Choć kalendarzowa wiosna dopiero co do nas zawitała, w Wołowie czuć ją już wszystkimi zmysłami. W miniony piątek wołowski rynek wypełnił się śpiewem, uśmiechami i setkami własnoręcznie wykonanych kwiatów. Wszystko za sprawą najmłodszych mieszkańców, którzy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i ostatecznie pożegnać zimę.
Pod Urzędem Miejskim zrobiło się wyjątkowo gwarno. Grupy przedszkolaków z „Chatki Puchatka” (Przedszkole nr 1), „Słoneczka” (Przedszkole nr 2) oraz Przedszkola nr 4 zorganizowały barwny korowód. Dzieci przywitały wiosnę energetycznymi piosenkami i radosnymi okrzykami, które niosły się po całym centrum miasta.
Mali posłańcy wiosny nie odeszli z pustymi rękami. Przed urzędem powitała ich Sekretarz Gminy Wołów, Anna Brodziak-Cisak, która dziękując za wprowadzenie wszystkich w świetny nastrój, wręczyła każdemu uczestnikowi słodki upominek.
Wielu przechodniów podziwiało misterne, kolorowe kwiaty, które dzieci niosły w dłoniach. Skąd właściwie wziął się ten zwyczaj?
Tradycja tworzenia sztucznych kwiatów (dawniej z papieru, później z bibuły) jest głęboko zakorzeniona w polskiej kulturze ludowej, szczególnie w obrzędzie tzw. Gaiku (zwanego też Maikiem). Gdy dawni Słowianie uroczyście topili Marzannę (symbol zimy i śmierci), nie mogli wrócić do wsi z pustymi rękami. Wnosili do niej „Gaik” – zieloną gałązkę sosny lub świerku, którą ozdabiali właśnie kolorowymi wstążkami i papierowymi kwiatami.
Kwiaty z bibuły miały konkretne znaczenie:
Symbol życia: W czasie, gdy prawdziwa przyroda dopiero budziła się do życia i na łąkach było jeszcze szaro, kolorowe ozdoby miały „zaczarować” rzeczywistość i przywołać prawdziwe pąki na drzewach.
Magia kolorów: Wierzono, że żywe barwy (czerwień, żółć, zieleń) mają moc odganiania resztek zimy i przyciągania słońca.
Radość i wspólnota: Wspólne robienie kwiatów w domach i szkołach od zawsze integrowało społeczność przed rozpoczęciem ciężkich prac polowych.
Dziś, choć nie zawsze topimy Marzannę, tradycja bibułowych kwiatów przetrwała w rękach naszych dzieci. To piękny łącznik między dawnymi wierzeniami a współczesną radością z pierwszych ciepłych dni.
Patrząc na entuzjazm wołowskich przedszkolaków, mamy pewność – wiosna na pewno zostanie z nami na dłużej!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze