Od dziecka kocham zwierzęta. Odkąd pamiętam ich dobro było dla mnie najważniejszą wartością. Od zawsze jestem wrażliwy na ich krzywdę i nie godzę się na ich złe traktowanie - mówi Norbert Ziemlicki, który wspieraj na co dzień potrzebujące zwierzęta. Dziś prosi o pomoc, bo opieka nad nimi wiąże się z dużymi wydatkami.
W swoim apelu Norbert podkreśla też, że pomaganie zawsze było dla niego czymś naturalnym, co przychodziło mu z łatwością i dawało wielką radość. - I kiedy okazało się, że mogę to przekłuć w coś jeszcze większego, byłem przeszczęśliwy. Pomaganie zwierzętom stało się misją mojego życia. Czymś, bez czego nie wyobrażam sobie już ani dnia - podkreśla. - Bo śmiało mogę powiedzieć, że to nigdy nie była i nie będzie dla mnie tylko praca. To przede wszystkim setki uratowanych istnień, setki potrzebujących żyć, setki ocalonych zwierząt. Wielu z Was trwa przy mnie już bardzo długo wspiera moje działania. Dziękuję Wam za to, bo bez Was wiele by się pewnie nie udało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pomagam twoim zwierzakom a ty mnie blokujesz , bo nie rozumiesz mojego przesłania ????wstyd
Ciekawe co Pani napisała.
Pomagam twoim zwierzakom a ty mnie blokujesz , bo nie rozumiesz mojego przesłania ????wstyd
Ciekawe co Pani napisała.