Decydują, budują i tworzą. Jedni dla dobra wspólnego, inni dla posady czy prestiżu. Rok 2020 był szczególny. Pandemia zatrzymała wiele osób przed działaniem, ale wielu ruszyło do pracy z podwójnym zapałem. Oto lista najbardziej wpływowych osób, wytypowanych przez redakcję Kuriera Gmin.
Paweł Pirek - burmistrz Brzegu Dolnego. Jednym ruchem wybił się na prowadzenie. Z 12 miejsca awansował w naszym rankingu na miejsce 1. Burmistrz Brzegu Dolnego z PO przekonał starostę z Wołowa z PiS do radykalnych zmian w służbie zdrowia. Ta decyzja zmienia bieg historii powiatu. Szpital powiatowy, po przeniesieniu do Brzegu Dolnego oddziału wewnętrznego, znajdzie się poza głównym miastem powiatu. Tym samym spełni się marzenie, o którym śnili politycy PO, DiS-u i IS Razem od momentu powstania powiatu czyli od 1998 roku -uczknąć „kawałek powiatu” z Wołowa. Oby nie były to tylko ambicje schodzących ze sceny polityków i stare porachunki, bo ucierpią na tym wszyscy mieszkańcy, którzy już teraz leczą się we Wrocławiu czy Lubinie.Stanisław Jastrzębski, radny powiatu, były burmistrz Brzegu Dolnego to ciągle ważna postać w powiecie. Nie schodzi ze sceny, chociaż ma w kieszeni prawomocny wyrok sądu. W tym roku zasłynął na billboardach, zarabiał jako urzędnik więcej niż burmistrz Brzegu Dolnego. To z pewnością ważna i kontrowersyjna postać lokalnej polityki, ale jego wpływy ciągle nie zmniejszają się. Koledzy z koalicji z Prawa i Sprawiedliwości udają, że nic się nie stało, że współpracują ze skazanym, więc nie ma tematu na tzw. salonach. Jak mówią jego oponenci „to on jest głównym napędowym konfliktu wołowsko - brzeskiego”. I z powodzeniem udaje mu się grać na tych emocjach. Tak jak w ubiegłym roku zostawiamy go na pozycji drugiej, ale mocnej, utwierdzonej przez lokalny PiS.Janusz Dziarski, starosta powiatu wołowskiego - z ubiegłorocznego 4 przechodzi na 3 miejsce w naszym rankingu. To był dla niego trudny rok: choroba, pandemia i ciężkie decyzje, wynikające z umowy koalicyjnej, sprawiły, że został zepchnięty przez silnego koalicjanta z pola widzenia. Oskarżany przez radnych Wołowa, że „sprzedał ich gminę, za stołek”, to łatka, z którą przyszło mu się zmierzyć w tym roku. Jedną decyzją - zgodą na przeniesienie oddziału szpitalnego z Wołowa do Brzegu Dolnego - wywarł największy wpływ na zmianę biegu historii powiatu wołowskiego, a może i dał początek jego rozbiorowi. Brzeg Dolny, mając szpital i dwie szkoły średnie, spokojnie może dalej powalczyć o przejście do innego powiatu, co chciał zrobić już w poprzedniej kadencji, ale był za słaby. Starosta też nie zażegnał konfliktu z gminą Wińsko, która podtrzymuje przejście do powiatu lubińskiego. Dodatkowo zafundował sobie konflikt na własnym podwórku czyli w Wołowie. Jak zakończą się jego rządy? Oby nie jak Władysława Wygnańca, którego syn Bolesław zakładał klasztor cystersów w Lubiążu.Dariusz Chmura, burmistrz Wołowa - z powiatu musiał wycofać się, bo po rozpadzie koalicji, którą tworzył z PiS-em, walczy tylko z rządzącymi tam przy pomocy swoich radnych. Przyjął funkcję kontrolną, ale nie spoczywa na laurach. Buduje swoje zaplecze i ściąga ciągle najwięcej pieniędzy dla gminy z zewnątrz niż dotychczasowi burmistrzowie. Tracąc służbę zdrowia rękami radnych z Wołowa, zrozumiał, że musi liczyć sam na siebie. Po decyzji Janusza Dziarskiego, jego byłego współpracownika i kolegi, dotarło do niego, że w polityce nie ma przyjaciół. Wołów traci szpital, a burmistrz robi szach mat i zapowiada budowę przychodni. To decyzja typu: być, albo nie być. Jeśli powiaty stracą szpitale i przejmie je rząd, nowa przychodnia będzie dla gminy najlepszą inwestycją i wyczuciem zmieniających się na rynku trendów. Skoro udaje się to prywatnym jednostkom, to dlaczego ma na tym stracić gmina? Jednak łatwo nie będzie. Burmistrz ma też silną opozycję, która trzyma go mocno za nogawki, aby więcej nie mógł już nic zrobić. Łatwo nie ma, ale to nie on na końcu będzie rozliczany z decyzji radnych powiatowych i zarządu powiatu. A to one pogrążają gminę Wołów, która jako stolica powiatu traci na znaczeniu.Krystyna Fesz-Chlebowska, dyrektor Sanepidu w Wołowie - kobieta, która pokazała siłę, konsekwencją i opanowanie sytuacji w pandemii. Nie raz było ciężko i głośno o pracy jej zespołu, ale razem z pracownikami pokazała, że ta nowa sytuacja jest dla niej do przejścia, opanowania dzięki pracy, którą wykonywała z tytaniczną siłą. Wpływała i gasiła pożary, które wybuchały w związku z szerzącą się epidemią.St. bryg. Wojciech Maciejewski, komendant Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Wołowie. Należy mu się wielki szacunek za organizację pracy, dobór pracowników strażaków, którzy w czasie pandemii pokazali, że nie tylko gaszą pożary, ale i ratują ludzi w czasie, gdy brakuje karetek i personelu medycznego. Strażacy zawsze byli na czas. A ten czas był szczególny i oni pokazali pełną gotowość w boju. Dziękujemy im wszystkim.Młodszy inspektor Przemysł Laskowski, komendant Powiatowej Policji w Wołowie, policja w mienionym roku nie miała łatwo. W czasach i pandemii i strajków kobiet została wystawiona na dodatkową próbę. Wołowscy funkcjonariusze poradzili sobie balansując w lokalnych warunkach, bardzo dobrze. Nie raz policja była narażona na hejt, podważanie ich pracy, ale z konsekwencją wykonywała swoje obowiązki. Komendant miał dobry wpływ na organizację pracy swoich pracowników, czym pokazał, że w trudnych warunkach konsekwencja jest najważniejsza.Elżbieta Bereza, założycielka Stowarzyszenia dla Osób Niepełnosprawnych w Wołowie. Należy się jej ogromny podziw za wpływ na wszystkich samorządowców, polityków, sponsorów, każdego, kto by mógł dołożyć grosik do wielkiej budowy. Budowa Niezwyklej Krainy, domu w którym całodobową opiekę znalazły niepełnosprawne osoby, po latach walki, stała się faktem. Kobieta-siła i moc.Piotr Milczanowski, prezes spółki Miedziowe Centrum Medyczne w Lubinie, członek Rady Politycznej PiS, spadł w naszym rankingu z 1 miejsca na 9 miejsce, bo po rozmowach o koalicji PiS - PO - SLD - PSL, zniknął z lokalnej sceny samorządowej. Jakby jego misja skończyła się. Można się tylko domyślać, że obecnie trzyma w ryzach koalicję i przekonuje starostę z Wołowa, że to dla jego dobra (bo może stracić nie tylko funkcję starosty, ale i członka partii). Pracuje i zarabia w Lubinie, więc jego życie toczy się poza powiatem. Mocno związany z Brzegiem Dolnym (był tam radnym, wicedyrektorem brzeskiego LO, najpierw związanym z dolnobrzeskim DiS-em, a po konflikcie z nimi, związał się z wołowską prawicą, ale jako były mieszkaniec Brzegu Dolnego zawsze miał tam ulokowane serce). To najprawdopodobniej dzięki niemu Brzeg Dolny ma dalej liceum Ossolińskiego i będzie miał oddział wewnętrzny szpitala. A co on ma z tego brzesko-wołowskiego konfliktu?Jarosław Iskra, wicestarosta powiatu wołowskiego, awansował z 44 miejsca aż na miejsce 7. Za co? Za swoją przebiegłość negocjacyjną jak się mówi w kuluarach. Przez kilka miesięcy przekonywał skutecznie opozycję w powiecie, że jego mocodawcy - włodarze Brzegu Dolnego chcą zawiązać z nimi koalicję w powiecie. Tak uśpił ich czujność i zdobył zaufanie, że urzędująca koalicja zdążyła zawrzeć pakt o „wyprowadzeniu” z Wołowa oddziału wewnętrznego szpitala. Stanowił mocny pomost informacyjny między opozycją a koalicją. Jednak zasłynął swoim protestem ulicznym krzycząc „je…ć PiS”, z którym na co dzień siedzi w koalicji przy jednym stole. Na ulicy miał ogromny wpływ na młodych ludzi, którzy z dumą patrzyli na „swojego” wicestarostę. Po protestach nawet policja nie odważyła się go „zaprosić” na przesłuchanie, chociaż pewnie najwięcej miałby do powiedzenia.Ewa Fura, radna Brzegu Dolnego, która zasłynęła w tym roku wywieszeniem billboardu w mieście pokazującego jak wygląda „układ” byłego i obecnego burmistrza Brzegu Dolnego. Jedyna krytykująca w radzie gminy włodarzy i nie bojąca się im przeciwstawić. Szacunek za odwagę, bo w małym miasteczku, aby przeciwstawić się władzy, trzeba mieć dużo odwagi. Siła jest kobietą.Kamil Jeżyna, radny powiatu wołowskiego: zasłynął podnoszeniem w debacie publicznej trudnych tematów i ze złożenia rezygnacji z zasiadania w zarządzie powiatu, czym wyraził swój bunt przeciwko braku porozumienia, konsultacji, wspólnego działania dla dobra wszystkich mieszkańców. To głos młodego pokolenia, który próbuje się przebić i pokazuje inny, nowy styl uprawiania polityki. Obecnie ma wpływ na opozycję poza radą gminy próbując tworzyć nowe struktury pod przyszłe wybory.Bohdan Stawiski, pochodzący z Wołowa, dyrektor Wydziału Komunikacji i Dialogu Społecznego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego. Inicjator wydania książki „Wołów historia miasta”. Odpowiedzialny za wizerunek Bezpartyjnych w terenie. Dzięki tak silnej reprezentacji w urzędzie marszałkowskim Wołów ma w województwie wsparcie, aby być ciągle w tzw. „budowie” (drogi, ronda, a może i obwodnica). Wszystko to dzięki dobrej współpracy samorządowców na szczeblu gmina - województwo. To przykład, jak można współpracować ponad podziałami, odległościami czy interesami partyjnymi, które w tym przypadku nie obowiązują. Liczą się tylko interesy mieszkańców, nie partii.Piotr Burdach, prezes PCM, powiatowej spółki zarządzającej szpitalami i przychodniami. Nie ma obiekcji, aby wykonywać zadania narzucone mu przez decydentów. Zapewne przeminie, jak większość prezesów, którzy byli przed nim, ale jego decyzje i wpływy zapamiętają wszyscy mieszkańcy powiatu wołowskiego, bo służba zdrowia będzie już wyglądać zupełnie inaczej. Pytanie czy przetrwa?Jolanta Krysowata-Zielenica, wójt gminy Wińsko, nie przejmuje się krytyką, której ma coraz mniej. Największych oponentów pokonała, albo w sądzie, albo w wyborach. Sprowadza posłów i przecina wstęgi kolejnych inwestycji, które czasami wyglądają jakby ktoś malował trawę na zielono. To, co najlepiej jej wychodzi, to propaganda własnej pracy. Sama robi, sama się chwali. Jak sama o sobie mówiła: byłam reżyserką - wiem, jak nakręcić film. Film w Wińsku cały czas się kręci. A wójt sięga swoimi wpływami do kieszeni, nie tylko podatników, ale i uruchamia posłów, ściągając ich w zamian, aby przecinali wstęgi. Zasłynęła najbardziej zamieszaniem z odłączeniem gminy od powiatu. W kuluarach samorządowcy mówią o niej „koń trojański” wpuszczony na salony, przewrócił stolik.Maciej Nejman, radny powiatu, były starosta. To obecnie ambasador wołowskich interesów w powiecie. Jego doświadczenie bycia w lokalnej polityce na najwyższych stanowiskach - od zastępcy burmistrza Wołowa po starostę - daje mu mandat zaufania w sprawach służby zdrowia czy społecznych. Ma dużą wiedzę, której nie może obecnie do końca wykorzystać na polu powiatowym, ale za to dobrze sprawuje funkcję kontrolną. Jego pytania, puenty nie raz wyprowadzają z równowagi rządzących powiatem.Piotr Kozdrowicki, radny gminy Brzeg Dolny. Zasłynął odważnymi wypowiedziami w przestrzeni publicznej podczas strajku kobiet i debaty nad odebraniem honorowego obywatela kardynałowi Gulbinowiczowi. Nie daje się wciągnąć w dolnobrzeskie schematy, że „burmistrz ma zawsze rację”. Ma swoje zdanie i wpływy, i wsparcie, które widać poza granicami powiatu. Aktywny człowiek lewicy i młodego pokolenia z nią związanego.
Adrian Wawrzyniak, przewodniczący powiatowych struktur PiS. To ciągle jeden z największych zagrożeń wójt Krysowatej. Walczą o ten sam elektorat. Wawrzyniak nie przebierał w słowach, zasłynął swoimi wypowiedziami po strajku kobiet. I wstrząsnął lokalną koalicją PO-PiS w powiecie na tyle skutecznie, że na kolejnych strajkach nikt już nie ujrzał na ulicy wicestarostyAnna Brodziak - Cisak, sekretarz gminy Wołów od początku rządów burmistrza Dariusza Chmura, specjalistka od służby zdrowia, która najpierw w starostwie opracowywała plan oddłużania służby zdrowia w 2008 roku, a później pracowała przy tworzeniu spółki PCM. Dziś zasiada w radzie nadzorczej spółki, broniąc sensu jej powołania i interesów gminy Wołów. Ogromne doświadczenie samorządowe, wiedza i zaangażowanie.Rafał Borzyński, prezes Przedsiębiorstwa Wodno-Kanalizacyjnego w Wołowie. W tym roku pochłonęły go obowiązki w firmie, ale nadal obecny jest na każdym gruncie działalności gminy. Był widoczny szczególnie podczas pandemii, pomagając mieszkańcom i instytucjom.Michał Gołąb, radny powiatu. Choć usunął się w cień, stracił stanowisko wicestarosty, czujnie przygląda się działaniom wójt i jej ludziom. Niezwiązany z żadną partią, wierzy, że obnaży jej słabości. Buduje w Wińsku opozycję i czeka na rozpoczęcie walki o władzę.Aleksandra Cholajda-Miłkowska, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Ossolińskiego w Brzegu Dolnym, pokazała, że po trupach, ale zrobi jeden z najlepszych naborów do szkoły w powiecie. Zatrudniła nauczycieli z innych szkół, przekonała uczniów i ich rodziców, że Ossolińczycy są najlepszą szkołą w powiecie. Wielu jej uwierzyło. Nabór wykonany. Teraz wszyscy czekają na wyniki.Robert Stępień, radny gminy Wołów, a przede wszystkim dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy. W dobie pandemii pod jego rządami urząd poradził sobie bez problemu z wypłatą pomocy dla przedsiębiorców i pożyczkami. Dobra organizacja pracy sprawiła, że nie tylko bezrobotni, ale i przedsiębiorcy otrzymali wsparcie.Wiesław Klimkowski, prezes PCC Rokita. Jego osobista kontrola firmy i pracowników zdała egzamin w czasie pandemii. Ta największa firma w powiecie dobrze poradziła sobie z szerzącym się wirusem. Kontrola i wpływy prezesa wychodzą daleko poza zakład. Liczą się z nim i włodarze gminy, i mieszkańcy, bo to jeden z największych pracodawców regionie. Pracuje tu sporo lokalnych polityków i ich rodzin. I ta współpraca dobrze się układa. Pracodawca reklamuje się w samorządowej gazecie, a władza patrzy spokojnie, kiedy firma wycina tysiąc drzew w mieście. Tą akcją w minionym roku obie instytucje: gmina i firma postawiły w stan gotowości nawet mieszkańców.Ks. Krzysztof Kanton, proboszcz parafii w Wołowie. Choć sam wzbrania się przed wpływem na lokalną społeczność, jako kapłan, w czasie protestów odegrał bardzo dużą rolę w nauczaniu i zjednywaniu sobie mieszkańców. Poniósł tego konsekwencje, kiedy doniesiono na niego na policję, że nie przestrzega obostrzeń w czasach pandemii.Wojciech Orłowski, wieloletni działacz między innymi Towarzystwa Miłośników Kultury Kresowej, związany od 20 lat ze stowarzyszeniami kresowymi. Inicjator zbiórek paczek i zniczy na kresy oraz wyjazdów w ramach odbudowy polskich cmentarzy na Ukrainie. Organizuje współpracę polsko - ukraińską pomiędzy gminami i stowarzyszeniami, instytucjami państwowymi - IPN, Radą Pamięci Walki i Męczeństwa. Upamiętnia ludzkie historie, spisując ich losy. Współautor książek (między innymi „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Ludobójstwo na na Kresach południowo- wschodniej Polski w latach 1939-1946) o kresach i wielu publikacji prasowych o zagładach polskich wsi na kresach. Organizator konferencji naukowych. Razem z działaczami kresowymi wpływa, motywuje i pracuje na rzecz tych, którzy potrzebują pomocy, bo zostali poza granicami kraju, nie mając wyboru.Rafał Połeć, prezes spółki Emka Inwest firma, którą już typowaliśmy w naszym rankingu w ubiegłym roku. Właściciele z konsekwencją „budują” osiedle Warzyń, upiększając miasto i pokazując, że nowoczesne blokowiska mogą wyglądać jak stylowe dzielnice, nawet w małych miasteczkach.Kamil Uchnast, trener Avasatare Taekwon-do ITF. Avasatare to licencjonowany klub sportowy Polskiego Związku Taekwon-do z sekcjami w Brzegu Dolnym i Wołowie, zrzeszający ponad 100 ćwiczących w 6 grupach szkoleniowych. Jego zawodników i trenera nie zatrzymała nawet pandemia. Trenuje, uczy i wpływa pozytywnie na młodych ludzi. Ma wyniki i zaufanie rodziców i dzieci, których trenuje.Leszek i Julia Kołtunowie - do znanego męża - trenera, w naszym rankingu dołączyła żona Julia. Pracują w swojej profesji, czasami łącząc pasje. Leszek Kołtun z konsekwencją trenuje młodych bokserów wpływając na ich wzorowe postawy, a jego żona Julia - uczy kobiety, jak ładnie wyglądać, zarabiać pieniądze i być szczęśliwą. W czasie pandemii wiele kobiet dzięki spotkaniom z nią na Facebooku, mogła uczuć się kobiecości.Sylwia Kacza, prezes i Łukasz Siczek, wiceprezes Przedsiębiorstwa Budowy i Utrzymania Dróg i Mostów w Wołowie. To jedna z firm lokalnych, która od lat buduje drogi w powiecie. Dzięki wykonanym pracom przez jej pracowników, nasze drogi zmieniają się, nasze miasta pięknieją, a firma się rozwija. Brawo!
Jadwiga Rosa, sołtys Biaław Małych, obroniła sołectwo przed likwidacją. Silna kobieta, inicjatorka wielu akcji społecznych, budownicza i propagatorka pikników. Poza tym kobieta, która silą woli, przenosi góry i napełnia otuchą tych, którzy stracili nadzieje.Sebastian Drabik, właściciel przychodni w Brzegu Dolnym. Rozwija swoją przychodnię, zatrudnia specjalistów. Pokazał, że nawet w pandemii można zwalczyć nie tylko chorobę, ale i trudności, a pacjenci są mile widziani w przychodni. Teleporady, lekarze na godziny i duży wybór specjalistów, to cechy, które wyróżniają tę placówkę na tle innych.Ks. Marian Rapacz, proboszcz który potrafił zmotywować parafian Radecza, Żerkowa, Bukowic, aby wspólnymi siłami, razem z mieszkańcami Rościsławic, wybudowali plebanię. W czasach trudnych dla kościoła, pandemii, to wielki wyczyn i pokazanie, jak wielką siłę i wpływy mają duchowni, którzy potrafią zebrać wokół siebie wspólnotę. Pokazał, jak można zjednoczyć ludzi pomiędzy gminami, podziałami, różnicami zdań. Wielki szacunek.Jan Janas, wiceburmistrz gminy Wołów, to pierwszy w gminie po burmistrzu człowiek od zadań trudnych i kontaktu z mieszkańcami, rozwiązywania sporów. Doradca Chmury w sprawach służby zdrowia.Urszula Wojtyło, radna powiatu, dyrektor SP nr 1 w Wołowie. Jej trafne pytania z zakresu ekonomii nie raz wprowadzają w zakłopotanie rządzących w powiecie. Kontroluje, pyta i docieka, motywując innych radnych. Nie ocenia. Zawsze merytorycznie przygotowana.Andrzej Rajzer, przewodniczący powiatowej rady seniorów, łączy pokolenia, wspiera seniorów zrzeszonych w radzie powiatowej, inicjuje akcje i współpracuje z każdym na wielu płaszczyznach. Wspierał seniorów dając im otuchy podczas pandemii. Wielka siła.Aneta Piątek - Zwierzak, trenerka personalna, właściciela Klubu Fitnessacja - „nasza lokalna Chodakowska” mówią o niej ludzie. Trenuje, motywuje, układa diety i prowadzi rozmowy motywujące na grupach na Facebooku. W czasie pandemii dla wielu kobiet takie spotkania były ważne. Motywowała je do pracy nad sobą w tym trudnym czasie.Amelia Owczarzak, właścicielka firmy Glorian świadczącej usługi pogrzebowe. To jedna z najbardziej znanych firm pogrzebowych w powiecie wołowskim. W czasie pandemii firmy pogrzebowe spełniały swoją ważną rolę i głośno było o tych, które stanęły na wysokości zadania. Wielki szacunek za profesjonalne podejście i wspieranie rodzin w tych trudnych chwilach.Józef Szumilas, radny powiatu wołowskiego, członek zarządu. Kiedy wydawało się, że po przejściu na emeryturę ze szkoły, gdzie był dyrektorem, przejdzie na zasłużony odpoczynek, dostał propozycję dalszej kariery politycznej w zarządzie powiatu. To ważny głos rozsądku w tej koalicji. Tonujący nie raz ataki.Zbigniew Skorupa, radny powiatu - mimo że nie objął żadnej liczącej się funkcji w tej kadencji samorządu, to ciągle ważna postać na scenie politycznej. Doświadczenie zawodowe i samorządowe stawia go najwyżej ze wszystkich radnych. Chociaż mało mówi, swoje wie i swoje robi i wpływa dalej na funkcjonowanie powiatu, mimo upływających lat.Rafał Zając, dyrektor Miejskiej Biblioteki w Wołowie. Ale to także działacz partii Porozumienia Jarosława Gowina, związany z większością instytucji kulturalnych w Wołowie. Był dyrektorem domu kultury, zastępcą szefa w ośrodku sportu, pracował w dziale promocji gminy. Jego doświadczenie zawodowe daje mu siłę i pozycję w lokalnym środowisku od blisko 15 lat.Artur Różycki, lekarz weterynarii, właściciel Przychodni Podaj Łapę - to on stoi za akcjami adopcji psów, edukacji mieszkańców, wpływa, uczy i pomaga, nie tylko zwierzętom, ale i ich właścicielom.Anna Michalska, radna i wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Brzegu Dolnego, w tym roku duży plus za nagłośnienie akcji charytatywnej na rzecz Kasi Ryczki. Motywowała mieszkańców, nagłaśniała akcję i dała jej swoją twarz.Paweł Hreniak, były wojewoda, a obecnie poseł PiS, to jeden z najczęściej bywających posłów na ziemi wołowskiej. Motywuje do działania szczególnie wójt Wińska, aby później przecinać wstęgi kolejnych inwestycji.
Michał Jaros, poseł Koalicji Obywatelskiej, ma wpływ na młode pokolenie mieszkańców naszego powiatu, którzy chcą się angażować w politykę. Odwiedza nasz powiat, wspiera w dużych i mniejszych akcjach. Wpływowy polityk, szczególnie we Wrocławiu, co też przekłada się na interesy powiatu w aglomeracji wrocławskiej.Ks. Stanisław Małysa, proboszcz parafii w Wołowie, któremu uznanie należy się za kontynuację wielkiego dzieła Cantus Organi. Pomimo upływu lat, jego świątynia zawsze jest zapełniona i włodarzami, i mieszkańcami.Janusz Kawalec, przewodniczący Rady Powiatu z PiS, to samorządowiec, po którym spływają powiązania koalicji PO - PiS - SLD. Z celebrą, uśmiechem na twarzy wykonuje powierzone mu zadania. Ale wpływa jedynie na uciszanie opozycji i ucinanie niewygodnych dyskusji. Chyba największe rozczarowanie prawicowego elektoratu, który wspierał go podczas wyborów samorządowych. Oprócz prowadzenia sesji, nie wykazał się żadnym pomysłem na rozwiązanie jakiegoś problemu.Łukasz Ciołek, radny gminy Wołów, prezes spółki skarbu państwa Interferie, nie było go w naszym zestawieniu rok temu. W tym roku nie możemy go pominąć, bo to nasz najwierniejszy czytelnik. Najczęściej wymieniał nasz tytuł na sesjach rady gminy i spotkaniach komisji. Cenzorował i sugerował, co powinniśmy pisać. Co zrobił dla miasta i swoich wyborców? Stanął po stronie decyzji starosty, swojego partyjnego kolegi, że decyzja o wyprowadzeniu oddziału wewnętrznego z Wołowa do Brzegu Dolnego, w imię pogodzenia dwóch miast, jest najlepsza. Ma wpływ na… radnego Pawła Czarnego, którego pobudza do dyskusji na sesji, a ten kontynuuje jego wątki.
Paweł Czarny, radny gminy Wołów, również nie uplasował się na naszej liście rok temu. Teraz go dopisujemy, bo ma wpływ na swój klub radnych „Droga w przyszłość”. Jest nadzieją Brzegu Dolnego, że wygra wybory na burmistrza Wołowa w następnej kadencji. Jego prawą ręką - doradczą - w radzie jest radny Zenon Bujacz. Razem stanowią duet, że „czasem straszno, a czasem śmieszno”. Brak doświadczenia i wiedzy trudno ukryć. Wyróżnił się w minionym roku złożonymi życzeniami na kartce przyklejonej klejem do drzwi mieszkańców, którego nie mogli zmyć. Wiadomo, że jest przeciwko budowie przychodni w Wołowie i każdej inwestycji wykonywanej przez obecnego włodarza. A co chciałby sam zrobić?Halina Adamska, społeczna opozycja wobec starosty i jego działań w sprawie służby zdrowia. Pani Adamska protestuje, zbiera podpisy mieszkańców, żąda debaty o stanie służby zdrowia. Ogromny szacunek dla jej działań.
Komentarze