Reklama

Medalowe żniwa

09/01/2019 15:09
Niezwykle udanie ostatnie tygodnie mijającego roku spędził dolnobrzeżanin Łukasz Urbański, który swoją sportową pasję z dużymi sukcesami realizuje na matach brazylijskiej sztuki walki ju-jitsu. Jeszcze w listopadzie nasz reprezentant wziął udział w rozgrywanych w Amsterdamie Mistrzostwach Europy Federacji NAGA, gdzie udał się jako świeżo upieczony mistrz Polski, a po ten zaszczytny tytuł sięgnął na matach w Gnieźnie. Sukcesy budują formę i pozwalają mocniej uwierzyć we własne umiejętności i to było widać po naszym zawodniku w holenderskim turnieju. To właśnie dolnobrzeżanin był jednym z tych, którzy wyznaczali wysoki poziom zmagań w kategorii 76kg w kimonach. Nasz zawodnik rozpoczął listopadową rywalizację bardzo efektownie i bez większych kłopotów przebił się do półfinału imprezy, w którym trafił jednak na renomowanego Hiszpana, a ich starcie było jedną z ozdób amsterdamskich zawodów. Niemal do samego końca ważyły się losy zwycięstwa, ale ostatecznie z tego pasjonującego pojedynku zwycięską ręką wyszedł fighter z Półwyspu Iberyjskiego. Znakomite występy na holenderskich matach mogły więc zakończyć się dla Łukasza bez krążka, gdyż o brąz również trzeba było ostro walczyć i to z reprezentantem gospodarzy. Mimo przychylności trybun to jednak dolnobrzeżanin nadawał ton rywalizacji, w czego rezultacie to on ostatecznie stanął na najniższym stopniu podium. Nasz reprezentant nie odpoczywał długo po niderlandzkiej wyprawie i po raz kolejny swoje umiejętności zaprezentował w mistrzostwach Niemiec, które rozegrały się na matach w Berlinie. Do stolicy naszego zachodniego sąsiada zjechała się cała europejska czołówka, a zawodnik obornickiego Invictus BJJ ponownie stał się jedną z gwiazd zawodów, niepodzielnie rządząc w swojej kategorii wagowej. Krocząc pewnie drogą zwycięstw ostatecznie sięgnął po najwyższy laur berlińskiej imprezy, ale - jak sam twierdzi, obie imprezy to tylko przygotowania do zawodów, które na początku przyszłego roku rozegrają się w Lizbonie. W styczniu do stolicy Portugalii zjadą się bowiem największe asy ju-jitsu, aby stanąć do rywalizacji o mistrzowskie tytuły na starym kontynencie przyznawane przez najbardziej renomowaną organizację IBJJF. Każde zwycięstwo w tych zawodach ważyć będzie naprawdę wiele, a naszemu reprezentantowi życzymy, aby w drodze powrotnej miał co dźwigać.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości