Wczorajsza sesja rady miejskiej w Brzegu Dolnym była pełna emocji. Na obrady przyszli kibice oraz Marcin Żebrowski, członek zarządu KS Rokita, który próbował wyjaśnić, dlaczego klub otrzymał w tym roku tak niską dotację – zaledwie 20 tys. zł. Żebrowski zwrócił się do burmistrza Ireneusza Fury, pytając, co było powodem takiej decyzji. Przyznał, że we wniosku mogły pojawić się błędy formalne, ale podkreślił, że wystarczyłoby zwrócić na to uwagę, aby zarząd mógł je poprawić. – Wszyscy jesteśmy z Brzegu Dolnego, powinniśmy ze sobą rozmawiać – powiedział na sesji.
Przewodniczący rady miejskiej Mirosław Dawidowicz również poruszył kwestię komunikacji, pytając, dlaczego przedstawiciele klubu nie przyszli bezpośrednio do burmistrza, zamiast od razu nagłaśniać sprawę w internecie. Żebrowski odpowiedział, że odbyły się spotkania z burmistrzem, podczas których zarząd klubu był przekonany, że włodarz wspiera KS Rokita. Jednak po ogłoszeniu wyników konkursu i przyznaniu tak niskiej dotacji członkowie klubu stracili do niego zaufanie.
Sesja nabrała jeszcze większej dynamiki, gdy poruszono kwestię Marka Zioły, członka komisji oceniającej wnioski o dotacje, który jednocześnie pełni funkcję wiceprezesa innego piłkarskiego klubu sportowego. Klub ten ma być w konflikcie z drużyną seniorów. Jakiego rodzaju jest to konflikt? Tego nie udało się ustalić.
Burmistrz Ireneusz Fura stanowczo zaprzeczył, jakoby Zioła miał wpływ na wyniki konkursu, a także stwierdził, że nie doszło do konfliktu interesów. Jednocześnie burmistrz skrytykował formę oświadczenia klubu, które wywołało falę negatywnych komentarzy w internecie, i zażądał od zarządu Rokity przeprosin.
Upomniał także radnych, by ci byli ostrożniejsi w swoich wypowiedziach w mediach społecznościowych, ponieważ reprezentują gminę. Na tę uwagę ostro zareagował radny Piotr Bolkowski, który odpowiedział: – Jestem dorosły i świadomy tego, co napisałem. Proszę mnie nie pouczać.
Radny Bolkowski zwrócił uwagę, że zamiast wracać do przeszłości, należy skupić się na rozwiązaniu problemu i ustalić, czy gmina może dofinansować klub na tyle, by ten mógł rozpocząć wiosenne rozgrywki. Burmistrz zaproponował spotkanie przedstawicieli klubu, radnych i władz miasta, aby wspólnie przedyskutować przyszłość KS Rokita 1946.
Sesja zakończyła się jednak bez konkretnych decyzji czy obietnic. Burmistrz przekazał odpowiedzialność w ręce radnych, którzy muszą teraz ustalić, czy istnieje możliwość dodatkowego wsparcia finansowego dla klubu.
Przyszłość klubu wciąż stoi pod znakiem zapytania. Czy gmina znajdzie dodatkowe środki na wsparcie seniorów KS Rokita? A może potrzebna będzie pomoc zewnętrzna? Na te pytania odpowiedź może przynieść zapowiedziane spotkanie. Więcej szczegółów przeczytacie w najbliższym wydaniu Kuriera Gmin.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze