Choć aura za oknem przypominała raczej ostatnie podrygi zimy niż słoneczną wiosnę, wołowski Rynek na dwa dni wypełnił się świąteczną atmosferą. Mieszkańcy, mimo niskich temperatur, chętnie zaglądali na stoiska w poszukiwaniu wyjątkowych ozdób i przysmaków.
Wystawcy nie zawiedli, oferując szeroki wachlarz produktów, których próżno szukać w marketach. Na straganach królowały pyszne miody, ciastka, domowe wyroby (w tym aromatyczne octy z własnoręcznie zbieranymi ziołami) oraz świeży, chrupiący chleb. Miłośnicy dekoracji mogli wybierać spośród plecionych koszyczków, stroików i misternie wykonanych pisanek. Nie zabrakło też polotu artystycznego od ręcznie robionej biżuterii i wyrobów z drewna, aż po wyjątkowe obrazy.
Sobotnie popołudnie upłynęło pod znakiem kreatywności. Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty, podczas których uczestnicy mogli samodzielnie przygotować świąteczne stroiki oraz szlifować i malować drewniane zajączki.
Swoją obecność zaznaczyli również harcerze, którzy przygotowali dla najmłodszych angażującą grę terenową. Zadaniem „milusińskich” było odnalezienie ukrytych jajek z pytaniami. Każda poprawna odpowiedź była nagradzana drobnymi fantami, co wywoływało sporo radości u uczestników.
Zwieńczeniem jarmarku był występ Zespołu Warzęgowianie. Ich muzyka i taniec rozgrzały atmosferę na Rynku, przypominając o bogatych tradycjach naszego regionu i kończąc tegoroczne wydarzenie mocnym, ludowym akcentem.
Zapraszamy do obejrzenia naszej fotorelacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze