Pięć mieszkań wciąż jest wyłączonych z użytkowania, a mieszkańcy czekają na możliwość powrotu do swoich domów. Po wybuchu gazu w Głębowicach nadal trwają czynności związane z bezpieczeństwem budynku. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego informuje, że decyzja dotycząca usunięcia skutków katastrofy budowlanej zostanie wydana dopiero po zakończeniu postępowania. Tymczasem wiadomo już, że osoba poszkodowana w eksplozji zmarła.
Do wybuchu doszło w sobotę, 26 września, około godz. 7 rano. Gaz propan-butan, który ulatniał się z 11-kilogramowej butli, nagromadził się w mieszkaniu i doprowadził do eksplozji. Uszkodzone zostały ściany między mieszkaniami oraz ściana zewnętrzna budynku. Z bloku ewakuowano 22 osoby.
Mężczyzna, w którego mieszkaniu doszło do wybuchu, został ciężko poparzony i przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. 30 września zmarł w szpitalu w Poznaniu, co potwierdziła Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Jego ciało ma zostać skierowane na sekcję zwłok.

O aktualną sytuację budynku, w którym doszło do wybuchu zapytaliśmy Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Wołowie.
Rafał Sieńkowski, PINB w Wołowie, przekazał nam, że wybuch został zakwalifikowany jako katastrofa budowlana.
– Katastrofa budowlana była spowodowana wybuchem na ostatniej kondygnacji nadziemnej budynku. Zawaleniu uległa część ścian zewnętrznych i wewnętrznych w obrębie dwóch lokali mieszkalnych – informuje Rafał Sieńkowski.
Skutki eksplozji dotyczą jednak większej liczby mieszkań. – Wyłączeniu obecnie z użytkowania podlega 5 mieszkań, w tym 2 zniszczone w wyniku wybuchu – dodaje inspektor.
W dwóch lokalach, w których doszło do największych zniszczeń, konieczne będzie odtworzenie uszkodzonych części. W mieszkaniach na niższych kondygnacjach stwierdzono natomiast m.in. spękania ścian. Wcześniej strażacy zabezpieczyli również strop w mieszkaniu, w którym doszło do eksplozji.

Mieszkańcy muszą więc jeszcze poczekać. – W chwili obecnej trwają jeszcze czynności zmierzające do usunięcia występującego zagrożenia bezpieczeństwa. Decyzja o usunięciu skutków katastrofy budowlanej zostanie wydana po zakończeniu postępowania – wyjaśnia Rafał Sieńkowski.
Oznacza to, że na tym etapie nie ma jeszcze podstaw, by wskazać konkretną datę powrotu lokatorów do mieszkań.
Do czasu przeprowadzenia niezbędnych czynności mieszkańcy nie mogą korzystać z całej części budynku objętej skutkami eksplozji.
- Podczas prowadzonych działań ratowniczych przeszukano wszystkie mieszkania w celu wykluczenia innych osób poszkodowanych, odłączono prąd w budynku, zakręcono i wyniesiono butle z gazem. Strop w mieszkaniu, gdzie doszło do wybuchu został zabezpieczony stemplami - informuje st. kpt. Daniel Lisiecki zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wołowie.
W działaniach trwających około ośmiu godzin uczestniczyło łącznie 28 strażaków PSP i OSP, a także zespoły ratownictwa medycznego, LPR, policja, pogotowie energetyczne i PINB.
Strażacy ponownie apelowali również o wyposażanie mieszkań w detektory gazu, czujki tlenku węgla i dymu.
Na dziś wiadomo więc, że pięć mieszkań pozostaje wyłączonych z użytkowania, a dwa zostały zniszczone w wyniku eksplozji. PINB nadal prowadzi czynności związane z usunięciem zagrożenia, a decyzja dotycząca usunięcia skutków katastrofy budowlanej ma zostać wydana po zakończeniu postępowania.
Osobną kwestią pozostaje śledztwo dotyczące przyczyn i okoliczności samego wybuchu. Prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Wołowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze