W Brzegu Dolnym odbyło się spotkanie Sybiraków oraz mieszkańców gminy, którzy wspólnie oddali hołd ofiarom sowieckich deportacji. Uroczystość miała miejsce w kościele pw. Chrystusa Króla na Warzyniu i była wyrazem pamięci o tysiącach Polaków wywiezionych w głąb Związku Sowieckiego.
Podczas II wojny światowej Związek Sowiecki przeprowadził cztery wielkie akcje deportacyjne polskich obywateli. Pierwsza z nich rozpoczęła się nocą z 9 na 10 lutego 1940 roku. Na rozkaz władz w Moskwie z terenów wschodniej Polski wywożono całe rodziny – wojskowych, urzędników, leśników, kolejarzy.
Scenariusz tych wywózek był niemal zawsze taki sam. W środku nocy do domów wdzierali się uzbrojeni funkcjonariusze, wyciągając ludzi z łóżek i dając im zaledwie chwilę na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. Towarzyszył temu krzyk, pośpiech, płacz dzieci i rozpacz rodzin, które często nie wiedziały, dokąd są zabierane.
Wywożonych transportowano w bydlęcych wagonach, w skrajnie trudnych warunkach. Podróż trwała wiele dni, a nawet tygodni. Brakowało jedzenia, wody i podstawowej opieki. W lutym 1940 roku dodatkowym dramatem był siarczysty mróz, sięgający nawet minus 40 stopni Celsjusza.
Zesłańcy trafiali do odległych rejonów północnej Rosji i Syberii – m.in. do obwodu archangielskiego, republiki Komi, Kraju Krasnojarskiego czy obwodu omskiego. Na miejscu czekała ich ciężka, przymusowa praca w łagrach i osadach, skrajne warunki bytowe oraz walka o przetrwanie. Wielu z nich zmarło z wycieńczenia, głodu i chorób – część już w trakcie transportu.
Spotkanie w Brzegu Dolnym było wyrazem pamięci o tych wydarzeniach i ludziach, którzy je przeżyli. Dla uczestników to nie tylko historia, ale osobiste doświadczenie i rodzinna pamięć, którą wciąż przekazują kolejnym pokoleniom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze