Dziś w Urzędzie Miejskim odbyło się spotkanie burmistrza Ireneusza Fury z zarządcami wspólnot mieszkaniowych i przedstawicielami ZGK. Temat? Śmieci i odpowiedzialność za ich prawidłową segregację. Urzędnicy przyznali, że zbiorowe karanie mieszkańców za błędy jednostek nie działa, a wręcz zniechęca do segregowania. Pojawiły się nowe pomysły. Jeszcze niedawno były listy z ostrzeżeniami i naklejki z herbem miasta na śmietnikach. Teraz – edukacja i rozmowa. Zmiana kursu? Uczymy się wszyscy – nawet burmistrz. I dobrze.
W poniedziałek burmistrz Ireneusz Fura spotkał się z zarządcami dolnobrzeskich wspólnot mieszkaniowych, przedstawicielami Zakładu Gospodarki Komunalnej oraz pracownikami Urzędu Miejskiego odpowiedzialnymi za gospodarkę odpadami. Tematem rozmów były działania, które mogłyby ograniczyć dodatkowe opłaty nakładane na mieszkańców za brak selektywnej zbiórki odpadów. Wszyscy uczestnicy zgodzili się, że zbiorowa odpowiedzialność, polegająca na podnoszeniu opłat wszystkim mieszkańcom za błędy jednostek, nie rozwiązuje problemu, a wręcz może zniechęcać do segregowania śmieci tych, którzy robią to rzetelnie. Podczas spotkania zaproponowano kilka konkretnych rozwiązań, które będą przedmiotem dalszych rozmów:
• Przejęcie gminnych osłon śmietnikowych przez wspólnoty mieszkaniowe i ich zamknięcie przed osobami postronnymi;
• Oznaczanie worków z odpadami kodami przypisanymi do poszczególnych gospodarstw domowych, co ułatwi identyfikację źródła błędu;
• Więcej działań informacyjnych i edukacyjnych dotyczących zasad prawidłowej segregacji. Wspólnoty zostały również poinformowane, że najczęściej popełnianym błędem jest wrzucanie plastikowych przedmiotów do pojemników na odpady zmieszane.
Zaskakująca jest zmiana tonu ze strony władz. Jeszcze niedawno mieszkańcy otrzymywali listy z groźbą podniesienia opłat, a na śmietnikach pojawiły się naklejki z herbem miasta ostrzegające przed karą. Dziś urząd zdaje się stawiać na edukację zamiast sankcji. Czy to trwała zmiana podejścia, czy chwilowa strategia – przekonamy się, gdy tylko pojawią się kolejne propozycje. Jak widać, sytuacja wokół segregacji śmieci w gminie ewoluuje, a burmistrz – choć powoli – też się uczy. Krzykiem i groźbami jeszcze nikogo nie przekonano do swojej racji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze