Reklama

Dramatyczne chwile pod Brzegiem Dolnym i ważny apel strażaków

22/06/2025 21:28

Dramatyczny i ważny wpis opublikowali dziś w mediach społecznościowych strażacy z OSP z Brzegu Dolnego. Przeczytajcie!

Dokładnie o godzinie 06:30 rozlega się syrena alarmowa w moim domu. To znak- wezwanie alarmowe do remizy. Wyskakuję z łóżka, przebieram się- na wyjściu słyszę tylko od żony tak jak za każdym alarmowym wyjściem- uważaj na siebie. Pędzę do auta i pędzie do remizy. Pędzi też Kamil, drugi Kamil i Jacek dowódca naszych dzisiejszych działań.

Jesteśmy dopiero co po nocnym wypadku- dachowaniu pojazdu. Zmęczeni, ale dźwięk alarmu w domu i później dźwięk syreny w naszym wozie wyzwala w nas zawsze dodatkowe pokłady energii i zapominamy o wszystkim- liczy się jedno- POMÓC. Dowódca dzwoni do naszego Powiatowego Stanowiska Kierowania przy Państwowej Straży Pożarnej w Wołowie.

Reklama

Otrzymujemy krótką informację: mamy NZK (Nagłe Zatrzymanie Krążenia) – pomoc wezwał młody chłopak- jeszcze nie wiemy kto. NZK zawsze działa na nas wyjątkowo- nie ma dosłownie sekundy do stracenia i po kilkunastu sekundach jesteśmy gotowi do wyjazdu.

Otrzymujemy lokalizacje, ale nie jest zbyt precyzyjna. Wiemy, że mamy szukać też samochodu marki BMW- później okaże się to bardzo cenna wskazówka. Chłopiec w wieku 9 lat jak później się okazało nie bardzo wie gdzie jest ze swoim tatą. Otrzymujemy ogromny obszar do przeszukania. Początkowo dość mocno zawężony, natomiast z każdymi kolejnymi sekundami obszar ten znacznie się rozszerza. Jedziemy nad jeden staw w Pogalewie, przeszukujemy drugi trzeci staw. Nie ma nikogo. W oddali słyszymy kolejne jednostki straży pożarnej, które udają się w kierunku kolejnych stawów w Pogalewie.

Reklama

Nad niebem pojawia się Ratownik 13 z Wrocławia (Lotnicze Pogotowie Ratunkowe). Również szukają.

Po chwili Ratownik 13 schodzi nam z pola widzenia. Od razu pomyślałem- wylądował! Otrzymujemy lokalizację: Owieczki. Gdzie są te Owieczki? Przypominam sobie- wiem gdzie to jest! Ruszamy! To po drugiej strony Odry w kierunku na Miękinie. Lokalizację znam, bo robiłem tam treningi biegowe, a Owieczki są w środku lasu.

Dojeżdżamy w okolicę. Kamil kierowca zostaje przy samochodzie. Bierzemy torbę medyczną i ruszamy w teren w poszukiwaniu Julka i jego taty. Pojawia się świeży ślad pojazdu osobowego. Duża, szeroka opona- pasowałoby nam to do dużego BMW. W głowie pojawia się myśl- jest dobry trop. Podążamy za nim. Na piachu jest jeszcze bardziej zauważalny. Zaczynamy wołać. Po chwili słyszymy jakiś dźwięk. Dostajemy jeszcze większej energii. Dobiegamy na miejsce- na miejscu działa już załoga LPR. W samochodzie siedzi jak się za chwilę okazało- 9-letni chłopiec. Przerażony. Szybka konsultacja z dowódcą i z lekarzem LPR i zabieramy chłopca jak najdalej od miejsca, gdzie walczy załoga Ratownika 13 o przywrócenie życia taty chłopca.

Reklama

Ruszamy z Julkiem na spacer przed siebie. Ważne, by mu teraz pomóc. Opowiada całą historię z niezwykłymi szczegółami. Zapamiętał ich bardzo dużo. Słuchamy bardzo uważnie i pozwalamy mu powiedzieć to co w tej chwili chciał powiedzieć. Jest niezwykle inteligentnym chłopcem. Opowiada nam o całym wyjeździe z tatą, opowiada co się wydarzyło i co się zadziało. Jak wezwał POMOC z bardzo dużą ilością szczegółów.

I tu się zatrzymajmy. Wezwał POMOC, bo jedyne co mu przyszło do głowy do jeden numer ALARMOWY 112. Opowiedział nam, że prowadził sam reanimację taty, bo z LEKCJI W SZKOLE zapamiętał jak się to robi- jest też zuchem, a wiadomo, że w harcerstwie tematy medyczne nie są obce.

Reklama

Zadzwonił do operatora numeru alarmowego i pozostał z nim na linii starając się przekazać jak najwięcej szczegółów. Zadzwonił nie z własnego telefonu, którego jeszcze nie ma, ale z telefonu taty! To też ważne w tej historii, że poradził sobie z wybraniem numeru alarmowego 112 z telefonu, który był niewątpliwe zablokowanym- ilu z Was wie, że można zadzwonić na numer alarmowy z zablokowanego telefonu?

Julek opowiedział nam, że gdy usłyszał dźwięk helikoptera i zobaczył go- zaczął machać by zostać dostrzeżonym. To też pomogło niewątpliwie Ratownikowi 13 w lokalizacji miejsca zdarzenia.

Reklama

Niestety historia ta nie zakończyła się szczęśliwie. Tata Julka na skutek bardzo nieszczęśliwego wypadku, do którego doszło- zmarł. Nie ma potrzeby pisania o okolicznościach tego zdarzenia, natomiast jest konieczność przekazania Wam RODZICE ważnej przesłanki wynikającej z tej historii.

Numer alarmowy 112 jest numerem, który jest bezwzględnym numerem, który trzeba znać i nie bać się na niego dzwonić. Pod numerem alarmowym 112 pracują doświadczeni operatorzy z ogromną wiedzą, którzy zawsze prowadzą jak po sznurku cała procedurę wezwania służby ratunkowych- niezależnie od zdarzenia.

Reklama

Julek poprzez właściwą EDUKACJĘ został przygotowany do niezwykle trudnej sytuacji życiowej- właściwie. Ma w sobie ogromną siłę, odwagę i opanowanie. Choć nie jest jego marzeniem jak wiemy wstąpienie do służby- wiemy, że to już jest bardzo rozważny i mądry chłopiec.

Poświęćcie dzisiaj chwilę na to, by porozmawiać ze swoimi dziećmi na temat wzywania pomocy. Wy też możecie znaleźć się kiedyś w niezwykle trudnej i dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Julek i jego Tata. Rozmowa zajmie chwilę, a może URATOWAĆ ŻYCIE.

Reklama

OSP Brzeg Dolny

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/06/2025 21:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kuriergmin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości