysztof Grzelakowski, ci mieli już ich już 5 i przez kolejnych kilka minut utrzymywali swoją przewagę (5:12). W tym okresie rywale znajdowali sobie wiele miejsca na obwodzie i dzięki celnym trójką cały czas kontrolowali rezultat, kończąc 1.kwartę z dodatkową przewagą (13:19). Po krótkiej przerwie, kiedy zawodnicy obu zespołów powrócili na parkiet, ponownie z dystansu trafił koszykarz TWC, ale niemal natychmiast odpowiedzieli Jacek Iłowski oraz Dawid Madeja i z każdą kolejną akcją mecz zaczynał nabierać rumieńców. Kiedy z każdą kolejną udaną akcją rywali szanse Berendsena na awans malały, jednocześnie opadały z nich nerwy i ich gra nabierała płynności i choć nie od razu znalazło to odzwierciedlenie w wyniku, który w pełni kontrolowali przeciwnicy, to jednak nasi gracze coraz szybciej i z większą pomysłowością prezentowali się w ofensywie, a pierwsze skrzypce w tym fragmencie meczu w dolnobrzeskiej orkiestrze grał D. Madeja, choć stan rywalizacji rzutem z łuku wyrównał Maciej Szumilas (34:34). Wprawdzie końcówka 1.połowy należała do zawodników TWC, którzy przed zmianą stron ponownie objęli prowadzenie (37:40), ale gra zawodników Berendsena wyglądała coraz lepiej. Tuż po zmianie stron dolnobrzeżanie po trafieniach Rafała Jastrzębskiego oraz Tomasza Sałapaty ponownie dogonili wynik (44:44), ale w kolejnych minutach ponownie oddali inicjatywę konkurencji, z czego przeciwnicy skutecznie skorzystali i ponownie szala zwycięstwa mocniej wychyliła się na ich stronę (44:53). Wówczas ciężar zdobywania punktów wziął na siebie lider naszej ekipy J. Iłowski, ale choć kilka razy udało mu się oszukać defensywę rywali, to oni jednak przystępowali do ostatniej kwarty z punktową zaliczką (52:58). Ostatnia część gry rozpoczęła się od ponownej punktowej przepychanki, ale tym razem dużo więcej argumentów było po stronie dolnobrzeżan, którzy - wprawdzie nie od razu, ale systematycznie odrabiali stratę, a po dystansowym trafieniu J. Iłowskiego wreszcie objęli prowadzenie (72:69), którego nie oddali już do końcowej syreny. Niestety, pojedynek zakończył się wprawdzie zwycięstwem koszykarzy Berendsena, ale start z pierwszego starcia nie udało się odrobić i w kolejnej rundzie zagrają zawodnicy TWC.

BERENDSEN BRZEG D.

- Together We Chill 82-75

(13:19; 24:21; 15:18; 30:17)

zb. - 45:38; as. - 15:17; prz. - 18:12.

Berendsen: J. Iłowski (26pkt.-7zb.-9as.), D. Madeja (17-16-1), M. Szumilas (13-8-1), T. Sałapata (11-2-2), R. Jastrzębski (11-2-0), K. Grzelakowski (2-6-1), Maciej Krupa (2-1-0), Dawid Szumilas (0-1-1), Marcin Obolewicz, Krzysztof Buck, Karol Koziński.

 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości