Reklama

Pellet drożeje. Ile zapłacimy za ogrzewanie domu w powiecie wołowskim?

27/08/2026 10:02

Sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami, a osoby ogrzewające domy pelletem już teraz sprawdzają ceny opału. W tym roku powodów do optymizmu nie ma. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów właśnie zakończył analizę rynku pelletu. Wniosek? Za wzrost cen nie odpowiadają – według UOKiK – niedozwolone praktyki sprzedawców, ale przede wszystkim rosnący popyt i zbyt mała podaż surowca.

Prezes UOKiK wskazuje, że coraz więcej gospodarstw korzysta z kotłów na pellet i drewno. Według danych przywołanych przez urząd jest ich w Polsce około 450 tys., czyli o ponad 90 tys. więcej niż w 2023 roku. Jednocześnie produkcja pelletu nie nadąża za zapotrzebowaniem. Problemem jest m.in. ograniczona dostępność drewna oraz trocin wykorzystywanych do produkcji wysokiej jakości pelletu.

UOKiK ocenia, że problem ma charakter systemowy, a podobna sytuacja może utrzymać się także w najbliższym sezonie grzewczym.

Reklama

Sprawdziliśmy ceny w okolicy

Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda sytuacja lokalnie. Przejrzeliśmy aktualne i niedawno odświeżane ogłoszenia sprzedaży pelletu dotyczące Wołowa, Brzegu Dolnego, Wińska i okolic.

W znalezionych lokalnych ofertach ceny najczęściej mieszczą się obecnie w granicach około 1700–2300 zł za paletę, choć można znaleźć zarówno tańsze, jak i droższe propozycje. W ofertach pojawiają się m.in. pellety klasy A1, produkty sosnowe i bukowo-sosnowe oraz różne marki pelletu premium.

W samym Wołowie znaleźliśmy m.in. świeże oferty z sierpnia w cenach około 1890–2350 zł za paletę. Wśród ogłoszeń znajdują się zarówno certyfikowany pellet A1, jak i produkty z wyższej półki.

Reklama

W przypadku Brzegu Dolnego aktualne ogłoszenia pokazują podobny poziom cen. Znaleźliśmy propozycje od około 1849 zł, przez około 2000–2050 zł, aż po ponad 2200 zł za niektóre produkty.

Oferty pojawiają się również w Wińsku i Lubiążu. W Wińsku znaleźliśmy m.in. ofertę pelletu za około 1800 zł oraz inną za 2080 zł. W Lubiążu widniała oferta w granicach 1900 zł.

Trzeba jednak zachować ostrożność przy porównywaniu tych kwot. Nie każda oferta dotyczy dokładnie tego samego produktu ani tej samej wielkości palety, a ceny mogą zależeć również od rodzaju pelletu, jego certyfikatu, kosztów transportu i aktualnej promocji. Część ogłoszeń jest także starsza i została jedynie odświeżona.

Reklama

Jeszcze kilka miesięcy temu było taniej

Porównanie z wcześniejszymi ogłoszeniami pokazuje, jak mocno zmienił się rynek.

Wiosną w Wołowie można było znaleźć oferty pelletu A1 nawet w okolicach 1360–1700 zł za paletę. W maju i czerwcu pojawiały się również ceny około 1750–1880 zł.

W Brzegu Dolnym wiosenne ogłoszenia również pokazywały niższe ceny – część ofert mieściła się w przedziale około 1500–1750 zł.

Nie oznacza to oczywiście, że każda paleta kosztowała wtedy tyle samo. Wpływ na cenę miała marka, jakość, certyfikat i sposób sprzedaży. Widać jednak wyraźnie, że na lokalnym rynku pojawiały się wcześniej ceny niższe niż te obserwowane obecnie.

Reklama

Dlaczego pellet tak podrożał?

Według UOKiK nie ma podstaw, aby wzrost cen tłumaczyć zmową producentów czy sprzedawców.

Urząd przeanalizował sytuację na rynku i nie stwierdził praktyk naruszających prawo konkurencji. Zdaniem UOKiK głównym problemem jest niedostosowanie podaży do rosnącego popytu.

Popularność ogrzewania pelletem zwiększyły m.in. programy dotacyjne. W 2025 roku około 77 proc. wniosków w programie „Czyste Powietrze” dotyczących wymiany źródła ciepła obejmowało kotły na pellet i drewno – podaje UOKiK.

Jednocześnie do produkcji pelletu A1 potrzebne są przede wszystkim trociny i pozostałości z obróbki drewna. Jeżeli jest ich mniej, producentom trudniej zwiększyć produkcję.

Reklama

Urząd zwraca również uwagę na kolejne potencjalne zagrożenie dla podaży surowca związane z unijnymi przepisami dotyczącymi wylesiania (EUDR), które będą wchodzić w życie pod koniec 2026 i w połowie 2027 roku.

Mieszkańcy mogą zapłacić więcej tej zimy?

UOKiK nie wyklucza, że problemy z podażą będą odczuwalne także w najbliższym sezonie grzewczym.

Prezes urzędu Tomasz Chróstny wskazuje, że działania mogące ograniczyć skutki wysokich cen leżą przede wszystkim po stronie administracji rządowej – w szczególności Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Reklama

UOKiK informował ministra energii o sytuacji na rynku już trzykrotnie w tym roku – w lutym, kwietniu i lipcu.

Sam urząd nie może natomiast po prostu nakazać sprzedawcom obniżenia cen. Może interweniować wtedy, gdy cena jest efektem naruszenia prawa konkurencji, np. zmowy przedsiębiorców lub nadużywania pozycji dominującej. Przeprowadzona analiza nie wykazała takich praktyk.

Warto kupować już teraz?

Lokalne ceny pokazują, że pellet nie jest obecnie tanim paliwem. Za paletę trzeba często zapłacić około 2 tys. zł, a w przypadku części produktów cena przekracza 2,2 tys. zł.

Reklama

Czy warto więc kupić opał wcześniej?

Tego nie da się jednoznacznie przesądzić. Jeżeli jednak UOKiK ma rację i problem wynika przede wszystkim z niedoboru surowca, nie ma gwarancji, że wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego pellet stanieje.

Dlatego osoby, które co roku kupują kilka palet, już teraz zaczynają liczyć, ile będzie kosztowało ogrzanie domu.

A różnica kilkuset złotych na jednej palecie przy zakupie kilku ton oznacza już tysiące złotych różnicy w budżecie gospodarstwa domowego.

Warto więc sprawdzać nie tylko cenę, ale również klasę pelletu, jego certyfikat, wagę palety oraz to, czy transport jest wliczony w cenę.

Reklama

Ceny przywołane w tekście pochodzą z ogłoszeń internetowych dostępnych lub odświeżanych w ostatnich tygodniach. Są orientacyjne i mogą się zmieniać. Nie stanowią oficjalnego cennika lokalnych składów opału.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości