Najnowszymi ciekawostkami podzielił się z "Kurierem Gmin" Tomasz Sapożnikow.
- Dziś miałem niesamowitą okazję cofnąć się w czasie, trzymając w rękach oryginalne dokumenty dawnej wołowskiej Fabryki Guzików z czasów, gdy nasze miasto nosiło nazwę Wohlau - informuje miłośnik historii Wołowa. - Wśród odnalezionych skarbów – stare rachunki, pieczątki, a także gotowe guziki i stemple do ich produkcji. To niezwykle cenne świadectwo przemysłowej przeszłości naszego regionu!
Co najważniejsze – to znalezisko nie trafiło na śmietnik tylko dzięki czujności i zaangażowaniu Panów Jakuba i Władka. - Wielkie podziękowania dla Was! Dziękuję również Bartoszowi Granatowi za błyskawiczne poinformowanie mnie o odkryciu - podkreśla pan Tomasz.- Wszystko to już wkrótce będzie można zobaczyć na własne oczy – eksponaty trafią do specjalnej gabloty w szkole przy ul. Spacerowej w Wołowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze