Konfrontacja z przeciwnikiem z Lubiąża była 1.spotkaniem, jaki na A-klasowym gruncie rozegrali piłkarze z Miłcza, po historycznym awansie w sezonie 2020/2021. Tamte rozgrywki były zresztą dla Spartan pamiętne, gdyż finiszowali oni na 6.pozycji, odnosząc 13 zwycięstw w 27 rozegranych pojedynkach (skuteczność 51%), ale nawet wówczas nie udało im się pokonać drużyny Odry. W pamiętnym spotkaniu z 15 sierpnia 2020r. występujący w roli gospodarzy na wołowskiej murawie miłczanie ulegli lokalnemu konkurentowi 2-3, a w kwietniowym rewanżu ich porażka miała jeszcze bardziej znaczące rozmiary (1-5). Potem było jeszcze gorzej - tzn. oczywiście dla gości sobotniego pojedynku, gdyż kolejne starcia zdecydowanie wygrywali lubiążanie - 4-0 oraz 8-0 i wszystko wskazywało na to, że w 8.kolejce bieżących rozgrywek piłkarzom z Miłcza nie uda się przełamać futbolowej historii bezpośrednich pojedynków obu rywali.
|
ODRA LUBIĄŻ - SPARTA MIŁCZ 4-0 (1-0) Bramki: F. Kulas (3’, 51’), M. Pawłowicz (65’), P. Leśniewski (68’), Żółte kartki: P. Konon, E. Stańczyk; ODRA: D. Posacki – K. Sołowski, B. Błachnio (55’ O. Sevastianov), M. Wojtyło, G. Połetek, K. Romanowicz, W. Wypych, P. Leśniewski (69’ P. Rewak), F. Kulas, M. Pawłowicz, M. Kijaczek (55’ G. Gryzan); SPARTA: E. Stańczyk – T. Kuc, S. Pęcherski, M. Płonka, A. Grobelny, A. Korcz, P. Chmielewski, P. Konon, M. Hańczyk, I. Partyka (70’ P. Pasek), P. Stróżyński. |
Prowadzony wówczas przez trenera Tomasza Grzegorzewskiego zespół z Lubiąża skończył rozgrywki na 2.pozycji i w następnym sezonie walczył o ligowe punkty na okręgowym poziomie. Teraz starcie ze Spartą było okazją do debiutu za trenerskim sterem dla Krystiana Januszewskiego, który objął funkcję szkoleniowca Odry z podobnym zadaniem. - W zasadzie dopiero się nawzajem poznajemy i po pierwszym spotkaniu trudno jest coś definitywnie cokolwiek deklarować - powiedział nam nowy szkoleniowiec. - Bez wątpienia w drużynie jest potencjał na skuteczną walkę o wyższy poziom, ale nasze aktualne możliwości pokażą kolejne spotkania, w których mierzyć się będziemy z dużo bardziej wymagającymi przeciwnikami. Mimo tego, że wcześniej zgubiliśmy ważne punkty nadal pozostajemy w grze o najwyższy cel, ale o awans nie będzie łatwo. Z jednej strony drużynę bez wątpienia stać na zwycięstwo w rozgrywkach, lecz takie same ambicje ma jeszcze parę mocnych zespołów. Czekam więc na kolejne występy na boisku, a także powrót do składu piłkarzy, mających w tym momencie kłopoty ze zdrowiem - mniejsze bądź większe. Jeśli zachowamy należytą dyscyplinę wewnątrz zespołu, a w każdym meczu grać będziemy solidny procent tego, na co stać ten zespół, to powinno być dobrze. Z całą pewnością drużyna w jakimś spektakularnym stylu nie przewyższa reszty kandydatów do awansu, więc rywalizacja do samego końca powinna być wyrównana i emocjonująca.
Po 2.stronie futbolowej barykady stanął zespół, którego ambicją jest walka o utrzymanie i przyznać trzeba, że do tej pory nie idzie to Spartanom najlepiej. Pewne nadzieje dawać mogło zwycięstwo nad rywalami z Osieku (4-2), ale następne 5 kolejek to 4 wysokie porażki (bilans bramkowy: 1-28) oraz spotkanie oddane walkowerem, gdyż nie udało się zebrać składu przed wyjazdem do Wilkszyna. Wizyta w Lubiążu także nie wzbudziła wśród miłczańskich kadrowiczów wielkiego zainteresowania i w meczowym protokole znalazło się ostatecznie zaledwie 14 zawodników.
Goście przystąpili więc do starcia z faworyzowaną Odrą w mocno okrojonym składzie, bez nominalnego bramkarza, a ponieważ biednemu zawsze wiatr wieje prosto w oczy, już od 3.minuty praktycznie nie mieli czego bronić - oczywiście prócz rozmiaru kolejnego niepowodzenia. Po 183 minutach strzelecką niemoc lubiążan przerwał Franciszek Kulas, kończąc celnym uderzeniem składną akcję z lewego skrzydła. Kolejne minuty przyniosły gospodarzom również sporo strzeleckich sytuacji, ale w decydujących momentach obudziły się stare demony i piłka ponownie nie chciał wpaść do siatki miłczańskiej bramki. Dopiero po przerwie sympatycy Odry mogli świętować kolejne trafienie. Dynamiczny atak Mateusza Pawłowicza (na zdjęciu) przerwali w polu karnym obrońcy gości i arbiter pojedynku bez wahania wskazał na wapno, a w roli skutecznego egzekutora w chwilę później wystąpił F. Kulas. Kwadrans potem ex-Spartanin ponownie zaskoczył swoich byłych kolegów dynamicznym wejściem w pole karne i tym razem osobiście celnym uderzeniem skutecznie sfinalizował atak. Rezultat konfrontacji ustalił Paweł Leśniewski, a jego trafienie zakończyło kolejną składną akcję całego zespołu.
Kolejne derby były więc meczem bez historii, gdyż różnicę celów i futbolowych potencjałów obu rywali było wyraźnie widać, a mimo ambitnej walki gościom nie udało się zniwelować argumentów lubiążan, których zwycięstwo mogło być jeszcze wyższe. Wydaje się zresztą, że w miniony weekend sportowe szczęście drużynie Odry sprzyjało nie tylko w konfrontacji ze Spartą, ale także na murawach w Środzie Śl. i Pęgowie, gdzie punkty pogubiły obie Zorze, w czego rezultacie rankingowa północ mocno się spłaszczyła.
|
8.kolejka: Kąty Wr. - Osiek 9-0; Maślice - Mechanik 1-2; Polonia II Śr.Śl. - Zorza W. 1-0; Polonia Wr. - Zieloni 8-1; Sokół - Porcelana 3-6; Zorza P. - Parasol 0-3; Widawa - Błyskawice 2-1. Reklama
|
||||
|
TABELA |
||||
|
1. |
KP Kąty Wrocławskie |
8 |
20 |
37-7 |
|
2. |
Zorza Wilkszyn |
8 |
18 |
25-5 |
|
3. |
Polonia Wrocław |
8 |
16 |
30-12 |
|
4. |
Parasol Wrocław |
8 |
15 |
29-7 |
|
5. |
ODRA LUBIĄŻ |
8 |
15 |
16-7 |
|
6. |
Zorza Pęgów |
8 |
15 |
23-15 |
|
7. |
Porcelana Ciechów |
8 |
15 |
22-20 |
|
8. |
Sokół Smolec |
8 |
15 |
25-24 |
|
9. |
Polonia II Środa Śl. |
8 |
13 |
15-23 |
|
10. |
Widawa Wrocław |
8 |
12 |
14-18 |
|
11. |
Zieloni Rakoszyce |
8 |
9 |
19-28 |
|
12. |
Błyskawica Lenartowice |
8 |
7 |
14-16 |
|
13. |
Mechanik Brzezina |
8 |
7 |
10-23 |
|
14. |
Maślice Wrocław |
8 |
4 |
10-22 |
|
15. |
SPARTA MIŁCZ |
8 |
3 |
5-42 |
|
16. |
LZS Osiek |
8 |
3 |
7-33 |
|
9.kolejka (11-12 października): Parasol - ODRA (sobota, 15.00); SPARTA - Sokół (niedziela, 15.00). |
||||
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze