Za zamkniętymi drzwiami domów w powiecie wołowskim rozgrywają się dramaty, które coraz częściej przestają być niewidoczne. W 2025 roku policjanci wszczęli 106 procedur Niebieska Karta, a w niemal 20 przypadkach zdecydowali się na natychmiastową izolację sprawcy. Liczby rosną, ale jak podkreślają służby to nie tylko statystyka, lecz sygnał, że więcej osób odważa się mówić o przemocy i szukać pomocy.
Nie zawsze słychać krzyk. Często to cisza, strach i codzienne napięcie, które rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami. Od początku 2025 roku w powiecie wołowskim policjanci wszczęli 106 procedur Niebieska Karta. To oficjalne statystyki, ale za każdą z tych liczb stoi konkretna historia – rodzina, dom, osoby, które zdecydowały się lub musiały przerwać milczenie.
Najwięcej procedur wszczęto w gminach Wołów i Brzeg Dolny po 46 przypadków. W gminie Wińsko było ich 14. Dane przekazał oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wołowie, asp. Janusz Rosa.
W niemal jednej piątej interwencji policjanci sięgnęli po najsilniejsze narzędzie, jakie daje im prawo. 19 razy wydano natychmiastowy nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do osoby pokrzywdzonej. W dwóch przypadkach sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec sprawców przemocy.
To sytuacje, w których jak podkreślają funkcjonariusze zagrożone było życie lub zdrowie domowników.
Procedura Niebieskiej Karty uruchamiana jest wtedy, gdy pojawia się uzasadnione podejrzenie przemocy domowej. Nie wymaga zgody osoby pokrzywdzonej. Liczy się jedno – bezpieczeństwo.
Procedurę może wszcząć nie tylko Policja, ale również: pracownik ochrony zdrowia,
nauczyciel lub pedagog, pracownik pomocy społecznej. Od tego momentu sprawą zajmuje się Zespół Interdyscyplinarny, który monitoruje sytuację rodziny i zapewnia wsparcie psychologiczne, prawne oraz socjalne. Celem nie jest "papierowa procedura", lecz realna ochrona i ograniczenie wpływu sprawcy na osoby pokrzywdzone.
Natychmiastowy nakaz opuszczenia lokalu to rozwiązanie, które w praktyce odwraca dotychczasowy schemat. To sprawca musi odejść, a nie osoba doznająca przemocy.
Nakaz oznacza: obowiązek natychmiastowego opuszczenia domu lub mieszkania, zakaz zbliżania się do osoby pokrzywdzonej i wspólnego lokalu, okres obowiązywania 14 dni, z możliwością przedłużenia przez sąd.
Dla wielu ofiar to pierwszy moment, w którym mogą poczuć się bezpiecznie we własnym domu.
– Każdy sygnał dotyczący przemocy domowej traktujemy priorytetowo. Nie ma i nie będzie przyzwolenia na jakiekolwiek formy przemocy – podkreśla asp. Janusz Rosa.
Przemoc domowa to problem, który dotyka wiele osób w całej Polsce, o czym świadczą najnowsze statystyki. W ubiegłym roku do Policji trafiło 59 174 formularzy "Niebieskiej Karty – A", a łączna liczba osób doświadczających przemocy domowej szacowana jest na 86 920. Jej ofiarami w przeważającej części są kobiety i dzieci, jednak eksperci podkreślają, że przemoc może występować w różnych środowiskach i rodzinach, niezależnie od statusu społecznego.
W ostatnich miesiącach temat przemocy domowej znalazł się szeroko w debacie publicznej, częściowo dzięki głośnemu filmowi "Dom dobry" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Produkcja, która porusza różne formy przemocy psychicznej, fizycznej i seksualnej w rodzinie, stała się jednym z najchętniej oglądanych filmów w kraju, przyciągając miliony widzów do kin.
Reakcja społeczeństwa była zauważalna nie tylko w mediach, ale także w praktyce. Organizacje pomocowe raportowały znaczący wzrost zgłoszeń od osób szukających wsparcia. Z danych fundacji Feminoteka wynika, że po premierze filmu liczba telefonów i kontaktów z osobami doświadczającymi przemocy wzrosła nawet o 223 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca.
Eksperci podkreślają, że nagłaśnianie tematu – zarówno w sztuce, jak i mediach – może działać jak impuls społeczny, który zachęca ofiary do poszukiwania pomocy i zgłaszania przemocy. To zjawisko obserwowano również przy innych kampaniach społecznych i medialnych, które prowadziły do krótkotrwałych wzrostów zgłoszeń przemocy domowej.
Policja, instytucje pomocowe i organizacje pozarządowe apelują, aby każda osoba, która doświadcza przemocy lub jest jej świadkiem, nie pozostawała z tym problemem sama. Zgłoszenia są traktowane poważnie i mogą uratować nie tylko zdrowie, ale i życie.
Jeżeli podejrzewasz, że w Twoim otoczeniu dochodzi do przemocy domowej, nie wahaj się zgłosić tego odpowiednim służbom lub organizacjom pomocowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze