Mieszkańcy największego osiedla w Brzegu Dolnym sprzeciwiają się sprzedaży gminnej działki nr 12/18 AM-18 przy ulicy Wilczej, na której od lat funkcjonuje ogólnodostępny parking. Trwa zbiórka podpisów pod petycją do burmistrza, a sprawa – po raz kolejny – wywołała silną debatę społeczną. Tym razem inicjatywę wsparły radne z różnych środowisk politycznych, podkreślając ponadpartyjny charakter protestu.
Jak mówią mieszkańcy, wolą parking w złym stanie technicznym niż kolejny blok mieszkalny przed oknami. – Parking z dziurami to mniejsze zło niż beton, który zasłoni światło dzienne i jeszcze bardziej zagęści osiedle – podkreślają.
Parking przy ul. Wilczej to jedyny duży, ogólnodostępny parking w tej części Brzegu Dolnego. Z obserwacji prowadzonych przez mieszkańców – również przy użyciu monitoringu – wynika, że w ciągu dnia parkuje tam średnio około 60 samochodów. Już dziś okolica boryka się z deficytem miejsc postojowych, a sama ulica Wilcza oraz drogi dojazdowe są mocno obciążone ruchem.
Parkowanie wzdłuż jezdni:
• ogranicza widoczność,
• pogarsza bezpieczeństwo,
• utrudnia dojazd służbom ratunkowym i komunalnym.
Zdaniem mieszkańców likwidacja parkingu pogłębi problemy komunikacyjne i uderzy w codzienne funkcjonowanie osiedla.
Sporny teren leży w bezpośrednim sąsiedztwie Liceum Ogólnokształcącego, co generuje wzmożony ruch pieszy i samochodowy. Parking służy nie tylko mieszkańcom osiedla, ale także:
• uczniom i nauczycielom,
• rodzicom,
• osobom korzystającym z pobliskich basenów i obiektów rekreacyjnych,
• całej społeczności Ossolińczyka.
— Otoczenie szkoły wymaga rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo, a nie likwidowania istniejącej infrastruktury – argumentują autorzy petycji.
Największe emocje budzi perspektywa zabudowy wielorodzinnej. Mieszkańcy zwracają uwagę, że likwidacja kilkudziesięciu miejsc parkingowych pod budowę bloku oznaczałaby:
• dalsze zagęszczanie zabudowy,
• konieczność tworzenia nowych parkingów kosztem zieleni,
• wzrost ruchu i pogorszenie bezpieczeństwa.
W mediach społecznościowych pojawiają się też głosy, że zamiast kolejnego bloku mieszkańcy wolą zieleń – ogród osiedlowy lub skwer. Padają postulaty, by rozwój miasta nie odbywał się kosztem jakości życia na już gęsto zabudowanych osiedlach.
W petycji skierowanej do burmistrza mieszkańcy wnoszą o:
• wycofanie ogłoszenia o sprzedaży działki nr 12/18 AM-18,
• przeprowadzenie rzetelnych konsultacji społecznych z mieszkańcami osiedla i społecznością szkoły,
• analizę trwałego przeznaczenia terenu na cele publiczne, w szczególności parkingowe,
• zmianę zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, tak aby zabezpieczyć funkcję publiczną tego terenu.
Autorzy petycji podkreślają, że sprzedaż działki przy sprzeciwie zdecydowanej większości mieszkańców osiedla byłaby sprzeczna z zasadami racjonalnego planowania przestrzennego i dialogu społecznego.
Za petycją stoją radna powiatowa Katarzyna Uran oraz radna Rady Miejskiej w Brzegu Dolnym Anna Michalska, dla której jest to bezpośredni okręg wyborczy. Choć na co dzień reprezentują różne środowiska i wcześniej różniły się politycznie, w tej sprawie połączyły siły, wskazując, że chodzi o realne potrzeby mieszkańców, a nie partyjne spory.
— To sprawa codziennego życia i bezpieczeństwa, a nie polityki – podkreślają.
Jednocześnie pojawiają się głosy krytyczne wobec protestu mieszkańców. Część komentujących zwraca uwagę, że parking przy ul. Wilczej znajduje się na gminnym terenie, który formalnie należy do wszystkich mieszkańców gminy, a nie wyłącznie do jednego osiedla. Wskazują oni, że plac przez lata został w praktyce zagospodarowany przez okolicznych mieszkańców, bez opłat za postój i bez formalnego statusu parkingu.
Zdaniem tej grupy, skoro jest to teren wspólny, każdy mieszkaniec gminy ma prawo wypowiedzieć się na temat jego przyszłości, a decyzje nie powinny zapadać wyłącznie pod presją jednej społeczności. Pojawiają się apele o szerszą, miejską debatę i spojrzenie na potrzeby całego Brzegu Dolnego.
Burmistrz Ireneusz Fura wskazuje, że działka przy ul. Wilczej w obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczona jest pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, a gmina – jako właściciel – ma prawo ją sprzedać. Podnosi również argumenty formalne i finansowe, deklarując jednocześnie prace nad koncepcją parkingową dla tej części miasta.
Mieszkańcy odpowiadają jednak, że żadne koncepcje nie zastąpią istniejącego parkingu, dopóki nie zostaną wskazane realne, gotowe rozwiązania zastępcze.
Sprawa parkingu przy ul. Wilczej stała się symbolem szerszej dyskusji o tym, jak ma rozwijać się Brzeg Dolny – czy poprzez dalsze dogęszczanie zabudowy, czy z większym naciskiem na zieleń, bezpieczeństwo i infrastrukturę publiczną.
Zbiórka podpisów trwa, a mieszkańcy zapowiadają, że będą domagać się dialogu i wstrzymania sprzedaży działki do czasu rozstrzygnięcia sprawy w konsultacjach społecznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze