W początkach naszej ery w granicach obecnych Tarchalic istniała osada hutnicza tzw. kultury przeworskiej, utożsamianej często z legendarnymi Wandalami. Wiele wskazuje na to, że produkowano tam doskonałej jakości żelazo, nie tylko na użytek własny i najbliższych sąsiadów, ale również mieszkańców odległych terenów.
Historia badań
Stanowisko hutnicze (dymarskie) – położone w północno-wschodniej części Tarchalic, po wschodniej stronie starorzecza dopływu Odry – odkrył w 1893 roku przedsiębiorca Frey ze Ścinawy. Jego uwagę zwróciły liczne żużle żelazne, leżące na powierzchni pola.
Pierwsze badania wykopaliskowe przeprowadzono w 1903 roku, a następnie w 1908. Poza archeologami brali w nich udział wybitni metaloznawcy z Politechniki Berlińskiej. Na przestrzeni niespełna 2 arów odsłonięto wówczas relikty 37 pieców do uzyskiwania żelaza w postaci tzw. kotlinek wypełnionych klocami żużla.

fot. Odkrycia w 1960 r.
Po wojnie badania na stanowisku podejmowano kilkakrotnie. Pierwsze w 1952 roku przeprowadziła Katedra Archeologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Oprócz odsłoniętych pieców znanych z badań niemieckich odkryto dalsze 11 obiektów.
Kolejne badania podjęto w 1960 roku i w trakcie prac odkryto w niewielkiej odległości drugie skupisko pieców liczące 22 obiekty. Następne badania miały miejsce w 1969 roku i przyniosły one sugestię o podziale osady na część mieszkalną i produkcyjną. Ostatnie badania odbyły się w 1998 roku i ich celem było zabezpieczenie stanowiska po klęsce powodzi, w tym także określenie zasięgu osady. Odkryto wówczas 74 obiekty osadnicze, z których większość należy wiązać z kulturą przeworską.

fot. Odkrywka w 1997 r.
Osada starożytnych hutników
W osadzie dość wyraźnie zaznaczał się podział na część produkcyjną i mieszkalną. Odkryte dotychczas piece, w liczbie 75, zgrupowane były głównie w dwóch skupiskach leżących wzdłuż brzegu starorzecza. Skupiska te można identyfikować jako oddzielne pracownie hutnicze, które funkcjonowały w różnych okresach czasu. Na podstawie masy pozostawionego żużla łączną produkcję owych pracowni można szacować na poziomie 3-4 ton surowego żelaza.

fot. Szkółka leśna - odkrywka.
Część mieszkalna osady rozciągała się na wschód od części produkcyjnej. Wśród kilkudziesięciu obiektów osadniczych można wyróżnić ślady budynków drewnianych o różnej funkcji, palenisk czy jam gospodarczych. W ich obrębie, a także w tzw. warstwie kulturowej natrafiono na liczne fragmenty ręcznie lepionych naczyń glinianych, przęśliki gliniane (przybory używane do przędzenia nici) i ciężarki tkackie oraz pojedyncze przedmioty metalowe, jak nóż żelazny, klucz brązowy i fragmenty żelaznych okuć. Wygląda na to, że mieszkańcy osady tarchalickiej oprócz rzemiosła hutniczego i prawdopodobnie kowalskiego (choć nie natrafiono dotychczas na ewidentne ślady obróbki żelaza), które były domeną mężczyzn, zajmowali się także garncarstwem, przędzalnictwem i tkactwem, przy czym specjalności te były zapewne zarezerwowane dla kobiet.

fot. Georadar
Opracowano w oparciu o tekst dr Pawła Madery.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze