Wśród mieszkańców powiatu wołowskiego pojawił się niezwykły sportowiec. Przemysław Brodala, mistrz świata federacji XPC w trójboju siłowym, na co dzień mieszka w Brzegu Dolnym i trenuje w Wołowie. Podczas ostatnich zawodów osiągnął imponujący łączny wynik 840 kilogramów – 335 kg w przysiadzie, 195 kg w wyciskaniu na ławce oraz 310 kg w martwym ciągu.
– Były to mistrzostwa świata federacji XPC. Udało się zdobyć tytuł i zrobić naprawdę dobry wynik – podkreśla Brodala.
Choć dziś znany jest jako jeden z najlepszych trójboistów, droga do sukcesu zaczęła się od innych dyscyplin.
– Sport towarzyszył mi od dzieciństwa – była piłka nożna, siatkówka, trochę boksu. Ale siłownia zawsze się gdzieś przewijała. W końcu zrozumiałem, że to jest mój konik – wspomina.
Do pierwszych startów namówił go trener. – Pojechałem na zawody amatorskie, gdzie poziom był naprawdę wysoki. Zająłem drugie miejsce. I już poszło...
Obecnie startuje w kategorii do 125 kg, a w Polsce należy do ścisłej czołówki zawodników tej kategorii.
Jak je mistrz świata? Zaskakująco normalnie – bez przesadnych wyrzeczeń, ale konsekwentnie.
– Zawsze zaczynam od jajek. Pięć to takie minimum na śniadanie. Do tego zazwyczaj jem dwa śniadania – jedno w domu, drugie w pracy. Obiad? Normalnie – ziemniaki, kurczak. Nic wyszukanego, tylko zdrowo i regularnie – mówi.
Mimo ogromnych ciężarów Brodala dba także o kondycję i codzienny ruch.
– Trójboiści często kojarzą się z otyłymi osobami. Staram się z tym walczyć i prowadzić zdrowy tryb życia. Dużo spaceruję – to najlepsze przy dźwiganiu dużych ciężarów. Bieganie za bardzo nie idzie w parze z trójbojem, więc wybieram spacery, pływanie, rower. Zimą najczęściej ląduję na basenie.
Jak podkreśla, najważniejsze to nie siedzieć na kanapie. – Nie siedzimy i nie oglądamy telewizji. Trzeba być aktywnym.
Mistrz świata nie ma wątpliwości – Polska w trójboju siłowym jest bardzo wysoko.
– Jesteśmy mocni. Mamy Agatę Sitko, która niejednego faceta by położyła na łopatki. Mamy Krzysztofa Wierzbickiego, który jako jedyny na świecie podniósł 510 kilogramów w martwym ciągu. To są ludzie stworzeni do tego sportu. Takich nie ma wielu na świecie – wylicza.
Zaprasza młodych do Wołowa. "Każdy może spróbować i sprawdzić, jak silny jest naprawdę"
Przemysław Brodala prowadzi sekcję trójboju siłowego TS-Team przy ul. Kolejowej 2 w Wołowie.
– Zapraszam wszystkich. Każdy może przyjść, spróbować, sprawdzić siebie. Zajęcia prowadzę osobiście, więc nikt nie zostaje bez opieki. To świetna zabawa, można powalczyć sam ze sobą, swoje granice przesuwać. Trzeba spróbować wszystkiego – zachęca.
Mieszkaniec Brzegu Dolnego pokazuje, że światowy poziom sportu może rodzić się lokalnie – w małych klubach, dzięki pasji, konsekwencji i ciężkiej pracy.
– Dziękujemy ślicznie i pozdrawiamy – zakończył sportowiec po rozmowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze