Dominujące roli po ostatnich grudniowych występach nie straciły w zmaganiach kadetek siatkarki dolnobrzeskiego Rokity. Nasz zespół po dość przeciętnej pierwszej części sezonu wyraźnie nabrał tempa i na kolejnym etapie zmagań, którego stawką jest walka o miejsca 9-13, zdecydowanie lideruje rywalizacji w grupie F. Kolejny krok w stronę ostatecznego zwycięstwa podopieczne trenera Piotra Żaczkiewicza uczyniły w konfrontacji z KS Milicz, która miała niezwykle jednostronny przebieg. Już w pierwszym secie dolnobrzeżanki jasno dały do zrozumienia rywalkom, iż w tym meczu interesuje je tylko pełna pula i inne rozwiązanie praktycznie nie wchodzi w rachubę. Nasze siatkarki były wyraźnie lepsze od miliczanek, co szybko znalazło odzwierciedlenie na tablicy wyników, a wyraźną przewagę nasz zespół utrzymał do ostatniej piłki (25:11). W drugiej części przyjezdne również nie zdołały znaleźć skutecznej metody na efektowne ataki „Diablic” i mecz pewnie zmierzał ku przewidywanemu końcowi (25:13). W ostatniej partii gospodynie być może spuściły nieco z tonu, ale po wcześniejszych lekcjach miliczanki nie były już w stanie poukładać swojej gry i również po tej części opuszczały parkiet ze skromnym punktowym dorobkiem (25:12).
Na tym etapie rozgrywek dolnobrzeżanki dość wyraźnie przewodzą rywalizacji i wydaje się, że tylko jakiś niemożliwy wręcz do wyobrażenia kataklizm byłby w stanie pozbawić je pozycji liderek. Już w przyszłym roku ich pochód spróbują zatrzymać siatkarki UKS Gimnazjum ze Spalonej, ale wydaje się, iż i to styczniowe spotkanie mieć będzie jednego, zdecydowanego faworyta i raczej nie będą to zawodniczki gospodarzy.
1.ROKITA BRZEG D.
5
15
15-0
2.
Chełmiec-Wodociągi Wałbrzych
6
12
12-7
3.
UKPS Lubin
6
9
11-9
4.
KS Milicz
6
9
9-10
5.
UKS Gimnazjum w Spalonej
7
0
0-21
Udanie w ćwierćfinałowych rozgrywkach zaprezentowały się także młodziczki Rokity, które w grudniu zakończyły ten etap ligowej rywalizacji. Ostatni akord rozegrał się na parkiecie hali dolnobrzeskiego LO, ale jego otwarcie nie wypadło dla gospodyń zbyt okazale. Już w pierwszym bowiem pojedynku nasze reprezentantki stanęły na przeciwko wrocławianek z AZS AWF, w spotkaniu z którymi tydzień wcześniej po raz pierwszy musiały zakosztować gorzkiego smaku porażki. Nasze zawodniczki bardzo chciały się zrewanżować konkurentkom i być może ten fakt nie pozwolił na uważną i spokojną grę, co szybko wytrąciło inicjatywę z rąk siatkarek Rokity, zmuszonych niemal od samego początku do pogoni za wynikiem. Przyjezdne ani na moment jednak nie poddały się dekoncentracji i pierwszy set kończyły z uśmiechami zadowolenie (19:25). Niepowodzenie partii inaugurującej spotkanie do końca przyciął rogi naszym „Diablicom”, które i w drugiej części dość wyraźnie odstawały od konkurentek i ostatecznie musiały po raz drugi pogodzić się z ich wyższością (17:25).
Rewanż za grudniowe porażki nasze siatkarki wzięły jednak na drugim z wrocławskich zespołów - MKS MOS, z którym rywalizacja zamykała ćwierćfinałową fazę rozgrywek w grupie I. Dwie porażki z Akademiczkami skomplikowały nieco sytuację naszych zawodniczek w ligowym rankingu i aby znaleźć awans do półfinałowych zmagań, dolnobrzeżanki musiały to spotkanie wygrać. Rozpoczęło się zgodnie z planem i od samego początku ton wydarzeniom na parkiecie nadawały gospodynie, dość szybko rozstrzygając na swoją korzyść pierwszą partię (25:13). Później jednak sytuacja stawała się bardziej skomplikowana i okazało się, że wrocławianki łatwo z walki nie zrezygnują. W drugim secie postawiły się bardzo mocno, ale mimo ambitnej gry nie miały po swojej stronie na tyle sportowych argumentów, aby odwrócić losy spotkania (25:21).
1.
AZS AWF Wrocław
6
12
12-1
2.ROKITA BRZEG D.
6
10
8-5
3.
MKS MOS Wrocław
6
8
6-8
4.
Ren But Złotoryja
6
6
0-12
Choć w zmaganiach z wrocławiankami nasz zespół radził więc sobie ze zmiennym szczęściem, to jednak miejsce w jednym z dwóch półfinałów zdołał sobie zapewnić i od stycznia siatkarki Rokity o kolejne sportowe szlify walczyć będą w grupie O, gdzie zmierzą się z dwiema ekipami Impelu Wrocław oraz Piasta Głogów. Poprzeczka sportowych wymagań poszła więc w górę.