Reklama

Lubiąż. Przewodnik po opactwie cystersów - część 2

Myśląc o Lubiążu, widzimy okazałą fasadę byłego opactwa. Jednak prawdziwa rewolucja, którą przynieśli ze sobą zakonnicy, dokonała się poza murami. Cystersi byli nie tylko mnichami, ale przede wszystkim genialnymi inżynierami i menedżerami, którzy ukształtowali nasz region na stulecia.

Gdy w XII wieku śląscy Piastowie sprowadzili tu pierwszych zakonników, nikt nie spodziewał się, że na tutejszych nieużytkach wyrośnie potężne, samowystarczalne przedsiębiorstwo. Zgodnie z regułą „ora et labora” (módl się i pracuj), mnisi potrafili dzięki zaawansowanej inżynierii przekształcić rozlewiska Odry w złoto.

Serce tego przemysłu biło na placu klasztornym, na który do dziś wjeżdża się przez charakterystyczną, obronną bramę wjazdową z początku XVII wieku. To za nią tętniło życie dawnego przedsiębiorstwa. Obok potężnego browaru, piekarni czy magazynów, ważnym elementem zaplecza była stara wozownia, w której trzymano transporty z klasztornymi dobrami. O tym, że opactwo było też prężnym urzędem, przypomina z kolei budynek dawnej kancelarii z namalowanym na ścianie zegarem słonecznym, gdzie zarządzano setkami umów handlowych.

Reklama

Tuż obok stoi kościół św. Jakuba, który pełnił funkcję świątyni parafialnej dla rzesz świeckich pracowników, urzędników i rzemieślników obsługujących opactwo.

C.D.N

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/05/2026 11:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości