Po ubiegłotygodniowym wypadku na przejeździe kolejowym pojawiły się głosy mieszkańców gminy Wińsko. Podnoszą oni problem źle - ich zdaniem - oznakowanego przejazdu.
– Potrzebna jest sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. To nie jest coś wielkiego o co prosimy. Na tej samej linii za Wołowem też jest taki przejazd kolejowy i tam jest taka sygnalizacja – twierdzi Karol Mendruń, sołtys Małowic.
W reportażu TVP 3 Wrocław, Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK podkreślał, że przejazd kolejowy w Orzeszkowie jest odpowiednio oznakowany. – Jest krzyż świętego Andrzeja, znaki STOP, które nakazują zatrzymać się przed przejazdem, dodatkowo na jezdni są namalowane specjalne pasy – wymienia rzecznik.
Takie zabezpieczenie przejazdu kolejowego, to zdaniem mieszkańców i władz gminy zdecydowanie za mało. – Żadne spowalniacze nie pomagają, ponieważ stojąc prawidłowo na stopie nie widzimy nic. Za dnia jest jakaś szansa, ale wystarczy przesunąć auto trochę, o 5 cm, a już rząd slupów zasłania widok – uważa Jolanta Krysowata-Zielnica, wójt gminy Wińsko.
Jeśli nie poprawi się bezpieczeństwo na przejeździe, mieszkańcy o sprawie chcą poinformować prokuraturę.
źródło: TVP 3
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze