Reklama

Kto protestuje, a kto będzie siedział w domu?

21/10/2020 19:09

Od tygodnia jesteśmy w żółtej strefie. Nakładane są nowe obostrzenia ze względu na wzrost zachorowań. Kluby fitness są zamknięte, w placówkach edukacyjnych dochodzi do zakażeń koronawirusem. Restauracje działają od 6.00 do 21.00. Jak żyją w czasie pandemii nasi mieszkańcy?

Powiat wołowski

Od 17 października powiat wołowski objęty jest żółtą strefą. Obowiązują nas ograniczenia i restrykcje, między innymi:  obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, nauczanie hybrydowe w szkołach wyższych i ponadpodstawowych, restauracje, puby mogą funkcjonować w godzinach od 6.00 do 21.00- nie dotyczy to realizacji usług na wynos, zakaz prowadzenia dyskotek, zawieszenie działalności  basenów i klubów fitness, w kościołach istnieje obowiązek zakrywania ust i nosa, limit 1 osoba na 4 m kw., przyjęcia weselna, komunie itp. max 20 osób.

Na naszym terenie koronawirus atakuje z co raz większym natężeniem. Dobowy przyrost sprzed kilku dni wyniósł 19%- to największa wartość od początku pandemii. Jeden przypadek koronawirusa pojawił się w Liceum Ogólnokształcącym w Wołowie u ucznia i nauczyciela, dwóch nauczycieli jednych z  oddziałów przedszkolnych wołowskich również jest zakażonych. Uczniowie i nauczyciele placówek, wraz z rodzinami przebywali na kwarantannie. Szkoły średnie wprowadziły nauczanie zdalne. Wirus nie omija również Brzegu Dolnego. W związku z potwierdzeniem u jednego z  pracowników szkoły zarażenia wirusem SARS-COV-2, rosnącą absencją nauczycieli oraz pracowników niepedagogicznych zawieszono zajęcia dydaktyczne od dnia 21.10.2020 r., a od dnia 22.10 - również zajęcia wychowawcze i opiekuńcze - do odwołania. Zdalne nauczanie będzie się odbywało od 26 października. 

Reklama

W powiecie wołowskim według danych Wojewody Dolnośląskiego z dnia 20 października, liczba zakażonych to 160, ozdrowieńców- 101. Liczba mieszkańców powiatu to około 50 tysięcy. W czerwonej strefie możemy znaleźć się gdy nowych zakażeń będzie powyżej 12 na 10 tys. mieszkańców.

Branża fitness protestuje, restrykcje w restauracjach

Zamknięcie centrów i klubów fitness wzburzyło nie tylko właścicieli tych miejsc, ale też stałych bywalców, dbających tam o zdrowie fizyczne. Pojawiły się głosy, że miejsca, do których nie przychodzą osoby z grup ryzyka, czyli w podeszłym wieku są zamykane, a kościoły czy restauracje są nadal otwarte. Branża fitness i jej klienci protestowali w Warszawie na placu Zamkowym  przeciw tak silnym restrykcjom, które spowodują kolejne straty dla właścicieli. Przy wiosennym lockdownie branża fitness poniosła 3 mld stratę, była zamknięta jako pierwsza, a otwarta jako ostatnia.

Reklama

Restauracje, bary mogą być czynne od 6.00 do 21.00, po 21.00 możliwa jest usługa "na wynos". Oczywiście obowiązuje limit miejsc, a w lokalu należy mieć zasłonięty nos i usta do czasu zajęcia miejsca, w którym będziemy spożywać posiłek. To kolejna branża, w którą ponownie uderza pandemia i przepisy mające na celu jej zahamowanie. 

Justyna Zgoła- Pamin, Tomasz Pamin- Studio Balans w Wołowie:

Jest to drugie w tym roku zamknięcie naszej działalności, i to kolejny raz, w najważniejszym pod względem zysków okresie. Na razie się trzymamy i czekamy na wyniki rozmów Polskiej Federacji Fitness z rządem. Podobno w sobotę będzie coś wiadomo. Przeraża nas dodatkowo, informacja Ministerstwa Zdrowia o przewidywanych wzrostach zachorowań w następnym tygodniu z obecnych ok. 8 000 do 15 000 a nawet 20 000. To zapewne zaostrzy restrykcje co dla nas jest tym bardziej złą wiadomością. Dlatego nie dziwi nas reakcja niektórych osób na portalach internetowych, którzy nie mogą zrozumieć : dlaczego osoba dbająca o swoją tężyznę fizyczną, a co za tym idzie, polepszająca dzięki temu swoją odporność na wszelkiego rodzaju infekcje, osoba, która jeśli tylko się gorzej czuje, to na pewno nie pójdzie na trening, bo wie , że to nie zdrowe, nie może tego kontynuować nawet w strefie żółtej, w miejscu gdzie na każdym kroku, tym bardziej po pierwszym lockdown wprowadzono pełno obostrzeń sanitarnych.  My potrzebujemy konkretów i bardzo przemyślanych decyzji, a co najważniejsze nie dokładania już niepotrzebnie  stresu przez przypadkowe, nieprzygotowane wypowiedzi i decyzje. To właśnie stres jest dzisiaj naszym największym wrogiem. Pozostało nam mieć tylko nadzieję, ze nie tylko my, ale wszyscy wyjdziemy z tego pojedynku zwycięsko. Co nas nie zabije, to nas wzmocni, a może  i bardziej zjednoczy. Tego życzymy wszystkim w imieniu całego zespołu Studio Balans. 

Reklama

Dominik Drogoń, właściciel pizzerii Papi w Wołowie:

Nie ulega wątpliwości, że wcześniejszy lockdown i obecne obostrzenia wywierają negatywny wpływ na funkcjonowanie branży gastronomicznej. Można to rozważać na kilku płaszczyznach. Po pierwsze wprowadzone limity liczby klientów: to bezpośrednio obniża możliwości obsługi osób na miejscu w restauracji czyli spadek przychodów. Po drugie: wprowadzanie atmosfery strachu. Ludzie instynktownie ograniczają swoją aktywność "na zewnątrz" ( np. ograniczają kontakty ze znajomymi) co również negatywnie odbija się na gastronomii. Organizacja imprez okolicznościowych jest praktycznie niemożliwa przez utrzymanie właściwych odległości dystansu społecznego. Niektóre lokale cierpią przez skrócenie godzin pracy do godziny 21. Duże koszty generuje zapewnienie podwyższonego reżimu sanitarnego (większe zużycie płynów do dezynfekcji, rękawiczki, maseczki, przyłbice). Częściowo dodatkowe koszty generuje większa liczba dowozów do klienta (amortyzacja pojazdu, paliwo, opakowania). Ogólnie rzecz biorąc nie ma żadnych obiektywnych dowodów, że w zakładach żywienia zbiorowego dochodzi do większej transmisji wirusa... Odbieramy to raczej jako dyscyplinowanie społeczeństwa oraz próbę ograniczenia możliwości spędzania czasu w przestrzeni publicznej. Rząd wprowadzając kolejne obostrzenia i uderzając bezpośrednio w różne działy gospodarki takie jak gastronomia, fitness czy przedsiębiorstwa branży eventowej, nie wprowadza realnej pomocy dla podmiotów, w które uderza swoimi działaniami.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości