- W Afganistanie spędziłem z przerwami 7 lat - opowiada Michał Matraj, ratownik medyczny
z Wołowa. Wrócił 9 października 2020 roku z Kandaharu, a 19 października wyjechał na Ukrainę z misją OBWE, jako ratownik medyczny, do Siewierodoniecka. Mieszkał 70 km od Ługańska, 15 km od linii kontaktu jak to wcześniej nazywano.
Trwała od 8 lat. Ale była ona lokalna. Była linia kontaktu, wszyscy byli na swoich pozycjach. Po jednej separatyści z Donbasu, po drugiej Ukraińcy, po środku pas ziemi niczyjej. My, jako obserwatorzy OBWE jeździliśmy po wsiach, pomagaliśmy, obserwowaliśmy co się dzieje. Były one zniszczone, bo walki ciągle trwały, ale były to pojedyncze ostrzały pozycji militarnych, prowokowane przez strony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze