Reklama

Modlitwa, wzruszenie i „belgijka”. Pierwsza taka pielgrzymka z Wołowa do Głębowic

18/05/2026 08:37

W sobotni poranek przy kościele pw. św. Wawrzyńca w Wołowie zaczęła się nowa tradycja. Pątnicy po raz pierwszy przeszli pieszo trasę do sanktuarium w Głębowicach. W drodze towarzyszyli im Kościuszkowcy.

W sobotę 16 maja 2026 roku uczestniczyliśmy w historycznym wydarzeniu na terenie naszej małej Ojczyzny – relacjonuje Izabela Michońska, uczestniczka pielgrzymki. – Każdy niósł w sercu swoją intencję, ale wspólna modlitwa, śpiew, a także cisza i łzy wzruszenia łączyły pielgrzymów.

Trasa wiodła przez zielone, majowe chaszcze i polne drogi, co tylko pomagało oderwać się od codziennego pędu. Dla wielu była to po prostu okazja, żeby na chwilę zwolnić i pobyć z drugim człowiekiem.

Przepiękna trasa wśród zieleni pozwoliła na chwilę zadumy, wyciszenia i zatrzymania – podkreśla pani Izabela. – To była przestrzeń do osobistego odkrywania swojej duchowości, a jednocześnie chwila bliskości i jednoczenia z innymi ludźmi, na którą w galopującym świecie jest coraz mniej czasu.

Reklama

Mimo kilometrów w nogach i powagi intencji, na szlaku nie brakowało też czystej, spontanicznej radości. Najlepszym tego dowodem był moment, gdy zmęczeni wędrowcy... zaczęli tańczyć na drodze.

I nawet odtańczyliśmy „belgijkę” – wspomina Izabela Michońska. – To była wielka energia dla ducha i ciała.

Pielgrzymka zakończyła się w Sanktuarium pw. NMP z Góry Karmel w Głębowicach. Pierwsza edycja pokazała, że chętnych na taki krok nie brakuje, więc za rok na szlaku zapewne znowu pojawią się pierwsi pątnicy.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości