To nie nasze siedmiokropki szturmują ściany domów i okna. To biedronki azjatyckie szukają jak najmniejszej szpary aby wejść do ciepłego mieszkania i przezimować.
Praktycznie każdej jesieni biedronki azjatyckie (Harmonia axyridis) robią nam swoisty "najazd tatarski". Tak też jest i tego roku- gromadnie owady te wciskają się do domostw aby uciec przed zimnem i znaleźć komfortowe miejsce do zimowania. Mogą też gnieździć się w szczelinach skał, drzew i ptasich dziuplach. Są też pogromcami dla naszych rodzimych biedronek, zjadają ich larwy i konkurują z nimi o pożywienie.
Alergicy, uważajcie!
Niestety, to nie jest całkowicie zwyczajny owad- biedronki te w trakcie ugryzienia wstrzykują z substancję (hemolimfę), w której składzie jest metoksypyrazyna o nieładnym zapachu i właściwościach silnie alergizujących. Po kontakcie z nimi możemy (szczególnie alergicy) dostać silnej reakcji alergicznej łącznie ze wstrząsem.
Co możemy zrobić?
Aby nie trafiały do naszych mieszkań zakładajmy w oknach moskitiery. Biedronki nie lubią zapachu kamfory, cytryny i mentolu. Aby nie kumulowały się na oknach i fasadach domów, możemy zakładać specjalne domki dla owadów. Niekorzystne jest także nadmierne grabienie liści, gdyż to właśnie pod nimi owady szukają schronienia.
(Źródło: za biotech.geek i Lasy Państwowe)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze