Reklama

Integracja prawicy i obecność w kluczowych momentach" – plany Klubu Gazety Polskiej w Wołowie

16/08/2025 14:43

Wyjazd na zaprzysiężenie prezydenta Karola Nawrockiego, integracja środowiska prawicowego w powiecie wołowskim, inicjatywy patriotyczne i stanowisko wobec kluczowych spraw krajowych i lokalnych – to główne tematy rozmowy z Rafałem Zającem, nowym przewodniczącym Klubu Gazety Polskiej w Wołowie.

 Razem z mieszkańcami był Pan w Warszawie na zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego. Był Pan organizatorem wyjazdu, a frekwencja ponoć zaskoczyła.

- Tak, bo miejsca w autobusie rozeszły się w  chwilę. Nie spodziewałem się, że tyle osób będzie chętnych, choć  od lat organizujemy wyjazdy na ważne wydarzenia państwowe, a zaprzysiężenie Prezydenta RP to jedna z najważniejszych chwil w życiu kraju. Tegoroczna kampania była wyjątkowo intensywna, a blisko 54% poparcia dla Karola Nawrockiego w powiecie wołowskim pokazało, jak ogromny potencjał i determinację ma nasza społeczność. Chciałem, aby ci, którzy włożyli serce w kampanię, mogli na żywo uczestniczyć w tym historycznym momencie w Warszawie.

Reklama

- Jakie były reakcje uczestników? Co zrobiło na nich największe wrażenie?

- Najbardziej poruszył wszystkich moment złożenia przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym i wspólne odśpiewanie hymnu. Potężne morze biało-czerwonych flag, poczucie jedności i dumy wśród tysięcy ludzi sprawiało, że każdy czuł się częścią historii. To były chwile, które zostaną w pamięci na całe życie.

- Planujecie kolejne wyjazdy na ważne wydarzenia państwowe?

- Tak, i to na większą skalę. Kolejne wyjazdy planujemy co najmniej dwoma autokarami. Chcemy, aby mieszkańcy powiatu wołowskiego byli obecni w najważniejszych momentach dla kraju. Planujemy też wspólne inicjatywy z innymi Klubami Gazety Polskiej, także w Wołowie, aby działać razem i skuteczniej.

Reklama

- Jakie zadania stawia Pan przed sobą jako nowy przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Wołowie?

- Chcę zintegrować całe środowisko prawicowe w powiecie, wciągając mieszkańców w projekty patriotyczne, historyczne i edukacyjne. Współpraca z Klubami z Wrocławia, Środy Śląskiej czy Trzebnicy pozwoli nam realizować duże, ambitne przedsięwzięcia. Klub ma być miejscem otwartym – każdy, kto ma pomysł i chęć działania, znajdzie u nas przestrzeń do jego realizacji.

- Jak zamierza Pan angażować mieszkańców w działalność Klubu?

Reklama

- Poprzez otwarte spotkania, debaty, wydarzenia plenerowe i działania łączące pokolenia. Chcę, aby każdy, kto czuje odpowiedzialność za Polskę, wiedział, że jest mile widziany. Klub to zespół ludzi połączonych przywiązaniem do wartości konserwatywnych. Nasz ostatni wyjazd był efektem wspólnej pracy takiego właśnie zespołu – pełnego energii i pasji.

- Każdy może zapisać się do Klubu?

- Oczywiście. Klub jest otwarty dla wszystkich, którzy podzielają nasze wartości – patriotyzm, wolność słowa, suwerenność państwa i szacunek dla tradycji.

Reklama

- I będą regularne spotkania, debaty lub wyjazdy tematyczne?

- Tak. Wprowadzamy stały kalendarz wydarzeń: spotkania z ciekawymi gośćmi, pokazy filmów historycznych, wyjazdy do miejsc pamięci oraz debaty o sprawach kraju i problemach lokalnych. Jesienią rozpoczniemy pierwsze przedsięwzięcia, a w planach jest też wyjątkowe wydarzenie – wizyta Prezydenta RP Karola Nawrockiego w powiecie wołowskim. Data nie jest jeszcze znana, ale już dziś szykujemy się, aby powitać go w sposób godny rangi tego wydarzenia.

Reklama

- Jak Pan definiuje "nową prawicę" w obecnej sytuacji politycznej?

- Nowa prawica to energia, odwaga i nowoczesne rozwiązania połączone z wiernością tradycyjnym wartościom. To polityka, która patrzy w przyszłość, ale czerpie siłę z naszych narodowych i europejskich korzeni. Dziś musimy bronić nie tylko polskiej tożsamości, historii i kultury, lecz także fundamentów cywilizacji europejskiej.

- Widzi Pan szansę na zbudowanie w Wołowie silnego zaplecza dla nowej prawicy?

- Tak, i to bardzo dużą. Wyniki wyborów pokazały, że mamy mocny fundament. Teraz musimy go dobrze zorganizować i przekuć w realne działania – od lokalnych inicjatyw po aktywność ogólnopolską. Kluczem jest współpraca prawicy ponad podziałami i szyldami partyjnymi.

Reklama

- Jakie inicjatywy patriotyczne, kulturalne i edukacyjne planuje Klub?

- Będziemy organizować obchody rocznic narodowych, spotkania z kombatantami, warsztaty historyczne dla młodzieży, konkursy wiedzy o Polsce i wyjazdy do miejsc pamięci. Chcemy też promować lokalny patriotyzm i upamiętniać mieszkańców powiatu, którzy walczyli na frontach II wojny światowej, byli ofiarami wojennej zawieruchy czy działali w opozycji solidarnościowej. Już dziś zapraszamy na obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych – 31 sierpnia spotkamy się, by wspólnie uczcić ten ważny dla Polski moment.

Reklama

- Jak Pan ocenia obecną sytuację w Polsce w kontekście nielegalnej imigracji i jakie działania są w tej kwestii najważniejsze?

- Jako Kluby Gazety Polskiej jesteśmy na bieżąco z sytuacją i monitorujemy wszelkie doniesienia dotyczące nielegalnej imigracji, także w naszym regionie. Trzeba jasno powiedzieć, że zgodnie z ustawami o samorządzie gminnym i powiatowym decyzje o rozmieszczaniu cudzoziemców – w tym uchodźców czy imigrantów – na terenie gminy lub powiatu nie należą do kompetencji organów samorządu terytorialnego. Są to wyłączne decyzje administracji rządowej.

Reklama

Dlatego najważniejsze jest, aby kwestia ta była jednoznacznie uregulowana przez państwo w sposób jasny, przewidywalny i zgodny z wolą obywateli. Takim narzędziem wyrażenia tej woli było m.in. referendum, które niestety zostało sprowadzone do poziomu rozgrywek wyborczych.

-  W ostatnim czasie Kluby Gazety Polskiej w całym kraju aktywnie zabierają głos w sprawach związanych z odnawialnymi źródłami energii, działając w wielu miejscach w ramach grup społecznych. Jakie stanowisko prezentuje w tej kwestii lokalny Klub Gazety Polskiej w powiecie wołowskim?

Reklama

- Patrzymy na ten temat przez pryzmat interesu mieszkańców i naszego powiatu. Po pierwsze - doświadczenia innych regionów pokazują, że lokalizacja wiatraków w bliskim sąsiedztwie zabudowań może prowadzić do spadku wartości nieruchomości, a to uderza w dorobek życia wielu rodzin. Po drugie - stawianie wiatraków lub dużych farm fotowoltaicznych na najlepszych gruntach rolnych oznacza, że tracimy powierzchnię, która powinna służyć produkcji żywności. Po trzecie - nasza gmina ma unikalne walory przyrodnicze, w tym tereny łęgowe i trasy migracyjne ptaków, które wymagają szczególnej ochrony. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której inwestycje w OZE będą prowadzone kosztem mieszkańców, rolnictwa i przyrody. Dlatego uważamy, że ta kwestia musi uwzględniać przede wszystkim interes lokalnej społeczności i mieszkańców – nie tylko dzisiaj, ale także w przyszłości.

[email protected]

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości