Reklama

Był w miejscu, w którym zaczęła się wojna

10/03/2022 20:23

Po naszym artykule „Był w miejscu, w którym zaczęła się wojna", Wołów odwiedziła telewizja Polsat. Zrobiła relację z przekazania karetek pogotowia, które ratownik medyczny Michał Matraj zawiezie na Ukrainę. Wrócił stamtąd uciekając przed wojną. Teraz wraca tam, aby dalej pomagać. Co tam przeżył, jak wyglądały pierwsze dni wojny i jak wydostał się ze zbombardowanego terenu - powiedział Kurierowi Gmin.

- W Afganistanie spędziłem z przerwami 7 lat - opowiada Michał Matraj, ratownik medyczny
z Wołowa. Wrócił 9 października 2020 roku z Kandaharu, a 19 października wyjechał na Ukrainę z misją OBWE, jako ratownik medyczny, do Siewierodoniecka. Mieszkał 70 km od Ługańska, 15 km od linii kontaktu jak to wcześniej nazywano.

Wojna trwała w tym rejonie od 2014 roku.

Trwała od 8 lat. Ale była ona lokalna. Była linia kontaktu, wszyscy byli na swoich pozycjach. Po jednej separatyści z Donbasu, po drugiej Ukraińcy, po środku pas ziemi niczyjej. My, jako obserwatorzy OBWE jeździliśmy po wsiach, pomagaliśmy, obserwowaliśmy co się dzieje. Były one zniszczone, bo walki ciągle trwały, ale były to pojedyncze ostrzały pozycji militarnych, prowokowane przez strony.

CAŁA ROZMOWA W NAJNOWSZYM WYDANIU KURIERA GMIN - ZAPRASZAMY DO SKLEPU

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości