Reklama

Co z tą oczyszczalnią ścieków w Brzegu Dolnym? Wiceburmistrz Artur Michałek odpowiada

05/04/2024 10:52

W ostatnich dniach nie milknie temat mającej powstać oczyszczalni ścieków przy ul. Zakładowej. O szczegóły tej inwestycji zapytaliśmy obecnego wiceburmistrza gminy Brzeg Dolny, Artura Michałka.

Już od trzech tygodni ciągnie się temat oczyszczalni ścieków, która ma niedługo powstać w Brzegu Dolnym. O sprawie pisaliśmy już w poprzednich wydaniach gazety. W całym tym zamieszaniu brakowało jednej, lecz kluczowej rzeczy - stanowiska obecnej władzy. 

W sprawie oczyszczalni odbywały się spotkania mieszkańców, którzy zapraszali na nie przedstawicieli władzy Brzegu Dolnego. Niestety, żaden z nich nie skorzystał z takiego zaproszenia. W końcu mieszkańcy wyszli sami do radnych, aby wywołać ich do odpowiedzi. Tydzień temu strajkujący dolnobrzeżanie przyszli pod halę MOSiR, na której odbywał się wiec wyborczy Dolnobrzeskiej Inicjatywy Samorządowej. Ostatecznie udało im się podjąć próbę dialogu z radnymi i kandydującymi na radnych, lecz zostali szybko odesłani do domów. W związku z tym nasza redakcja zapytała o aspekty techniczne inwestycji kandydującego na burmistrza Artura Michałka, który aktualnie piastuje stanowisko wiceburmistrza gminy Brzeg Dolny. Temat został przybliżony podczas jednej z transmisji live, prowadzonej na stronie Facebook Dolnobrzeskiej Inicjatywy Samorządowej.

Reklama

Ile oczyszczalnia ścieków będzie kosztować i kto pokryje koszty?

Koszt tej inwestycji ma wynosić 30 milionów złotych. Oczyszczalnia ma być realizowana ze środków gminy oraz unijnych. Koszt wykonania dokumentacji projektowej ma kosztować ponad 900.000 zł, a za dokumentację odpowiada firma ESKO-CONSULTING sp. z o.o. Inwestycja została wpisana do Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych. 

Dlaczego na budowę zostało wybrane akurat to miejsce i czy może to generować problemy dla mieszkańców?

Reklama

Według zapewnień wiceburmistrza teren, na którym powstać ma oczyszczalnia zostało wybrane ze względów strategicznych. Na tym właśnie terenie ma znajdować się kolektor, który odprowadza 75% ścieków z miasta. Te ścieki mają zostać przekierowane do nowej oczyszczalni. Gmina od najwcześniejszej fazy uchwalania miejsca inwestycji zdawała sobie sprawę, że te tereny są zamieszkałe. Oczyszczalnia ma być prowadzone według najnowszych technologii, które mają nie generować smrodu, a zbiorniki będą szczelnie zamknięte.

 

Reklama

To pozostawia jednak pewną zagwozdkę i wzbudza niepokój mieszkańców. Przykładem mogą być zbiorniki oczyszczalni PCC, które systematycznie wymagają czyszczenia i właśnie ten proces generuje okropny odór, którym oddychać musi całe miasto - tak przynajmniej wynika z wyjaśnień PCC Rokita. Czy zbiorniki nowej oczyszczalni nie będą musiały być czyszczone? O tym Pan Michałek nie wspomniał, al zapewnia, że priorytetem będzie uchronienie mieszkańców przed uciążliwościami. 

Na jakim etapie jest inwestycja?

Reklama

Inwestycja jest na etapie sporządzania dokumentacji technicznej, która ma być gotowa najpóźniej w grudniu 2025 roku. Firma ESKO-CONSULTING ma 24 miesiące na przygotowanie dokumentacji. Procedury są aktualnie uzgadniane z Wodami Polskimi, gdyż zrzut oczyszczanych ścieków ma trafiać do Odry.

Po co nowa oczyszczalnia skoro istnieje ta rokicka?

Z uwagi na rozwój gminy, według Artura Michałka kluczowe jest uniezależnienie się od zakładów PCC. Wspomina również o problemach z komunikacją gminy z PCC w kwestii działania tej infrastruktury należącej do zakładów chemicznych. Istnienie gminnej oczyszczalni ścieków może również skutkować obniżeniem cen za ścieki. 

Reklama

Całość transmisji live: https://www.facebook.com/disbrzegdolny/videos/7496892190426359/

Problemy z komunikacją

Przejdźmy jednak do kluczowej, rażącej kwestii. Kłopoty z komunikacją w gminie są ogromnym problemem obecnie rządzących w Brzegu Dolnym. Nie chodzi tutaj już o komunikację na poziomie Gmina - Zakłady PCC. Głównym problemem jest komunikacja z mieszkańcami. Sam projekt gminnej oczyszczalni ścieków jest bardzo dobry, mieszkańcy Brzegu Dolnego sami uważają, że powinna taka powstać. Protest w sprawie oczyszczalni toczy się jednak z innego powodu. Jak opisywaliśmy we wcześniejszych artykułach, sednem problemu jest zawodna komunikacja z dolnobrzeżanami. Przez wiele lat nikt nie wiedział o powstającej inwestycji. Mieszkańcy ulicy Zakładowej dowiedzieli się o tym dopiero wtedy, kiedy ich zdanie nie miało już żadnego znaczenia. Miejsce budowy nowej oczyszczalni zostało wybrane w 2016 roku, a ludzie mieszkający na tych terenach nic o tym nie wiedzieli. Wszelkie informacje dotyczące inwestycji są bardzo trudne do znalezienia dla przeciętnego człowieka. Zanim wiceburmistrz Artur Michałek przybliżył temat na swojej transmisji live, wszelkie dokumenty w tej sprawie były ukryte na stronie internetowej Brzegu Dolnego. Aby dotrzeć do tych dokumentów trzeba było szukać wszystkiego w Biuletynie Informacji Publicznej, który przekierowywał do zewnętrznej strony. Na tej stronie były wszystkie dokumenty w kwestii oczyszczalni, lecz rozszyfrowanie ich wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu Prawa Zamówień Publicznych. Jaka jest szansa, że przeciętny człowiek stale zagląda do BIP i dodatkowo zrozumie spreparowane dokumenty? Znikoma, wręcz żadna. Przypominamy, że data ustalenia miejsca pod budowę oczyszczalni ścieków została uchwalona na Radzie Miejskiej w dniu 13.09.2016. Minęła prawie dekada, a mieszkańcy dowiadują się o tym dopiero dzisiaj. Ostatecznie oczyszczalnia ścieków powstaje pod nosem mieszkańców, sprawa oficjalnie toczy się od wielu lat, a mieszkańcy tych okolic nic o tym nie wiedzą. Chyba nie tak to powinno wyglądać. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości