Do nietypowego zdarzenia doszło w czwartek, 10 września, w Baszynie. Około godziny 18.49 strażacy zostali wezwani do pożaru samochodu osobowego znajdującego się na prywatnej posesji. W trakcie pożaru auto zaczęło się staczać w kierunku warsztatu.
Na miejsce zadysponowano zastępy JRG Wołów oraz OSP Wińsko. Zanim strażacy dotarli na miejsce, właściciel budynku zareagował na zagrożenie i przy pomocy ładowarki teleskopowej odsunął płonący samochód od warsztatu na bezpieczną odległość.
Jak wyjaśnił nam dowódca JRG Wołów, do przemieszczania się samochodu podczas pożaru może dojść w wyniku uszkodzenia elementów odpowiadających za jego unieruchomienie.
– Często dochodzi do tego, że samochody, które się palą, zaczynają się toczyć, gdy spłonie np. linka hamulcowa lub mechanizmy elektroniczne sterujące hamulcem – przekazał nam dowódca.
W tym przypadku samochód znajdował się na prywatnej posesji, a jego przemieszczanie się stworzyło dodatkowe zagrożenie dla znajdującego się w pobliżu warsztatu. Dzięki reakcji właściciela budynku płonące auto zostało odsunięte od zabudowania jeszcze przed przyjazdem strażaków.
Pożar samochodu to nie tylko zagrożenie związane z samym ogniem. W przypadku pojazdu znajdującego się na pochyłości lub w pobliżu innych obiektów trzeba brać pod uwagę również możliwość jego niekontrolowanego przemieszczenia się.
W razie zauważenia pożaru samochodu należy przede wszystkim oddalić się na bezpieczną odległość i wezwać służby pod numerem 112. Strażacy zalecają również, by nie narażać się na niebezpieczeństwo podczas próby samodzielnego gaszenia pojazdu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Boraszynie czy w Baszynie był ten pożar Pani Redaktor?
W Boraszynie czy w Baszynie był ten pożar Pani Redaktor?