Smród, fetor, odór- możemy używać zamiennie synonimy do skutku, to jednak nie załatwi problemu z tym, co muszą znosić mieszkańcy Brzegu Dolnego. Zapytaliśmy kilka zakładów wokół których ulatnia się fetor co one na to?
W ostatnim numerze Kuriera Gmin publikowaliśmy w całości list od czytelnika naszego miasta, który, tak na marginesie, powinien być podawany do składu każdego numeru, ponieważ w pełni ukazuje emocje nas, mieszkańców, niemogących wytrzymać tego wstrętnego "zapachu".
"Niestety, straciłem całkowicie nadzieję, że coś w tym mieście w kwestii smrodu się zmieni - pisał Czytelnik. - W ostatnim tygodniu nasz kochany Brzeg Dolny walnął takiego bąka, że trudno będzie o nim zapomnieć przez najbliższe parę miesięcy. Przyjeżdża się z pracy, z Wrocławia, śmierdzi. Na drugi dzień się wyjeżdża rano, śmierdzi. Wraca się po południu, śmierdzi.... No ile można to wąchać!?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze