Temat rynku pracy wywołał dyskusję podczas sesji Rady Miejskiej w Wołowie. Radni rozmawiali o przyszłości gospodarczej gminy, nowych inwestorach i możliwościach zatrudnienia dla mieszkańców. W debacie pojawiły się jednak dwa różne spojrzenia na sytuację.
Radny Paweł Czarny zwracał uwagę na potrzebę aktywnego pozyskiwania nowych przedsiębiorstw i tworzenia kolejnych miejsc pracy. Z kolei radny Robert Stępień i jednocześnie dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, przekonywał, że problem nie jest już tak oczywisty jak kilkanaście lat temu, ponieważ wiele firm już dziś ma trudności ze znalezieniem pracowników.
Trudno się z tym nie zgodzić. Wystarczy przejrzeć aktualne oferty pracy publikowane przez Powiatowy Urząd Pracy oraz portale rekrutacyjne. Poszukiwani są operatorzy maszyn, magazynierzy, kierowcy, pracownicy produkcji, spawacze, elektrycy czy pracownicy administracyjni. Wiele przedsiębiorstw prowadzi rekrutacje praktycznie bez przerwy.
Co więcej, mieszkańcy powiatu wołowskiego od lat znajdują zatrudnienie również poza swoim miejscem zamieszkania. Duże zakłady ze Środy Śląskiej, Miękini czy Wrocławia regularnie szukają nowych pracowników i organizują dojazdy do pracy.
W kontekście przyszłości rynku pracy coraz częściej mówi się także o terenach inwestycyjnych w Miękini, gdzie pierwotnie miała powstać gigantyczna inwestycja Intela. W przygotowanie tego projektu zaangażowany był m.in. poseł Michał Jaros, który wielokrotnie podkreślał znaczenie tej lokalizacji dla całego Dolnego Śląska i zatrudnienie około 400 pracowników. Teren nadal pozostaje jednym z najatrakcyjniejszych obszarów inwestycyjnych w regionie i pojawiają się informacje o zainteresowaniu kolejnych dużych inwestorów branży nowych technologii.
Choć inwestycja nie leży na terenie powiatu wołowskiego, jej ewentualna realizacja mogłaby mieć ogromny wpływ również na mieszkańców Wołowa, Brzegu Dolnego i Wińska. Już dziś wielu z nich codziennie dojeżdża do pracy do zakładów zlokalizowanych w sąsiednich gminach.
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że największym wyzwaniem staje się obecnie nie tylko tworzenie nowych miejsc pracy, ale również zatrzymanie młodych ludzi w powiecie oraz dostosowanie kwalifikacji pracowników do potrzeb nowoczesnej gospodarki.
Dlatego pytanie zadane podczas sesji pozostaje aktualne: czy samorząd powinien przede wszystkim zabiegać o kolejnych inwestorów, czy może równie mocno wspierać rozwój lokalnych przedsiębiorców, którzy już dziś tworzą miejsca pracy dla mieszkańców?
Jedno jest pewne, dyskusja o rynku pracy będzie wracać coraz częściej, bo od niej zależy przyszłość całego powiatu wołowskiego. Wielu mieszkańców pamięta czasy wysokiego bezrobocia. Dziś coraz częściej słychać jednak inne pytanie: nie gdzie znaleźć pracę, ale gdzie znaleźć wykwalifikowanego pracownika?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze