Kierowcy często zapominają o zachowaniu odpowiedniego odstępu między pojazdami. Funkcjonariusze z wrocławskiego Wydziału Ruchu Drogowego coraz częściej sprawdzają na podwrocławskim odcinku autostrady A4 czy kierowcy stosują się do obowiązujących przepisów prawa drogowego. W ciągu jednej akcji pomiarowej wystawili mandaty na łączną kwotę ponad 3 tys. złotych.
Na początku tego miesiąca przeprowadzono kolejne pomiary z wykorzystaniem urządzenia w trybie pracy DBC (Distance Between Cars), które mierzy odległości pomiędzy pojazdami. Policjanci przypominają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami:
„Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w km/h”. - Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania - dodają funkcjonariusze.
Reklama
Podczas akcji na podwrocławskim odcinku autostraty A4 policjanci kontrolowali nie tylko osobówki, ale też samochody ciężarowe. Ci kierowcy, którzy nie stosowali się do obowiązku utrzymywania wymaganego odstępu zostali ukarani. - We wszystkich przypadkach odstępy pomiędzy pojazdami były mniejsze niż połowa prędkości, z którą się poruszali - podkreślają policjanci z wrocławskiej Komendy. Na łamiących przepisy kierowców funkcjonariusze nałożyli w sumie jedenaście mandatów karnych na łączną kwotę ponad 3 000 zł. Mandat, jaki przewidziany jest za to wykroczenie w ruchu drogowym, zawiera się pomiędzy 300 a 500 zł. Wrocławski Wydziału Ruchu Drogowego już zapowiedział kolejne kontrole.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze