Klasztor w Lubiążu nie jest tylko zabytkiem. To miejsce, które jednych zachwyca skalą i pięknem odrestaurowanych wnętrz, innych porusza historią wielkiej utraty i wieloletniej walki o ratowanie opactwa. O tym, czym dziś przyciąga dawny klasztor Cystersów, co najbardziej porusza odwiedzających rozmawiamy z Magdaleną Moskal z zarządu Fundacji Lubiąż, ale również przewodniczką na co dzień oprowadzającą turystów po tym zabytkowym obiekcie z przełomu XVII i XVIII wieku.
Kurier Gmin: Czym klasztor w Lubiążu dzisiaj przyciąga ludzi? Co sprawia, że chce się tu wracać?
Magdalena Moskal: Przyjeżdżają do Lubiąża, aby zobaczyć jeden z największych klasztorów na świecie. To jest ewenement w skali światowej. W Polsce nie ma drugiego takiego obiektu. Na świecie jest ich zaledwie kilka. Można wymienić hiszpański Escorial, austriacki Melk i właśnie klasztor w Lubiążu.
Kurier Gmin: Jak reagują osoby, które są tu po raz pierwszy?
Magdalena Moskal: Najczęściej to nawet nie są konkretne słowa, tylko jedno wielkie: „wow". Po prostu braku......
To jest tylko fragment tekstu - jeśli chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium musisz wykupić dostęp.
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze