24/11/2025 | Autor: Kurier Gmin | źródło: kuriergmin.pl
Nowy piec dumnie stoi w miejscu starego. W kotłowni nie jest już czarno od sadzy i dymu. Można spokojnie przechowywać przetwory z własnego ogródka.
Pan Zbyszek pokazuje jak łatwa jest obsługa nowego pieca. - - Wciska się dwa razy i już się rozpala. Tak samo się go wygasza.
Podczas kręcenia rolki staliśmy jako dziennikarze przed tym domem około dziesięciu minut. Później przez kolejne tyle było nam zwyczajnie niedobrze – czuliśmy duszący, gryzący w gardło smród.
Takie wysłużone piece kuchenne wciąż stoją w wielu domach i są jednym z głównych źródeł dymu unoszącego się nad okolicą. Choć pamiętają inną epokę, nadal pracują — a skutki ich użytkowania czuć w powietrzu, którym oddychamy.