Nowa trasa spacerowo-rowerowa w Brzegu Dolnym miała być miejscem rekreacji i odpoczynku na łonie natury. Tymczasem tuż obok, w rejonie polnej drogi prowadzącej pod most drogowy, narasta poważny problem. Do naszej redakcji trafiło zgłoszenie od zaniepokojonego czytelnika, który wskazuje na tworzące się dzikie wysypisko śmieci.
Sprawa dotyczy terenu w pobliżu ulicy Jana Puka i skrzyżowania z Alejami Jerozolimskimi, w kierunku cmentarza. To właśnie tam, przy polnej drodze wiodącej w stronę nowo utworzonej ścieżki i mostu, od dłuższego czasu stoją pojemniki na odpady.
Jak relacjonuje autor nadesłanej wiadomości, kontenery zamiast pomagać w utrzymaniu czystości, przyniosły odwrotny skutek – sprowokowały powstanie regularnego, dzikiego wysypiska. Odpadów przybywa z dnia na dzień, a wokół kubłów piętrzą się porzucone śmieci. Uwagę zwraca również pewien absurd sytuacyjny: w szczerym polu ustawiono m.in. pojemnik na bioodpady, co w tym rejonie rodzi pytania o zasadność i docelowy charakter tego punktu zbiórki.
Teren, który powinien zachęcać do spacerów i wycieczek rowerowych, zaczyna straszyć widokiem i zanieczyszczeniem. Czy pojemniki zostały ustawione tam tymczasowo? Kto odpowiada za ich regularne opróżnianie oraz uprzątnięcie terenu wokół?
W tej sprawie wystąpiliśmy już z oficjalnymi pytaniami do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Brzegu Dolnym. Zapytaliśmy o powody obecności kontenerów w tym miejscu. Do tematu wrócimy niezwłocznie po otrzymaniu odpowiedzi od ZGK.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze