Dwie tradycje, dwa światy – jak to czytać i co z tym zrobić? Pod koniec października Polska dzieli się na dwa światy. Z jednej strony — kolorowe dynie, kostiumy czarownic, duchy i imprezy z okazji Halloween, które coraz częściej organizują szkoły, kluby i instytucje kultury. Z drugiej – Bal Wszystkich Świętych, organizowany przez parafie, wspólnoty i katechetów, gdzie dzieci przychodzą przebrane za swoich ulubionych świętych.
Bal Wszystkich Świętych – radość z nieba
Bal Wszystkich Świętych narodził się jako odpowiedź na coraz większą popularność Halloween.
Zamiast straszyć duchami, dzieci poznają prawdziwe historie ludzi, którzy żyli odważnie i z miłością – św. Franciszka, św. Joanny d'Arc, św. Jana Pawła II czy bł. Karoliny Kózkówny.
Bal to nie tylko zabawa – to lekcja wiary, odwagi i dobra.
W wielu parafiach organizowane są konkursy na najlepsze przebranie świętego, wspólne tańce, modlitwa i quizy.
W Brzegu Dolnym i okolicach takie bale odbywają się np. na hali sportowej, w salkach parafialnych i szkołach. Ich cel? Pokazać, że radość i światło zwyciężają mrok.
Halloween – zabawa czy komercja?
Halloween przyszło do nas z krajów anglosaskich.
Dla jednych to niewinna zabawa w przebieranie się i cukierki „trick or treat", dla innych – niepokojący zwyczaj promujący strach, śmierć i magię.
W wielu gminach organizują go domy kultury, szkoły, a nawet przedszkola – często w formie balu przebierańców bez religijnego znaczenia.
Dzieci cieszą się, dorośli dyskutują: czy to niewinna rozrywka, czy niepotrzebne wprowadzanie obcych symboli?
Jak to rozumieć i jak reagować?
Nie chodzi o to, by potępiać czy zakazywać, ale by rozumieć różnicę.
Halloween skupia się na zabawie w grozę – Bal Wszystkich Świętych na radości życia i dobra.
Jedno jest świecką tradycją rozrywkową, drugie – głęboko zakorzenione w duchowości i wierze.
Rodzice, nauczyciele i wychowawcy mogą:
tłumaczyć dzieciom, skąd pochodzą te zwyczaje,
pozwolić bawić się z umiarem i świadomością znaczenia symboli,
zachęcać do poznawania piękna polskich i chrześcijańskich tradycji – świeczki, wspomnienia, modlitwy i wdzięczności wobec tych, którzy odeszli.
Można inaczej
Zamiast „albo-albo", może warto poszukać „zarówno-jak-i":
– dynia może być nie symbolem strachu, lecz światła,
– kostiumy – nie koniecznie demonów, ale bohaterów dobra,
– a wieczór 31 października – czasem rozmowy o przemijaniu, pamięci i wdzięczności.
W wielu parafiach i szkołach powiatu wołowskiego już dziś odbywają się Bale Wszystkich Świętych.
Warto przyjść, zobaczyć, porozmawiać z dziećmi o tym, że święto nie zawsze musi być „straszne" – może być piękne, jasne i głębokie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze