Reklama

Z długiej listy kandydatów na strażaków została tylko garstka!

04/03/2026 10:18

Zostanie prawdziwym strażakiem to marzenie wielu dzieci, ale droga do munduru w Wołowie okazuje się wyjątkowo kręta dla dorosłych kandydatów. Prześledziliśmy wyniki pierwszych etapów rekrutacji w Komendzie Powiatowej PSP. Statystyki są nieubłagane: z dużej grupy chętnych, którzy przeszli weryfikację dokumentów, po testach sprawnościowych została mniej niż połowa.

Rekrutacja do straży to proces wieloetapowy, w którym nie ma miejsca na najmniejszą słabość. Każdy kolejny szczebel drabiny do zawodowej służby brutalnie weryfikuje przygotowanie kandydatów.

Etap I: Formalności to dopiero początek

W pierwszym etapie komisja kwalifikacyjna pod lupę wzięła dokumenty kandydatów. Weryfikacja przebiegła pomyślnie dla szerokiej grupy osób. Na liście startowej znalazło się aż 38 kandydatów, którzy spełnili wymagania formalne i zostali dopuszczeni do sprawdzianu fizycznego.

Etap II: Morderczy test na hali OSiR i w Komendzie

2 marca 2026 r. rozpoczęła się prawdziwa walka. Kandydaci musieli stawić czoła wyzwaniom, które wymagają wszechstronnej sprawności:

Reklama
  • Podciąganie na drążku (w siedzibie Komendy),

  • Bieg po kopercie (sprawdzian zwinności),

  • Beep test (mordercza próba wydolnościowa na hali OSiR przy ul. Panieńskiej).

Wyniki tego etapu okazały się dla wielu „ścianą nie do przebicia”. Z 38 dopuszczonych osób:

  • 16 osób zaliczyło testy z wynikiem pozytywnym.

  • 16 osób otrzymało wynik „niezaliczony”.

  • 6 osób w ogóle nie stawiło się na start.

Oznacza to, że zaledwie 42% wszystkich kandydatów zdołało sprostać rygorystycznym normom punktowym (min. 50 pkt dla mężczyzn i 46 pkt dla kobiet).

Reklama

Kto walczy o mundur?

Do kolejnego etapu zakwalifikowała się „szczęśliwa szesnastka” o numerach identyfikacyjnych: 2, 9, 10, 11, 12, 13, 15, 17, 19, 21, 23, 27, 28, 32, 35, 36.

Dzisiaj: Starcie z lękiem wysokości

Dziś, 4 marca o godzinie 10:00, w Wołowie odbywa się decydujący III etap – sprawdzian braku lęku wysokości (akrofobia). Strażak musi być gotowy do pracy na drabinie mechanicznej czy dachach płonących budynków. Tutaj nie liczą się już mięśnie, a stalowe nerwy. Jeden moment zawahania na wysokości może oznaczać koniec marzeń o służbie w tym roku.

Trzymamy kciuki za kandydatów! Bycie strażakiem to nie tylko zawód – to misja, która wymaga siły lwa i ogromnej odporności psychicznej.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/03/2026 10:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości