To nie były zwykłe ćwiczenia, jakie co jakiś czas oglądamy na ulicach. W czwartek Brzeg Dolny stał się areną najbardziej skomplikowanych manewrów ratowniczych ostatnich lat. Pod kryptonimem „OLEK 2026” blisko 160 strażaków, żołnierze WOT, policja i ratownicy medyczni sprawdzali, czy aglomeracja jest gotowa na najczarniejszy scenariusz: serię poważnych awarii na terenie zakładów chemicznych.
Zarządzone przez wojewodę dolnośląską Annę Żabską ćwiczenia po raz pierwszy miały tak ogromną skalę. Strażacy nie mierzyli się z jednym problemem, ale z tzw. efektem domina, gdzie jedno nieszczęście napędzało kolejne. Łącznie w akcji wzięło udział 154 strażaków z całego województwa, 44 pojazdy oraz specjalistyczne grupy ratownictwa chemicznego z Wrocławia, Wałbrzycha i Legnicy. Wykorzystano drony, mobilne centra łączności i specjalistyczne kontenery.
To jest tylko fragment tekstu - jeśli chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium musisz wykupić dostęp.
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze