Ponad 700 razy wyjeżdżali do akcji strażacy z powiatu wołowskiego w minionym 2025 roku. Choć kojarzymy ich głównie z gaszeniem ognia, statystyki nie kłamią: pożary to dziś zaledwie co czwarta interwencja. Strażacy coraz częściej pełnią rolę ratowników medycznych, a ich praca to przede wszystkim walka ze skutkami wichur, wypadkami i... pomoc medyczna, gdy brakuje karetek.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wołowie opublikowała raport operacyjny za 2025 rok. Wynika z niego jasno: strażacy nie narzekają na nudę. Średnio wyjeżdżali do akcji prawie dwa razy dziennie.
Gdzie strażacy mieli najwięcej pracy? Statystyka rozkłada się następująco:
Gmina Wołów: 357 interwencji (prawie połowa wszystkich zdarzeń w powiecie),
Gmina Brzeg Dolny: 237 interwencji (specyfika przemysłowa i zakłady chemiczne),
Gmina Wińsko: 127 interwencji.
Najgorętszym miesiącem okazał się sierpień (100 wyjazdów). To wtedy strażacy najczęściej walczyli z „owadami błonkoskrzydłymi” (szerszenie, osy) oraz skutkami gwałtownych zjawisk pogodowych. Z kolei najspokojniejszy był grudzień.
Zaskakujące mogą być dane dotyczące rodzaju akcji. Pożary stanowiły jedynie 24% zdarzeń. Dominują tzw. miejscowe zagrożenia (69%), czyli wypadki drogowe, usuwanie powalonych drzew czy pomoc w otwieraniu mieszkań.
Niepokojącym trendem, który utrzymuje się od lat, jest liczba tzw. Izolowanych Zdarzeń Ratownictwa Medycznego. W 2025 roku aż 53 razy strażacy byli wysyłani do osób w stanie zagrożenia życia (np. zatrzymanie krążenia) zamiast pogotowia, ponieważ wszystkie karetki były zajęte lub znajdowały się zbyt daleko. To ogromny wzrost – jeszcze w 2019 roku takich przypadków było tylko dwa!
Rok 2025 był tragiczny pod względem liczby ofiar. Odnotowano 33 ofiary śmiertelne. Większość z nich (21 osób) to sytuacje, w których strażacy walczyli o życie pacjentów przy nagłym zatrzymaniu krążenia do czasu przyjazdu medyków.
W raporcie pojawia się też informacja o rannych ratownikach. Trzech strażaków z ZSR PCC Rokita ucierpiało podczas akcji gaszenia pożaru zbiorników magazynowych w kwietniu 2025 roku.
W powiecie odnotowano 54 fałszywe alarmy. Dobra wiadomość jest taka, że zaledwie jeden z nich był złośliwym żartem. Reszta to zgłoszenia „w dobrej wierze” (gdy komuś wydawało się, że widzi dym) lub błędy systemów monitoringu.
Ciekawostki z raportu:
Strażacy wyjeżdżali poza nasz powiat 17 razy, by pomagać sąsiadom.
Większość pożarów (ponad 91%) to małe zdarzenia, które udało się zdusić w zarodku.
Zanotowano drastyczny spadek interwencji na wodzie – rok 2025 był pod tym względem spokojniejszy niż "powodziowy" wrzesień 2024.
Strażakom z PSP oraz wszystkich jednostek OSP w naszym powiecie dziękujemy za to, że w minionym roku zawsze byli tam, gdzie działo się źle.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze