Ten tekst ukazał się w Kurierze Gmin z 23 października 2025 r. - POBIERZ
W sobotę nasze drużyny mierzyły się z ligowym TOP-em - na boisku w Lubiążu gościli bowiem zawodnicy wicelidera z Wilkszyna, zaś przeżywający olbrzymie trudności Spartanie mieli w rozkładzie wizytę w Kątach Wrocławskich. Oczywiście dużo większy ciężar gatunkowy niosło ze sobą starcie Odry z Zorzą, gdyż na boisko wyszły ekipy, mające potencjał na skuteczną walkę o awans. Wprawdzie podopiecznym trenera Krystiana Januszewskiego w ostatnich tygodniach ligowa walka nie układała się najlepiej, ale tym bardziej w konfrontacji z wymagającym rywalem lubiążanie chcieli pokazać, że nadal pozostają w grze o najwyższe pozycje.
|
ODRA LUBIĄŻ - Zorza Wilkszyn 0-0 Żółte kartki: P. Leśniewski, M. Wojtyło, K. Sołowski, K. Romanowicz, M. Kijaczek, P. Rewak; ODRA: D. Posacki – K. Sołowski (90’ M. Kijaczek), B. Błachnio, J. Szuszfalak, G. Połetek (65’ M. Pawłowicz), W. Wypych, O. Sevastianov (77’ P. Rewak), M. Wojtyło, P. Wanias (77’ K. Romanowicz), P. Leśniewski, F. Kulas. |
Nie ma już w puli liderów A-klasowej rywalizacji zespołów, które na dystansie nie popełniły błędów. Drużynie z Wilkszyna wpadki przydarzyły się w Ciechowie (1-3) oraz Środzie Śl. (0-1), ale w ostatnich tygodniach zdecydowanie znacznie bardziej poniżej oczekiwań prezentuje się ekipa z Lubiąża, która przez blisko miesiąc punkty zrobiła jedynie w derby ze Spartą (4-0). Starcie z Zorzą miało być więc swojego rodzaju meczem prawdy - czy nasz zespół stać jeszcze na walkę z najlepszymi?
Po sobotniej konfrontacji odpowiedź musi być twierdząca, choć duża w tym zasługa przyjezdnych, którzy mimo wszystko mocno rozczarowali. Były wprawdzie momenty, w których piłkarze Zorzy potwierdzali, że ich miejsce w rankingu nie jest dziełem przypadku, wśród których szczególny szacunek budziły dokładne, długie krzyżowe podania, po których kilka razy zrobiło się gorąco na przedpolu bramki Daniela Posackiego, ale generalnie zbyt dużo minut goście poświęcili na dyskusje z arbitrem, który w kilku przypadkach - ich zdaniem oczywiście - nie docenił ich krzywdy i albo nie odgwizdał wapna, albo zbyt łagodnie ocenił zagranie rywala. Swoje 3 grosze w bieżącą ocenę pracy sędziego wrzucali także gospodarze, ale wydaje się, że to lubiążanie nieco więcej czasu poświęcali na grę, dzięki czemu to po ich stronie w tej konfrontacji była nie tylko inicjatywa, ale i spora ilość strzeleckich sytuacji. Do podbramkowych spięć dochodziło szczególnie po stałych fragmentach gry, a po dośrodkowaniu z jednego z nich i uderzeniu głową Bartłomieja Błachnio golkiper Zorzy efektowną interwencją sparował futbolówkę na poprzeczkę. Lubiążanie sprawnie radzili sobie również w kontratakach i po jednym z nich szansę na wpakowanie piłki do siatki miał Grzegorz Połetek (na zdjęciu), ale najpierw przegrał pojedynek z wilkszyńskim bramkarzem, a potem arbiter odgwizdał spalonego. W ten sam sposób sędziowska trójka skasowała znakomicie zapowiadającą się szarżę Oleksandra Sevastionova, który wydawał się utrzymać linię, ale chorągiewka poszła jednak w górę. Swoje sytuacje w tej części mieli oczywiście także goście, ale w 1.odsłonie znacznie bardziej na prowadzenie zasłużyli piłkarze Odry, wciąż jednak grzeszący nieskutecznością.
Po zmianie stron przewaga miejscowych stała się jeszcze bardziej wyraźna. Gościom bowiem nie udało się przełamać dominacji gospodarzy w środku pola i coraz rzadziej zdolni byli wyprowadzać groźne ataki, za to po każdej stykowej sytuacji zawodnik Zorzy długo cierpiał na murawie. W żaden sposób nie może to jednak wytłumaczyć strzeleckiej słabości lubiążan, w których imieniu na początku 2.połowy wynik mógł zmienić znakomicie zamykający ataki na lewej flance G. Połetek, ale jego uderzenia 2-krotnie mijały cel. Do samego końca zwycięski gol dla Odry wisiał na włosku, ale ostatecznie ta ciekawa konfrontacja nie przyniosła rozstrzygnięcia.
- Zagraliśmy dobre spotkanie z wymagającym rywalem, ale końcowy wynik z całą pewnością pozostawia duży niedosyt - powiedział po końcowym gwizdku arbitra trener K. Januszewski. - Piłkarze Zorzy pokazali, ze tworzą wartościowy zespół i również potrafili stworzyć sobie kilka okazji do zdobycia zwycięskiego gola, ale mam wrażenie, że w przekroju całego spotkania to my byliśmy i częściej i bliżej tego trafienia, które prawdopodobnie dałoby komplet punktów. Był to bowiem tzw. mecz do pierwszej bramki, a nas zawiodła kolejny raz skuteczność. Mam nadzieję, że ta sportowa złość znajdzie ujście w kolejnych meczach i wreszcie ofensywa Odry zdoła się odblokować, gdyż cały zespół zasługuje na wyższą pozycję w tabeli.
|
KP Kąty Wrocławski Reklama
- SPARTA MIŁCZ walkower 3-0 |
W zasadzie na korzystny rezultat w konfrontacji z liderem miłczanie mieli jedynie teoretyczne szanse, gdyż obie ekipy w ligowym rankingu już na tym etapie zmagań dzieli przepaść. Wydaje się, że właśnie w ten sposób o wyjazdowym starciu z KP pomyślało również kilku Spartan uznając, że podróż do Kątów Wrocławskich to nie najlepszy pomysł na spędzenie sobotniego popołudnia. Luki w kadrze okazały się na tyle znaczące, że powtórzyła się historia sprzed miesiąca, kiedy to nasz zespół nie stawił się w Wilkszynie - a tym razem darmowe punkty padły łupem KP.
|
9.kolejka: Sokół - Parasol 1-0; Zieloni - Mechanik 2-1; Polonia Wr. - Błyskawica 2-1; Widawa - Porcelana 5-0; Polonia II Śr.Śl. - Zorza P. 7-2; Maślice - Osiek 5-1. |
||||
|
TABELA |
||||
|
1. |
KP Kąty Wrocławskie |
10 |
26 |
44-7 |
|
2. |
Zorza Wilkszyn |
10 |
22 |
28-6 |
|
3. |
Sokół Smolec |
10 |
21 |
35-24 |
|
4. |
Polonia Wrocław |
10 |
19 |
33-15 |
|
5. |
Parasol Wrocław |
10 |
18 |
31-8 |
|
6. |
Polonia II Środa Śl. |
10 |
17 |
24-27 |
|
7. |
ODRA LUBIĄŻ |
10 |
16 |
16-9 |
|
8. |
Zorza Pęgów |
10 |
15 |
26-25 |
|
9. |
Widawa Wrocław |
10 |
15 |
21-21 |
|
10. |
Porcelana Ciechów |
10 |
15 |
22-29 |
|
11. |
Zieloni Rakoszyce |
10 |
13 |
23-31 |
|
12. |
Błyskawica Lenartowice |
10 |
10 |
17-19 |
|
13. |
Mechanik Brzezina Reklama
|
10 |
10 |
13-26 |
|
14. |
Maślice Wrocław |
10 |
7 |
16-25 |
|
15. |
LZS Osiek |
10 |
6 |
11-40 |
|
16. |
SPARTA MIŁCZ |
10 |
3 |
5-54 |
|
11.kolejka: Zorza Pęgów - ODRA (25 października, 15.00); SPARTA - Widawa Wrocław (26 października, 14.00). |
||||
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze