W ubiegłym roku informowaliśmy o wielkiej akcji zatrzymania kilku osób , które ciężarówkami zwoziły odpady pomiędzy Brzegiem Dolnym a Wołowem. Odpady były toksyczne, a działka nie była przystosowana do ich utylizacji. Temat ten poruszaliśmy na łamach naszej gazety już w 2016 roku. W ostatnim czasie jeden z czytelników poinformował nas, że widział ponownie jak wjeżdżały na teren ciężarówki z odpadami.
Proceder składowania odpadów, zakopywania ich w pobliżu ujęcia wodny pitnej w Łososiowicach, co stanowiło realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi zakończył się (oficjalnie) w ubiegłym roku. Inspektorzy Wydziału Zwalczania Przestępczości Środowiskowej WIOŚ we Wrocławiu wspólnie z wrocławską Policją zatrzymali wtedy na gorącym uczynku kilka osób, które przyjechały z transportem. Śmieci od lat zwożono w okolicę Uskorza Małego i Piotroniowic.
Lokalne służby porządkowe (policja, Sanepid) przez lata nie potrafiły sobie poradzić z miejscowym przedsiębiorcą przyjmującym niebezpieczne odpady. Gmina Wołów po latach walki doprowadziła go na salę sądową, ale sprawa toczy się nadal, od 2019 roku. Właściciel upierał się przed sądem, że nie wie, kto zwozi na jego teren odpady, więc nie poczuwa się do ich usunięcia. W sądzie trwał proces, a odpady były wciąż zwożone.
W lipcu ubiegłego roku zatrzymano kilka osób, które zwoziły odpady w okolice Uskorza Małego. Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na podjęcie przez sąd decyzji o zastosowaniu wobec dwóch z mężczyzn środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Wobec pozostałych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zakazu opuszczania kraju. Za zarzucane czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Kurier Gmin otrzymał kilka tygodniu temu informację, iż w tamtym miejscu są widziane ciężarówki, mieszkańcy obawiają się, iż proceder zwożenia odpadów nadal trwa. Zapytaliśmy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska o to, czy były zgłaszane jakieś informacje.
Barbara Lewera z WIOŚ odpowiedziała nam, iż obecnie Inspektorat nie otrzymał informacji, iż na przedmiotowym terenie deponowane są odpady. Jednocześnie poinformowała, iż WIOŚ oczekuje na decyzję Marszałka Województwa Dolnośląskiego, od której zależy, czy za składowane odpady naliczona zostanie opłata podwyższona, czy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu rozpocznie postępowanie administracyjne celem ukarania właściciela działki administracyjną kara pieniężną. Obecnie sprawa objęta jest śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu.
Apel do mieszkańców, gdybyście widzieli składowane śmieci w nielegalnych miejscach piszcie na adres [email protected] lun na fb.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze