To były dni, jakich pracownicy Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego długo nie zapomną. Przed wejściem ustawiały się wielogodzinne kolejki, tysiące osób śledziły transmisję na żywo w internecie, a ogród wyjątkowo pozostawał otwarty nawet w nocy. Wszystko za sprawą jednego niezwykłego mieszkańca szklarni – dziwidła olbrzymiego, jednej z najrzadziej kwitnących roślin na świecie.
To właśnie jego kwitnieniem żył w ostatnich dniach nie tylko Wrocław, ale również media z całej Polski. Miłośnicy przyrody przyjeżdżali z odległych zakątków kraju, by zobaczyć wydarzenie, które trwa zaledwie kilkadziesiąt godzin i może powtórzyć się dopiero za kilka, a nawet kilkanaście lat.
Kulminacyjny moment nastąpił 25 czerwca, kiedy roślina zaczęła się otwierać. Wiedząc, że pełnia kwitnienia potrwa bardzo krótko, Ogród Botaniczny podjął nietypową decyzję – pozostawił obiekt otwarty przez całą noc, tak aby każdy chętny miał szansę zobaczyć niezwykły spektakl natury.
Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów. Przed wejściem ustawiały się długie kolejki, a na wejście trzeba było czekać nawet dwie godziny. W ostatnich dniach ogród odwiedziło około dwa razy więcej osób niż zwykle. Wielu obserwowało rozwój rośliny także przez internetową transmisję na żywo, śledząc dosłownie każdy etap jej wzrostu i rozkwitu.
Dziwidło olbrzymie (Amorphophallus titanum) pochodzi z tropikalnych lasów indonezyjskiej Sumatry. W naturalnym środowisku jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem, a w ogrodach botanicznych zakwita niezwykle rzadko.
Roślina może osiągać nawet trzy metry wysokości i należy do największych kwiatostanów świata. Sławę zawdzięcza jednak przede wszystkim charakterystycznemu zapachowi przypominającemu padlinę lub gnijące mięso. To właśnie dzięki niemu zwabia owady, które odpowiadają za jej zapylenie. Co ciekawe, podczas kwitnienia sama podnosi swoją temperaturę, aby zapach rozchodził się jeszcze dalej.
Dla pracowników Ogrodu Botanicznego było to nie tylko widowisko dla zwiedzających. W czasie przekwitania udało się zabezpieczyć pyłek rośliny, który w przyszłości może posłużyć do zapylania innych okazów w ogrodach botanicznych. To ważny element międzynarodowych działań na rzecz ochrony tego niezwykle rzadkiego gatunku.
Choć kwitnienie dobiega już końca, wydarzenie na długo zapisze się w historii wrocławskiego ogrodu. To pierwszy taki przypadek we Wrocławiu i jedno z najbardziej spektakularnych wydarzeń przyrodniczych tego roku na Dolnym Śląsku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze