Po sezonach spędzonych na parkiecie Ekstraligi dolnobrzescy Berendseni cofnęli się o krok i w 39.edycji rozgrywek WRO-Basket nasz zespół o rankingowe punkty walczy na poziomie 1.ligi. W pierwszym starciu koszykarzom nie poszło najlepiej i zeszli z boiska jako pokonani, ale w minioną sobotę mogli wreszcie poczuć smak zwycięstwa.
Starcie z Clindent celnym rzutem otworzył Paweł Kozłowski, który po dłuższej przerwie powrócił do zespołu, ale dolnobrzeżanie nie cieszyli się z niego długo, gdyż kolejne skuteczne akcje były dziełem konkurentów. Pierwsze minuty meczu upłynęły więc pod znakiem udanych, prowadzonych w żywym tempie akcji, w których rezultacie żadnej ze stron nie udało się wysunąć na zdecydowane prowadzenie. Rywale punktowali, ale nasi gracze nie pozostawali dłużni i po trafieniu Tomasza Sałapaty Berendseni odzyskali prowadzenie (7:6), które po chwili powiększył o 3 oczka P. Kozłowski. Nasi koszykarze dzięki celnym rzutom Dawida Madeji powiększali przewagę (15:6), ale w końcówce kwarty nieco odpuścili, co wykorzystali rywale i zdecydowanie zniwelowali stratę (15:11). Początek 2.starcia to kontynuacja udanej gry rywali, którzy odrobili stratę (15:15), ale wówczas ponownie skutecznie pod koszem przeciwnika zagrał P. Kozłowski, ale mimo jego udanych akcji naszym zawodnikom nie udało się odjechać od konkurencji i do samego końca tej części gry trwała wyrównana walka, w której rezultacie na kolejną przerwę z minimalną zaliczką schodzili koszykarze Clindent (23:24).
Po zmianie stron wydawało się, że dolnobrzeżan dopadł dłuższy kryzys, gdyż ciągle nie potrafili odnaleźć skuteczności w ofensywie, a rywale cięgle powiększali swoje konto (23:28). Na szczęście strzelecką niemoc przerwał Krzysztof Buck, a w końcówce udane akcje D. Madeji przywróciły prowadzenie Berendsenom (33:30), ale sprawa zwycięstwa miał się rozstrzygnąć w 4.kwarcie, którą lepiej rozpoczęli nasi zawodnicy (37:30). Rywale zmniejszyli stratę rzutem z dystansu, ale widać już było, że trudy tego meczu lepiej wytrzymali dolnobrzeżanie, którzy coraz pewniej kontrolowali przebieg rywalizacji, mocno broniąc pod własnym koszem i skutecznie rozgrywając swoje akcje w ofensywie. Wynik meczu ustalił Karol Koziński, pieczętując zasłużone zwycięstwo drużyny Berendsena.
BERENDSEN BRZEG DOLNY
- Clindent 48-34
15:11; 8:13; 10:6; 15:4
BERENDSEN: D. Madeja (20pkt.-5zb.-0as.), P. Kozłowski (13-5-4), T. Sałapata (6-9-1), K. Buck (4-5-0), Krzysztof Grzelakowski (3-7-1), K. Koziński (2-1-0), Dawid Szumilas (0-2-2), Krzysztof Racki (0-2-0), Marcin Obolewicz.
WRO-Basket - 1 .LIGA (grupa A)
1.
Clinident
3
5
+17
2.
BERENDSEN
2
3
+11
3.
Basket Kids
2
3
-4
4.
2Hills Basket
2
3
-10
5.
Pio Studio
1
1
-14
W niedzielne popołudnie swój kolejny mecz w innej z wrocławskich lig - DALK, rozegrali zawodnicy Basket Team Lubiąż. Nasz zespół do tej pory miał na koncie 3 porażki i kolejną próbę przerwania złej serii jego gracze podjęli w starciu z 2 Hills Basket II. Już początek tej konfrontacji pokazał jednak, że nie będzie to łatwe i chociaż po udanych akcjach rywali skutecznie odpowiedzieli im Maciej Gliszczyński wspólnie z Jarosławem Kochmańskim (4:4), to szybka trójka konkurentów ponownie ostudziła animusz lubiążan, którzy wprawdzie nie odpuszczali, ale ciągle musieli gonić wynik, a ten po kolejnym dystansowym trafieniu konkurentów urósł do niebezpiecznych rozmiarów (7:17) i jeszcze przed pierwszą przerwą rywalom udało się powiększyć przewagę (7:19). Początek 2.kwarty to udane ataki przeciwników, którym celnym rzutem odpowiedział M. Gliszczyński, ale jego punkty nie odmieniły przebiegu gry. Tylko momentami - jak choćby trafienie zza linii 6,75m Bartosza Bukiewicza, budziła się nadzieja na nawiązanie walki i korzystny wynik, ale konkurenci cały czas grali na przyzwoitym poziomie i dzięki udanym atakom coraz pewniej kontrolowali nie tylko wynik, ale i przebieg całego meczu, schodząc na przerwę z wyraźną przewagą (20:37).
Drugą połowę lubiążanie rozpoczęli od serii strat i niecelnych rzutów, którą przerwały dopiero punkty Marcina Tomczaka, ale rywale wcześniej zdołali rozegrać kilka skutecznych ataków, więc ich przewaga cały czas rosła (22:41). Koszykarze 2 Hills Basket II zdecydowanie panowali na parkiecie, testując defensywę BTL zarówno pod samym koszem, jak i na dystansie i w obu przypadkach znajdowali w niej luki, które pozwalały im na powiększanie przewagi i pewne zmierzanie do zwycięstwa, gdyż przed decydującą kwartą zdołali sobie wypracować bardzo wyraźną przewagę (32:56). Na początku ostatniej części meczu skutecznie pod koszem rywali zagrał M. Gliszczyński, ale chwilę później konkurenci trafili z dystansu, co mocno utemperowało ewentualne zapędy lubiążan i w połowie kwarty sprawa zwycięstwa była praktycznie rozstrzygnięta (36:72). Niedzielny mecz celną trójką zakończył M. Tomczak, ale jego trafienie nie miało już znaczenia i nasz zespół zanotował na swoim koncie kolejną porażkę.
BASKET TEAM LUBIĄŻ
- 2 Hills Basket II 51-84
7:19; 13:18; 12:19; 19:28
BTL: J. Kochmański (18-14-2), M. Gliszczyński (14-2-4), B. Bukiewicz (9-4-1), M. Tomczak (8-11-2), Michał Garncarz (2-2-0), Rafał Ożóg (0-5-0).
DALK - 2 .LIGA (grupa C)
1.
Szukamygraczy.pl
4
8
+103
2.
Potężne Bąbelki
3
5
+9
3.
2Hills Basket II
2
4
+45
4.
BASKET TEAM LUBIĄŻ
4
4
-91
5.
Sto Twarzy Grzybiarzy
2
3
-8
6.
B-Ball Styl Dzierżoniów
2
2
-34
7.
Diabełki
1
1
-24
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze