Rozmowa z Joanną Sadowską, dyrektor Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brzegu Dolnym
– Stanowisko dyrektora GOPS-u w Brzegu Dolnym objęła Pani od kwietnia tego roku. Jak wyglądały pierwsze decyzje i początki pracy?
– Tak, rozpoczęłam urzędowanie 1 kwietnia – prawie w Prima Aprilis, ale to nie był żart, tylko poważne zadanie. Od samego początku mojej pracy skupiłam się na sprawach organizacyjnych i remontowych aby poprawić komfort zarówno pracowników jak i naszych klientów.
Budynek jest w złym stanie technicznym i wymaga generalnego remontu. Najważniejszą zmianą jest przeniesienie obsługi mieszkańców z pierwszego piętra na parter. To zlikwidowało barierę architektoniczną – wcześniej osoby starsze i z niepełnosprawnością musiały pokonywać strome schody lub czekać, aż ktoś usłyszy dzwonek. Teraz pracownicy socjalni, dział świadczeń rodzinnych czy funduszu alimentacyjnego obsługują mieszkańców wygodnie na parterze.
– To chyba znacząco usprawniło kontakt z mieszkańcami?
– Zdecydowanie. Ułatwiło to życie klientom, ale też pracownikom, bo poprawiła się organizacja pracy i komunikacja. Oczywiście remonty nie kończą się – budynek jest mocno zaniedbany i wymaga dalszej modernizacji. Wspólnie z burmistrzem ustaliliśmy, że kolejnym krokiem będzie termomodernizacja.
– Obejmując stanowisko musiała Pani też przedstawić plan działania. Jakie są Pani główne cele?
– Przygotowałam koncepcję funkcjonowania GOPS w perspektywie dziesięciu lat. Najważniejszym zadaniem jest przekształcenie ośrodka w Centrum Usług Społecznych (CUS). To nowoczesny model pomocy, w którym nie chodzi tylko o świadczenia pieniężne i pomoc doraźną ale o rozwój usług społecznych, szytych na miarę potrzeb mieszkańców. Wspólnie z Burmistrzem chcemy wdrożyć taki system w Gminie Brzeg Dolny, pozyskując na ten cel środki z Funduszy Europejskich Dolnego Śląska – a najbliższy nabór rusza już jesienią.
– Co w praktyce zmieni CUS?
CUS, oprócz aktualnych zadań GOPS, będzie świadczył i rozwijał usługi społeczne w lokalnym środowisku, a część zadań będzie zlecana organizacjom pozarządowym czy podmiotom ekonomii społecznej. To przede wszystkim ścisła współpraca z sołtysami, radami sołeckimi czy społecznością lokalną.
Planuję, aby nowe centrum skupiło się na trzech obszarach: seniorzy – rozwój opieki i wsparcia oraz rehabilitacji w miejscu zamieszkania, a także aktywizacja społeczna, to jedno z kluczowych zadać CUS, bowiem osoby starsze stanowią już ok. 40% mieszkańców gminy. Skupimy się również na osobach z niepełnosprawnością - wsparcie opiekunów nieformalnych i rozwój asystencji osobistej. Ważnym obszarem działań jest rodzina w kryzysie i tu planuję szeroko rozumianą kompleksową edukację i poradnictwo.
– Czyli pomoc społeczna to już nie tylko "ostatnia deska ratunku" i wypłacanie zasiłków?
– Dokładnie tak. Od lat obserwujemy dynamiczne zmiany w pomocy społecznej. Dziś już nie chodzi tylko o pomoc doraźną czy świadczenia pieniężne ale przede o indywidualne podejście do klienta z naciskiem na integrację i aktywizację zarówno społeczną jak i zawodową. Pomoc społeczna ma być się przede wszystkim narzędziem do budowania samodzielności i integracji społecznej.
– A co z kadrą? Do takich zadań potrzeba specjalistów.
– Obecni pracownicy to bardzo kompetentna i zdyscyplinowana kadra. Ale jeśli powstanie CUS, będziemy musieli zatrudnić dodatkowe osoby, np. koordynatorów indywidualnych planów usług społecznych czy organizatorów społeczności lokalnej. To specjaliści przewidziani w ustawie o CUS, którzy diagnozują potrzeby i projektują konkretne usługi.
– Jakie problemy społeczne Brzegu Dolnego uznaje Pani za najpilniejsze?
– Poza seniorami, duże wyzwanie to osoby samotne, schorowane, z niepełnosprawnościami, dlatego chcemy rozwijać usługi asystenckie i opiekę w miejscu zamieszkania Ważnym problemem są uzależnienia od alkoholu i środków psychoaktywnych, jako przewodnicząca gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych chciałabym rozwijać szeroko pojętą profilaktykę oraz aktywizację i integrację społeczną osób zagrożonych uzależnieniami.
– Wspomniała Pani o pierwszych działaniach edukacyjnych.
– Tak, rozpoczęliśmy projekt "Edukacja o starości" pod honorowym patronatem Burmistrza Brzegu Dolnego. Zorganizowaliśmy spotkanie ze specjalistą ds. opieki senioralnej dr Justyną Hołyst, a pracownicy urzędu i GOPS czy radni mogli wysłuchać ciekawej prelekcji nt problemów starzejącego się społeczeństwa, oraz doświadczyć starości w symulatorze – specjalnym kombinezonie. Doświadczenie to pozwala lepiej zrozumieć ograniczenia osób starszych – dzięki czemu urzędnicy stają się bardziej empatyczni i wyrozumiali w ich obsłudze.
– A co przed nami?
– Zbliżamy się do Międzynarodowych Dni Osób Starszych, a kolejnym elementem projektu "Edukacja o starości" będzie Dyskusyjny Klub Filmowy dla seniorów, który chcemy uruchomić w najbliższym czasie w kinie ODRA przy współpracy z DOK. Ten projekt pozwoli na integrację społeczną seniorów z gminy Brzeg Dolny i będzie też wspaniałą okazją do wspólnych spotkań. Chciałabym aby projekcji filmu towarzyszyła ciekawa dyskusja przy udziale edukatora filmowego, ale to niespodzianka o szczegółach będę informować Państwa niebawem
– Na koniec proszę powiedzieć kilka słów o sobie – jakie doświadczenia wniosła Pani do Brzegu Dolnego?
– Z wykształcenia jestem socjologiem, socjoterapeutą i organizatorem pomocy społecznej. Przez ponad 20 lat pracowałam w różnych jednostkach pomocy społecznej – w powiecie i w gminie, w starostwie przy funduszach europejskich, w organizacjach pozarządowych. Koordynowałam duże projekty krajowe i międzynarodowe, także we współpracy z hiszpańską Fndacją Diagrama Pomoc Psychospołeczna. Mam więc doświadczenie w zarządzaniu zarówno w administracji, jak i w NGO. Pracowałam również przez kilka lat w Starostwie Powiatowym w Wołowie, gdzie zajmowałam się unijnymi projektami. Do Brzegu Dolnego przyszłam, bo uznałam, że czas na zmianę środowiska i nowe wyzwania, a potencjał tej gminy jest ogromny.
- Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze