W piątek 25 lipca pub Nowa Forma w Wołowie wypełnił się dźwiękami amerykańskiego folku, country-bluesa i ponadczasowych utworów Boba Dylana. Przed publicznością wystąpił Maciej Smycz – muzyk związany m.in. z projektami Blue Willmingtons i Willem Vardo – który tego wieczoru zabrał publiczność w muzyczną podróż przez amerykańskie bezdroża i nowojorskie kawiarnie lat 60.
Repertuar był szczery, momentami ironiczny, zawsze z sercem. Smycz sięgnął po utwory Dylana, ale nie zabrakło też mniej oczywistych kompozycji z pogranicza folku i bluesa – tych samych, które budują klimat w filmach drogi, a których melodie tak łatwo zapadają w pamięć. Do tego kilka historii, odrobina autoironii i świetny kontakt z publicznością.
Właściciele Nowej Formy nie kryli zadowolenia:
– Wczoraj mieliśmy okazję usłyszeć piosenki Boba Dylana w wykonaniu Macieja Smycza. Był to naprawdę udany koncert, który wprowadził nas w wyjątkowy, nostalgiczny nastrój i pozwolił na chwilę refleksji przy dźwiękach ponadczasowych utworów. Dziękujemy za piękny wieczór! - pisali kolejnego dnia na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Maciej Smycz koncertował w konfiguracji singer-songwriter – gitara, głos i opowieść. Kameralna atmosfera "plaży" Nowej Formy sprzyjała skupieniu – publiczność słuchała uważnie, często w ciszy, co pozwoliło w pełni poczuć klimat tej muzyki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze