Władysław Boczar, były wicestarosta, i wiceburmistrz Brzegu Dolnego, to pasjonat Piłsudskiego. Ubiera się w mundur z jego czasów, ma długą szablę u boku. W tym stroju można go było zobaczyć składającego kwiaty pod pomnikiem w dniu Niepodległości Polski, a 8 listopada w bibliotece Tama poprowadził konferencję poświęconą Marszałkowi. Dziś porozmawiamy z tym wielkim pasjonatem o wielkim Polaku jakim był Piłsudski i co sprawiło, że jego postać tak zaintrygowała dolnobrzeżanina.
- Co sprawiło, że zainteresował się pan tą niezwykłą postacią Józefa Piłsudskiego?
- Wychowałem się w rodzinie katolickiej i patriotycznej. Mój dziadek Michał Boczar, urodzony w 1988r.w Uhornikach, powiat Tłumacz, województwo Stanisławowskie na Kresach południowo – wschodnich – Galicja Południowo-Wschodnia, pod zaborem austriackim, jako 17-letni młodzieniec trafił do armii austriackiej cesarza Franciszka Józefa i był pisarzem – służba jego trwała 3lata. Mój tato Józef urodzony w 1924 r. również na Kresach, jako 20- letni mężczyzna poszedł na wojnę i przeszedł z X Dywizją Piechoty cały szlak bojowy od Jarosławia aż do miejscowości Mielnik pod Pragą Czeską, służąc w kompanii cekaemów, był celowniczym. Z wojny wrócił z końcem marca 1947r. Dziadek wraz z babcią i młodszym rodzeństwem mojego ojca, jako repatrianci osiedlili się na opolszczyźnie w powiecie namysłowskim. Tam też trafił mój tato jako osadnik wojskowy. Dziadek Michał żył krótko, bo zaledwie 72 lata, ale zdążył wszczepić we mnie patriotyzm i pamięć o wielkim Polaku Marszałku Józefie Piłsudskim, o mordzie sowieckim na Polskiej Elicie w Katyniu, ludobójstwie banderowców na Wołyniu i Kresach i wielu innych kwestiach, o których nie było mowy na lekcjach historii. Pamięć ta we mnie tkwiła i rozwijała się, poszerzałem swoją wiedzę, aż wreszcie nadarzyła się okazja. Od około 20 lat zacząłem współpracę ze Skarbnicą Narodową i zacząłem kolekcjonować numizmaty, medale, monety związane między innymi z Marszałkiem. W 2018r. na zakończenie kadencji jako wicestarosta wołowski, na pożegnanie przed emeryturą otrzymałem w prezencie od Starosty i pracowników Starostwa szablę– replikę szabli gen. Władysława Sikorskiego i już wtedy obiecałem, że odpowiednio ją spożytkuję. Postanowiłem wstąpić w szeregi Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej i tak też się stało. Od trzech lat jestem umundurowanym piłsudczykiem w stopniu chorążego związku. Mogę teraz aktywnie uczestniczyć w życiu piłsudczyków, brać udział we wszystkich uroczystościach państwowych, patriotycznych i religijnych i szerzyć patriotyzm wśród młodszego pokolenia Polaków.
-Gdyby skusił się Pan na ocenę Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości przez Polskę, jaka by była to ocena?
- W mojej opinii marszałek Józef Piłsudski jest Wielkim Polakiem – bohaterem narodowym. Pozornie niczym specjalnie się nie wyróżniał od innych, równocześnie działających polityków, ale był charyzmatycznym przywódcą narodu, znającym biegle trzy języki – rosyjski, francuski i niemiecki, które umożliwiały mu być dobrym dyplomatą. Dla dobra Ojczyzny potrafił w trudnych warunkach rozbiorowych dogadać się z innymi, wiele znaczącymi polskimi politykami. Pełniąc rolę faktycznej głowy państwa, skonsolidował pogrążającą się w politycznym chaosie Rzeczpospolitą. Jego oparta na aparacie wojskowym władza doprowadziła kraj do niepodległości. Zgoda ogólnonarodowa doprowadziła w konsekwencji do odzyskania niepodległości przez Polskę po 123 latach niewoli. 11 listopada każdego roku świętujemy powrót na mapę Europy Rzeczypospolitej Polskiej. Jest to najbardziej celebrowany bohater narodowy dwudziestowiecznej Polski. Zacytuję ocenę Wielkiego Polaka zawartą w książce Kajetana Morawskiego (ur. 1892, zm. 1973) pt. " Tamten Brzeg "- Wspomnienia i szkice cyt: " Iluż znałem ludzi dosłownie przez niego oczarowanych. Pamiętam jak jeden z moich przyjaciół mawiał mi, że za swego mistrza, za największego w Polsce męża stanu uważa Romana Dmowskiego, ale z Dmowskim chciałby rozmawiać, a Piłsudskiego pocałować w rękę. Wie pan, gdy ten dziwny człowiek do pana się zwraca, nie można nie stanąć na baczność". I to jest esencja mojej oceny wielkości pierwszego Marszałka Polski.
- Którą konkretną cechę Józefa Piłsudskiego najbardziej pan podziwia?
- Trudno mi jest podziwiać w tym człowieku jedną konkretną cechę, ponieważ jest dla mnie wzorem do naśladowania. Jak każdy człowiek miał również wady, natomiast jego aktywność życiowa i cechy pozytywne zdecydowanie przeważają. Pochodził z patriotycznej rodziny, pielęgnującej polskie tradycje. Jego ojciec brał udział w Powstaniu Styczniowym w 1863r. Był działaczem niepodległościowym, dowódcą wojskowym i politykiem. Zesłany na 5 lat na Syberię za to, że był Polakiem. Podobnie jak ja, miał ogromne poczucie humoru, czasami potrafił śmiać się z samego siebie. Bardzo lubił dzieci i karykatury na swój temat, ale jednocześnie był poważnym człowiekiem i zdecydowanym w działaniu dowódcą. Wiele ze swojego dobytku przeznaczał na cele charytatywne. Uważam za jedną z jego wad to, że palił w dużych ilościach papierosy zwane " marszałkowskimi ". Był pracoholikiem, często pracował również nocą. Przydałby się dzisiaj Polsce taki charyzmatyczny przywódca, myślę, że zrobiłby porządek.
- Czy idee Piłsudskiego są aktualne, zauważalne w dzisiejszej polityce?
- Idee Józefa Piłsudskiego są aktualne również dzisiaj i są krzewione przez Obóz Prawicowo –Patriotyczny. Zauważam również bardzo pozytywne zjawisko wśród patriotycznej, często konserwatywnej młodzieży wychowywanej przez dziadków i rodziców w duchu miłości do Ojczyzny. Również przyczyniają się do patriotycznego wychowania szkoły i organizacje harcerskie, czego przykładem jest Harcerska Organizacja Wychowawczo-Patriotyczna "Cichociemni "w Brzegu Dolnym oraz wiele innych patriotycznych stowarzyszeń i organizacji jak Związek Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej, którego szeregi nieustannie wzrastają.
- Ma pan ulubioną książkę, film lub gadżet związany z Piłsudskim?
- Mam wiele pamiątek i książek związanych z Marszałkiem Józefem Piłsudskim, które przez lata udało mi się zgromadzić. Pasjonuje mnie ta historia. Posiadam cenną kolekcję numizmatów– medali i monet, srebrnych, pozłacanych i złotych. Różnych autorów książki, których treść od czasu do czasu sobie przypominam, w tym: 14 tomów " Atlantydy Kresowej" prof. Stanisława Nicieji, "Tamten Brzeg – wspomnienia i szkice" Kajetana Morawskiego, "My Pierwsza Brygada" Stefana Arskiego oraz o Generale Bolesławie Wieniawie Długoszowskim – osobistym adiutancie Marszałka, "Wyprawa Kijowska Piłsudskiego 1920". Posiadam również pamiątkę po dziadku – piłsudczyku, kowalu, palcat-bagnet, narzędzie do poganiania koni a także służący jako broń biała kawalerzysty do zabijania wroga podczas walki. Najcenniejszą pamiątką, z którą nie rozstaję się codziennie jest zegarek szwajcarskiej produkcji wykonany w 500 egzemplarzach na świecie, na bazie srebrnej monety 10 - złotowej z 1936 roku, z twarzą z profilu Marszałka, pozłacaną 24 - karatowym złotem. Numizmaty zamierzam przekazać do Muzeum Ziemi Dolnobrzeskiej, które mam nadzieję powstanie, na ten moment przekazałem do depozytu Cichociemnym, pod ich opiekę.
- Jak postać Piłsudskiego wpłynęła na Pana życie, poglądy, wartości?
- Wartości, które pielęgnuję i ubogacam wyniosłem z domu rodzinnego i są one zbieżne z poglądami i życiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Przekazuję te wartości swoim dorosłym dzieciom i wnukom, trochę mi się to udaje. Staram się swoje życie prowadzić, na ile zdrowie pozwala w miarę aktywnie. W swoim dzieciństwie i młodości byłem harcerzem, po maturze w 1969 roku chciałem iść do szkoły oficerskiej, ale nie mogłem, bo mieliśmy wujka w Ameryce. Na studiach miałem Studium Wojskowe, zakończone przysięgą wojskową, byłem długie lata umundurowanym strażakiem – ochotnikiem i ciągle gdzieś ten mundur w tle, tradycje rodzinne. Od trzech lat jestem umundurowanym piłsudczykiem i taki już pozostanę na Chwałę Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu – Wielkiemu Polakowi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze