Reklama

Za nami gala wręczenia certyfikatów Krainy Łęgów Odrzańskich

26/03/2022 10:28

Na wydarzenie przybyli producenci, usługodawcy i organizatorzy wydarzeń z regionu Krainy Łęgów Odrzańskich.

Rozdanie certyfikatów odbyło się w Sali Widowiskowej Centrum Kultury Alternatywnej w Środzie Śląskiej. Certyfikaty przyznawane były w trzech kategoriach - produkty, usługi i wydarzenia. Ich posiadacze dysponują od tej chwili gwarantem jakości efektów swojej pracy i mocnymi więzami łączącymi ich z Krainą Łęgów Odrzańskich. Na scenie wystąpiło Trio z sopranistką Moniką Gruszczyńską.

Zapraszamy do rozmowy z Katarzyną Paczkowską z Przyborowa, twórczynią rękodzieła, które można podziwiać na stronie Fb Fabryka Cacanek.

Cacanki to ładne słowo - dlaczego je wybrałaś? Z czym ci się kojarzy?
Długo szukałam nazwy swojej firmy takiej, która by przykuła uwagę i kojarzyła się z czymś niecodziennym, niespotykanym, ładnym i wybór padł na Cacanki. Ja w tej nazwie widzę całe moje lubienie wyjątkowości, nietuzinkowości. Kojarzę, łączę ją z moją pasją tworzenia wycacanych rzeczy, takich które cieszą dzisiaj i cieszą za kilka lat.

Reklama

Od kiedy tworzysz?
Niech policzę ….. oj długo. To moja pasja, która jest ze mną od lat i wiernie sobie służymy. Dzięki niej powstają unikaty, wycanane pojedyncze egzemplarze, takie krótkie butikowe serie.

Jaka była pierwsza rzecz, którą uszyłaś?
Nie pamiętam. Ale bardzo mocno utkwił mi w pamięci obraz jak dziergałam na drutach szalik, swoją pierwszą rzecz na drutach i jest bardzo prawdopodobne, że to jest właśnie pierwsza rzecz, jaką stworzyłam. Chcę tutaj nadmienić, że u mnie w pracowni powstają nie tylko rzeczy uszyte na maszynie, ale również dziergane na drutach i na szydełku. Różności z wełny, tkanin, kordonka, muliny, sznurka. Bo u mnie nie ma nudy – jest pomysł jest realizacja. Każdy dzień przynosi coś nowego i to jest fantastyczne.

Reklama

Masz trzy kolekcje: MuuuKoKo, VintagA i FoLTa - którą lubisz najbardziej?

Każda z nich równie mocno mnie cieszy, bo każda jest inna. Jak już pisałam u mnie nie ma nudy i rutyny. Każda kolekcja rządzi się swoimi prawami: MuuuKoKO – to styl folk w nowoczesnym wydaniu czyli koronki, tkaniny we wzory ludowe, żywa kolorystyka, VIntagA – styl vintage czyli lata 60-te XX wieku i wreszcie FoLTa – cała gama dodatków do odzieży w różnych stylach, kolorach, fasonach jak torebki, czapki, etole, szaliki, berety itp.

Reklama

Fabryka Cacanek otrzymała Certyfikat KŁO - co to dla Ciebie oznacza?

Certyfikat KŁO jest znakiem jakości oferowanych przeze mnie usług – warsztatów rękodzielniczych. Oznacza to, że oferowane przeze mnie usługi spełniły kryteria nadania znaku a co za tym idzie prestiżowość i wysoka jakość. Moje oczekiwania - oczekuję od znaku, że wzmocni moją markę, rozpoznawalność, identyfikacja z regionem. Ważnym elementem certyfikacji są wspólne projekty jak: sklepik z produktami lokalnymi w Lubiążu, Akademia Dizajnu, które prowadzą do budowania marki KŁO i daje możliwości rozwoju firmy i zwiększenia przychodów. Certyfikacja w przyszłości przyniesie wymierne korzyści biznesowe.

Reklama

Oprócz szycia realizujesz warsztaty- jakie i dla kogo?
U mnie w biznesie bardzo się sprawdza sprzedaż bezpośrednia. Lubię rozmawiać z klientkami i zauważyłam, że jest to obopólne. Klientki chętnie przychodzą do pracowni gdzie sama przymiarka to chwila a reszta czasu (nieraz długiego czasu) to rozmowa o sprawach bardziej przyziemnych, takich życiowych. Nawiązuję często przyjacielską relację. I stwierdziłam, że dlaczego tego mojego komunikatywnego potencjału nie wykorzystać. Postanowiłam więc również zająć się organizowaniem warsztatów. Na chwilę obecną prowadzę warsztaty dla dzieci, w których wykorzystuje idee upcyklingu i kreatywnego recyklingu. To, co jest pro-eko i na czasie (tzn. modne). W planach mam organizowanie warsztatów dla dorosłych jednak do tego muszę się już bardziej przygotować, zakupić maszyny, to trochę potrwa.

Czy motanki, lalki słowiańskie mają moc?
Idea motania pochodzi ze wschodu, tam babki, panny, matki motały lalki w różnej intencji: czy szybkiego zamążpójścia, odpędzenia choroby, pieniędzy, dobrobytu, miłości. Te lalki nazywamy Zadanice. Mota się je bez użycia ostrych narzędzi, igieł, nożyczek, aby nie przeciąć czyjeś linii życia. Każda motanka jest bez twarzy, aby nie wchłonęła czyjejś duchy. W dzisiejszych czasach mota się bardziej symbolicznie, warsztatowo, aby pokazać dawne obyczaje, wierzenia Słowian, taka podróż do przeszłości, do naszych korzeni. Osobiście wierzę w ich moc. Nie powiem czy mam namotaną motankę, bo straci swoją moc. Zawsze mnie interesowały obrzędy ludowe, z różnych regionów, chętnie sięgałam do fachowej literatury, aby swą wiedzę poszerzać. Przy tej okazji zapraszam na mój profil, do współpracy, do odwiedzenia mojej pracowni.

Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości